Elektrostymulacją w migreny

Ponad 4,2 mln osób cierpi w Polsce na migreny, jednak wielu z nich nie pomagają leki albo są one niewystarczające. Dla tych pacjentów nową nadzieją jest elektrostymulacja - powiedzieli eksperci na konferencji prasowej w Warszawie.

Prezes Polskiego Towarzystwa Bólów Głowy, dr hab. Jacek J. Rożniecki z katedry i kliniki neurologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi powiedział, że złotym standardem w leczeniu migren są tzw. tryptany, leki działające na niektóre receptory neuroprzekaźnika mózgu - serotoniny. Są już powszechnie dostępne, w naszym kraju oferowane są niemal wszystkie z tej grupy farmaceutyki.

Leki te wykazują dużą skuteczność, gdyż w ostrym bólu głowy pomagają 84 proc. osób. Są stosowane również profilaktycznie, jeszcze przed jego wystąpieniem. Wtedy pomagają co drugiemu choremu. Jeśli nie likwidują bólu głowy, to przynajmniej go zmniejszają. U wielu pacjentów efekty widoczne są po upływie 30 minut lub jednej godziny od zażycia tabletki.

W leczeniu migreny wykorzystywane są również leki przeciwpadaczkowe, beta blokery, a także blokery kanałów wapniowych oraz niesteroidowe leki przeciwzapalne, takie jak aspiryna i ibuprofen (dostępne często bez recepty, które można zażywać tylko doraźnie).

"Z dobrym efektem stosowana jest również toksyna botulinowa. Nie jest ona bardziej skuteczna niż leki doustne, ale wywołuje mniej działań ubocznych, dlatego przydatna jest w leczeniu częstych bólów głowy, które u niektórych osób występującymi prawie codziennie" - podkreśla specjalista.

Według dr Rożnieckiego działania uboczne leków są jednym z najpoważniejszych problemów w leczeniu migren, szczególnie tych o przebiegu przewlekłym. Beta blokery obniżają ciśnienie tętnicze krwi oraz zmniejszają tempo bicia serca, z kolei niektóre leki przeciwpadaczkowe mogą uszkadzać wątrobę oraz skórę. Tryptany obkurczają naczynia krwionośne, co pomaga w migrenach, ale u osób z chorobą wieńcową i po zawale serce jest niebezpieczne.

"Z powodu działań niepożądanych część pacjentów przestaje zażywać zlecone przez lekarza farmaceutyki i sięga po dostępne bez recepty leki na ból głowy, które w przewlekłym stosowaniu doprowadzają z kolei do uzależnienia oraz wywołują tzw. wtórne bóle głowy, powodowane nadużywaniem preparatów" - podkreślił dr Rożniecki.

Prof. Jean Schoenen z uniwersytetu w Liege zajmujący się badaniem i leczeniem migren powiedział, że coraz częściej sięga się po niefarmakologiczne metody leczenia bólów głowy. Przydatne są one szczególnie u pacjentów z lekooporną migreną oraz u tych, którzy występują przeciwwskazania do tradycyjnej terapii.

"U tych osób można zastosować jedną z metod elektrostymulacji. Jedne z nich są inwazyjne, gdyż wymagają wszczepienia do mózgu elektrod, co stosuje się również w leczeniu choroby Parkinsona oraz padaczki. Jest to tzw. głęboka stymulacja mózgu" - powiedział specjalista.

Wykorzystywane są również przezczaszkowe stymulacje mózgu. Jedna z nich wywołuje słabe napięcie elektryczne przy pomocy szybko zmieniającego się pola magnetycznego. Jest to neurostymulacja TMS (Transcranial Magnetic Stimulation). Druga metoda to przezczaszkowa stymulacja prądem stałym o nazwie DCS (Transcranial Direct Current Stimulation).

W Polsce od niedawna dostępna jest również metoda polegająca na wykorzystaniu aparatu wysyłającego mikroimpulsy do górnej gałęzi nerwy trójdzielnego. Prof. Schoenen twierdzi, że testował tę technikę jako niezależny ekspert. W trwających trzy miesiące tzw. badaniach randomizowanych z podwójną ślepą próbą, w której pacjenci i lekarze są wybierania losowo, stwierdził, że jest ona wyraźnie bardziej skuteczna niż placebo.

"Nie wiem, jak działa ta metoda, bo nie potwierdziło się, że zmniejsza aktywność pnia mózgu zwykle odpowiedzialnego za bóle głowy" - przyznał belgijski specjalista. Nie jest ona bardziej skuteczna niż np. dostępny również w Polsce środek przeciwpadaczkowy o nazwie topiramat. Ma jednak tę zaletę - dodał - że powoduje mniej działań niepożądanych. Może być zatem przydatna u pacjentów ciepiących na przewlekłe i uporczywe migreny.

Migreny są jedną z najczęstszych dolegliwości, cierpi na nie 79 mln ludzi na świeci. W Polsce dolegliwości z tego powodu ma 4,2 mln osób, spośród których 800 tys. cierpi na ciężką postać migreny, która wywołuje bóle głowy prawie codziennie przez co najmniej 15 dni w miesiącu.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja