Hogwart we Frankfurcie

Jasnowidztwo i telepatia z lusterkiem w ręku – to metody badawcze uznawane przez jedną z niemieckich uczelni.

Reklama

Od kilku lat na państwowym Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą funkcjonuje kierunek studiów o nazwie medycyna komplementarna. Cytując oficjalną stronę uczelni, jego celem są „badania nad humanistycznymi korzeniami medycyny i sztuki lekarskiej oraz przekazanie wiedzy i umiejętności stanowiących przydatne uzupełnienie medycznych kompetencji”.

Sposób uzupełniania tychże kompetencji urąga jednak wszelkim regułom nauki. Wykazanie skuteczności aluminiowego lusterka w kontaktach z istotami pozaziemskimi, rozmowach ze zmarłymi czy jasnowidzeniu było przedmiotem pracy magisterskiej, ocenionej przez uczelnię jako wybitna. Grono wykładowców zasilać miał m.in. ezoteryk potrafiący rzekomo przewidzieć wyniki totolotka na podstawie fal grawitacyjnych. Do przedmiotów obowiązkowych należy homeopatia, której skuteczność „naukowiec” wywodzi z teorii kwantów.

W ubiegłym roku uczelnię odwiedziła grupa rządowych ekspertów. Wniosek z wizyty był jednoznaczny: Uniwersytet Viadrina powinien skreślić kierunek z planu zajęć. Ten zdecydował jednak inaczej. Studia będą kontynuowane, jednak odtąd we współpracy z wydziałem medycznym.

Będący częścią publicznej uczelni instytut finansowany jest ze środków prywatnych. Te zaś pochodzą głównie od producentów leków homeopatycznych oraz przedsiębiorstw działających na polu medycyny alternatywnej. Wymowny jest także tytuł periodyku publikującego wyniki badań studentów: „Czasopismo Anomalistyczne. Jest to wydawnictwo specjalizujące się w tematach takich jak m.in.: UFO, reinkarnacja czy astrologia.

«« | « | 1 | » | »»
  • nordynka
    27.03.2013 12:55
    no i znowu widać jak na dłoni - tam gdzie ludzie nie wierzą w Boga wierzą w byle co, i maja swoją atrapę, protezę duchowości

    oszukani

    tylko że tu stawką jest życie wieczne

    módlmy się więc za nich i za nas żebyśmy byli zapalonym światłem i nie zwietrzałą solą
  • madziamiau
    27.03.2013 13:14
    niestety Niemcy lubią takie rzeczy i to na coraz większą skalę i nie wierzę że to tylko na tej uczelni się dzieje
  • komentarz
    27.03.2013 18:04
    Polecam autorce artykułu Marii Górnej oraz @nordynce i @madziamiau aby zapoznały się z tematem dokładnie.
    Telepatia, prekognicja, różdżkarstwo i inne metody odkrywania wrażliwości niektórych ludzi na promieniowania są stare jak świat, stosowane były jeszcze przed chrześcijaństwem.
    Chrześcijaństwo chciałoby zawłaszczyć naturą człowieka i sterować nią, tylko dlatego, że nie uznaje tych metod.
    Dla przykładu, dzięki różdźkarstwu, czyli wykrywaniu cieków wodnych, nie można było na takich terenach budować domostw i obór dla zwierząt, jako że cieki źle wpływają na organizmy.
    Równie dobrze można uznać, że okadzanie ołtarza kadzidłem, modlenie się do obrazków, oddawanie czci świątkom, że są to artefakty z zamierzchłej przeszłości ludów pierwotnych jako archaizmy, aby przebłagać bogów.
    Dziś te archaizmy nazywa się duchowością.
    Polecam zgłębienie tego tematu gruntownie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama