Sahara jest wszędzie

Na zbliżające się wakacje mam dobrą wiadomość. Wcale nie trzeba lecieć do Afryki, by poczuć saharyjski piasek. Nawet w Polsce.

Reklama

Sahara jest podobno największą pustynią na Ziemi. Podobno, bo to, co zwykle kojarzy się z nazwą „pustynia”, czyli żółciutki sypki piasek, piękne wydmy i ogromne płaskie przestrzenie, to tylko jeden z rodzajów terenów pustynnych. Gdyby jednak wziąć pod uwagę wszystkie rodzaje, Sahara ma powierzchnię prawie 10 milionów kilometrów kwadratowych i rzeczywiście zajmuje pierwsze miejsce w rankingu największych gorących pustyń. W pewnym sensie łączy Atlantyk z Morzem Czerwonym, pomimo iż obydwa akweny oddziela od siebie prawie 6000 kilometrów. I chociaż Sahara, jak każda pustynia, wydaje się być terenem martwym i kompletnie bezużytecznym, okazuje się, że jest ona ważnym elementem ziemskiego ekosystemu, a jej wpływ bynajmniej nie ogranicza się do Afryki.

Skąd ten brud?

Saharyjski piasek jest rozsiewany – dosłownie – po całej planecie. Znajduje się go w rdzeniach lodowych na obydwu biegunach, nieraz zasypywał Europę, Azję, a nawet Amerykę Południową. Nie chodzi o jakieś ekstremalne wydarzenia pogodowe, tylko regularne dostarczanie tego, co tworzy Saharę od milionów lat. Wystarczy, że układ niżów i wyżów atmosferycznych spowoduje ruch powietrza z południa na północ, a już jest ogromna szansa, że saharyjski piasek spadnie na głowy nie tylko Włochów, Greków, ale nawet Polaków czy Skandynawów. Pyłek jest drobny i bardzo trudno go odróżnić od tego „lokalnego”, no chyba że akurat spadnie deszcz. W ciepłe, suche dni, po deszczu na płaskich powierzchniach, np. na szybach samochodowych, pozostają brudne ślady.

Ten brud, gdy ciepło pochodzi znad Afryki, to właśnie piasek z Sahary. Co oczywiste, zjawisko znacznie częściej występuje np. w Grecji niż w Finlandii. W tej pierwszej zdarza się, że z nieba zamiast deszczu pada rzadkie błoto. Same prądy powietrza znad Afryki nie wystarczą, by saharyjski piasek przetransportować nad Europę. Wcześniej ten piasek musi się znaleźć w wyższych partiach atmosfery nad samą Saharą. Po to, by tak się stało, nad pustynią muszą występować odpowiednie wiatry. Gdy te wiatry wystąpią wraz z odpowiednim ruchem mas powietrza, mamy kawałek Sahary także w Polsce.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama