Tysiące osób umiera z powodu źle przepisanych antybiotyków

Nawet 30 proc. antybiotyków podawanych doustnie w USA jest przepisywanych niewłaściwie. To główna przyczyna powstawania oporności drobnoustrojów na antybiotyki - wynika z badania, które ukazało się w czasopiśmie "Journal of the American Medical Association".

Reklama

Problem skutków narastającej antybiotykooporności dotyczy 2 mln osób w USA; jest przyczyną śmierci 23 tys. chorych rocznie - twierdzą autorzy badania.

"W połowie przypadków przepisanie antybiotyków na infekcje układu oddechowego może nie być konieczne; dotyczy to 34 mln wskazań rocznie" - wynika z badania. W sumie w odniesieniu do wszystkich typów infekcji zjawisko niewłaściwie przepisanych przez lekarza antybiotyków dotyczy 30 proc. chorych - zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Naukowcy podkreślili, że w programie Białego Domu, zmierzającym do ograniczenia nadmiernego podawania antybiotyków i narastającej antybiotykooporności, jako cel wyznaczono zmniejszenie o połowę niewłaściwego przepisywania tych specyfików do 2020 roku w USA.

Na potrzeby badania przeanalizowano ponad 260 mln wskazań do stosowania antybiotyków przepisanych w latach 2010-2011 chorym w czasie konsultacji lekarskiej.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| LEKI, PAP, USA, ZDROWIE

  • Stanisław_Miłosz
    04.05.2016 10:40
    Żadna rewelacja, to wiadomo od dziesięcioleci. Profilaktyczne przepisywanie antybiotyków "na wszelki wypadek", by uniknąć "powikłań", przepisywanie "w ciemno", gdy nie wiadomo jaka bakteria spodowała zakażenie, nieprzestrzeganie przez chorych sposobów, terminów i czasu zażywania antybiotyków - to wszystko jest znane.
    O wiele ciekawsze byłyby rzetelne dane o skuteczności "profilaktycznych", a często przymusowych szczepień: ile osób umiera z ich powodu i z powodu spowodowanych przez nie powikłań. Ale to jest temat tabu. Nie tylko z powodu uszczerbku dla dochodów producentów i dystrybutorów szczepionek, ale również z powodu niemożliwości rzeczywiście naukową metodą sprawdzenia skuteczności. Bo o ile szczepionki np. dla już zakażonego np. na wściekliznę, na jady gadów, ryb, owadów itp. są sprawdzalne: zakażony, któremu w odpowiednim czasie szczepionkę podano - przeżywa, któremu nie podano, (zazwyczaj) umiera, to jak sprawdzić te "ba wszelki wypadek"? Nie da się tego samego osobnika raz zarazić i zobaczyć czy organizm się obroni, i drugi raz zaszczepić i zarazić by sprawdzić czy nie zachoruje, co by skuteczności szczepionki jednoznacznie dowiodło. Sięga się więc po statystyki, bada korelacje, czyli są to czyste spekulacje, z rodzaju średniowiecznych badań ilości diabłów na końcu szpilki. A wiadomo, gdy jest wybór między pieniędzmi i prawdą, pieniądze górą. A gdy się jeszcze uwzględni różne teorie o koniczności ograniczenia populacji ludzkości ...


Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama