Beczka na stres

O wstydzie, potrzebie snu i pogodzeniu się ze sobą z dr Małgorzata Lewicką, psychiatrą.

Reklama

Barbara Gruszka-Zych: Kiedy powiedziałam znajomym, że idę do psychiatry, usłyszałam śmiech. Odwiedzanie lekarza tej specjalności budzi wiele emocji, mimo że mamy XXI wiek.

Małgorzata Lewicka: Mam gabinet w Chorzowie, a sporo pacjentów przyjeżdża do mnie z miast ościennych, bo u siebie boją się spotkać kogoś znajomego. Nie chcą się przyznać, że idą do psychiatry. Nie chcą brać L4, bo nie wiedzą, z jaką reakcją spotkają się w pracy.

W Polsce nie ma takiej mody jak na Zachodzie, że każdy ma swojego psychiatrę, i to nie budzi zdziwienia.

U nas mało kto chce się przyznać, że doskwierają mu jakiekolwiek zaburzenia psychiczne. Niedawno trafiła do mnie pacjentka, którą musiałam skierować na oddział psychiatryczny. Była w tak ciężkiej depresji, że mimo iż zostały jej trzy lata do emerytury, złożyła wypowiedzenie z pracy. Po kilku miesiącach od tego wydarzenia miała próbę samobójczą, ale nawet na myśl jej nie przyszło, że może skorzystać z pomocy lekarskiej. Gdyby przyszła wcześniej, mogłaby otrzymać lekarstwa, skorzystać z L4, dojść do siebie. A ona bez żadnego wsparcia, będąc w depresji, podjęła brzemienne w skutki decyzje.

Kiedy powinno się zapalić czerwone światełko, że dopadła nas na przykład depresja?

Pierwszym jej zwiastunem jest pogorszenie snu.

Zwykle chory śpi krócej, budzi się rano z natłokiem myśli, uczuciem zmęczenia. Większość pacjentów to ludzie nie chorzy, ale przeciążeni nadmiarem obowiązków. Pędzą przez życie, podejmują po kilka prac, nie mają dla siebie czasu.

A jak powinien wyglądać nasz czas dla siebie?

Każdy potrzebuje odpoczynku. Najlepszy jest ten związany z wysiłkiem fizycznym – rower, spacer, rąbanie drewna... Wysiłek pozwala się odstresować. Jak mówił prof. Vetulani, wybitny neurobiolog, aktywność fizyczna uruchamia w mózgu te same przemiany, które wywołują leki przeciwdepresyjne. Zazwyczaj pytam pacjentów, jak wygląda ich dzień. Czasem wystarczy zmodyfikować coś w sposobie życia, a nie od razu sięgać po leki.

Nasze ciało tak mocno działa na umysł?

Jesteśmy jednością psychofizyczną. Ile chorób somatycznych źle się leczy, jeśli pacjent nie ma wiary w wyzdrowienie...

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama