Szekspir z Kopernikiem w jednym stali domu

William Szekspir to nie tylko autor znakomitych dramatów czy sonetów, lecz także wnikliwy obserwator współczesnej mu nauki - twierdzi kanadyjski dziennikarz Dan Falk. W swej książce przyjrzał się dziełom dramatopisarza, szukając śladów zainteresowania nauką.

Reklama

W "The Science of Shakespeare: A New Look at the Playwright's Universe" (Nauka u Szekspira: nowe spojrzenie na świat dramatopisarza) dziennikarz piszący o nauce zwraca uwagę, że urodzony 23 kwietnia 1564 r. Szekspir żył w czasach, gdy Renesans przynosił bardziej współczesne podejście do nauki. Czasy szekspirowskie to przecież ta sama epoka, w której żył Kopernik, Galileusz, Michel de Montaigne - zaznacza Falk.

Szekspir znał teorię Kopernika. "O obrotach sfer niebieskich" ukazało się 21 lat przed urodzeniem dramatopisarza, a pełny opis dzieła po angielsku został opublikowany przez astronoma Thomasa Diggesa, gdy Szekspir miał 12 lat. Angielski astronom poszedł zresztą dalej, sugerując nieskończoność wszechświata i tworząc podstawy współczesnej kosmologii. Syn Diggesa, poeta Leonard, był wśród pierwszych miłośników Szekspira i mieszkał po sąsiedzku. Książka Falka zaczyna się właśnie od przypomnienia we wstępie dzieła Kopernika. Falk podkreśla, że jego znajomość szerzyła się szybko w Anglii, "gdzie w powietrzu unosił się duch intelektualnej wolności i rozumowego dociekania".

Falk uważa, że ślady rozważań astronomów można znaleźć w "Hamlecie", gdzie duński książę mówi: "O Boże, ja bym mógł być zamknięty w łupinie orzecha i jeszcze bym się sądził panem niezmierzonej przestrzeni, gdybym tylko złych snów nie miewał" (akt II scena 2 - tłumaczenie Józefa Paszkowskiego).

Szekspirowski cytat ciekawą koleją rzeczy został wykorzystany przez współczesnego naukowca. "Wszechświat w skorupce orzecha" (The Universe in a Nutshell) to opublikowana w 2001 r. książka Stephena Hawkinga, opisująca współczesne teorie fizyki.

Akcja Hamleta dzieje się w duńskim Helsingor (Elsynor), w zamku budowanym w tym samym czasie, gdy duński astronom Tycho Brahe budował swoje obserwatorium Uraniborg. Krewnymi astronoma byli Frederik Rosencrantz i Knud Guildenstierne, a wśród hamletowskich postaci są dworzanie Rozenkrantz i Guildenstern.

Falk nie jest pierwszym, który w Hamlecie doszukuje się astronomicznych konotacji. Siedem lat temu podczas spotkania American Astronomical Society w Toronto profesor astronomii Peter D. Usher z Pennsylvania State University przedstawił swój artykuł, w którym dowodził, że Hamlet "jest alegorią sporu między kosmologicznymi modelami Thomasa Diggesa z Anglii i Tycho Brahe z Danii", a Szekspir uważał model Diggesa za ciekawszy. Falk przypomina odczyt jako jedną ze swoich najważniejszych inspiracji.

Widać też, że Szekspir znał grecką koncepcję atomowej budowy świata i nawiązał do niej nie gdzie indziej, ale w "Romeo i Julii". Merkucjo, krewny księcia, mówi do Romea o baśniowej Królowej Mab: "Snadź się królowa Mab widziała z tobą:/ Ta, co to babi wieszczkom i w postaci/ Kobietki mało co większej niż agat/ Na wskazującym palcu aldermana,/ Ciągniona cugiem drobniuchnych atomów" (przekład Józefa Paszkowskiego).

Falk sugeruje, że nawet gdy Szekspir sięgał do myślicieli politycznych, to wówczas, gdy pisali o nauce. Przypomina, że rutynowo analizuje się wpływ Michela de Montaigne na Szekspira, skoro cytował on "Próby" w swoich dramatach. "Jednak fakt, że Montaigne wspomina właśnie teorię kopernikańską jest często przeoczany" - puentuje Falk.

Dziennikarz opisuje też m.in. inspiracje Galileuszem czy wiedzą medyczną. Uważa, że "Opowieść zimowa" to nawiązanie do kartezjańskiej idei człowieka - maszyny, i przedstawia szekspirowską krytykę astrologii.

W końcu w "Królu Learze" Edmund mówi "Ty jesteś moją boginią, naturo, i tylko twoim prawem chcę rządzić" (przekład Leona Ulricha).

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama