Obudzeni

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie przeprowadzono operację wszczepienia stymulatora ośrodkowego układu nerwowego. Celem zabiegu ma być wybudzenie pacjentów ze śpiączki.

Reklama

Ten cel może zostać osiągnięty albo w całości, albo tylko częściowo, a sam proces dochodzenia do celu może trwać przez długi czas. Śpiączka albo inaczej koma to stan, w którym pacjent traci kontakt z otoczeniem lub ten kontakt jest mocno ograniczony. Powody wystąpienia śpiączki mogą być przeróżne. Począwszy od mechanicznego uszkodzenia mózgu przez choroby zakaźne czy zaburzenia metaboliczne (np. cukrzycę). Często śpiączka jest związana z wypadkami, w wyniku których do mózgu przestaje dopływać bogata w tlen krew. Tak dzieje się np. w wyniku długiego przebywania pod wodą albo zakrztuszenia się jakimś przedmiotem lub jedzeniem.

16 lat temu

dzisiaj 22-letnia Ola Janczarska, córka znanej aktorki Ewy Błaszczyk, wpadła w śpiączkę. Dziecko zakrztusiło się przy przełykaniu tabletki.

Woda dostała się do płuc dziewczynki i zanim przyszedł ratunek, jej mózg został niedotleniony. Aktorka zaangażowała się najpierw w stworzenie fundacji, a potem w budowę nowoczesnej kliniki, w której takie osoby jak jej córka Ola mogłyby otrzymywać pomoc. W klinice Budzik w ciągu kilku lat wybudzono ze śpiączki prawie 30 osób. Samo wybudzanie to temat na inny artykuł, ale kilkanaście dni temu zdecydowano się tam na bardzo nowatorską operację, której celem jest całkowite lub częściowe wybudzenie kolejnych czterech osób, wśród nich Oli.

Operacja polegała na wszczepieniu do mózgu elektrod, które co 15 minut będą stymulowały komórki nerwowe. To stymulowanie odbywa się przez przesyłanie impulsów elektrycznych pomiędzy elektrodami. Ma to spowodować zwiększone ukrwienie pobudzanej części mózgu, co – z kolei – może wpłynąć na powrót jego funkcji. Tego typu operacje dotychczas przeprowadzano tylko w Japonii. Cztery zabiegi wykonane w Polsce są jednocześnie pierwszymi takimi operacjami w Europie. Aby je przeprowadzić, do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie przyleciał z Japonii twórca tej metody prof. Isao Morita. Z jego badań wynika, że zabieg ma 60-procentową skuteczność. – Metoda elektrycznej stymulacji rdzenia kręgowego i mózgu ma zastosowanie w wielu chorobach, jednak w przypadku śpiączki daje szansę chorym, którym nic wcześniej nie mogło pomóc – powiedział w jednym z wywiadów prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, który wraz z prof. Isao Moritą przeprowadził zabiegi w Olsztynie.

Płacz

W trakcie operacji do rdzenia kręgowego wprowadzane są dwie elektrody, których końcówki znajdują się nad oponą twardą rdzenia. Urządzenie sterujące („podające” impulsy) jest jednak umieszczone na zewnątrz ciała pacjenta w okolicach pasa. To ułatwia jego obsługę. Stymulator jest połączony z elektrodami przewodem, który przebiega pod skórą pacjenta. – Jak wykazały badania, w pobudzanej codzienną elektrostymulacją tkance nerwowej poprawia się przepływ krwi, co sprzyja procesom naprawczym – powiedział w jednym z wywiadów prof. Maksymowicz. W skrócie mówiąc, neurony, które nie działają albo działają w niewielkim stopniu przez stymulację, przez dodatkowe ukrwienie zostaną lepiej odżywione w tlen.

Stymulacja nie jest jakimś cudownym lekarstwem, które zadziała natychmiast i bezbłędnie. Proces wybudzania osoby po wszczepieniu stymulatora przypomina intensywną rehabilitację. W wyniku stymulacji nie powstają bowiem nowe komórki nerwowe, tylko te, które już tam są, zostają lepiej ukrwione. Samo zwiększenie ukrwienia niewiele jednak pomoże, jeżeli mózg nie będzie „gimnastykowany”. – Musimy tych ludzi niejako na nowo stworzyć, nauczyć ich mówienia, poruszania się, np. jedzenia czy siedzenia – powiedziała dr Monika Barczewska z zespołu prof. Wojciecha Maksymowicza. O efektach wspomnianych operacji dowiemy się jednak dopiero za tygodnie lub miesiące.

Razem z 22-letnią Olą operacjom poddano młodego mężczyznę, który jest w śpiączce od dwóch lat, i dwie dziewczyny. Jedna z nich, 20-letnia Sylwia z Kielc, zapadła w śpiączkę 2,5 roku temu po wypadku. Adrian – zoperowany chłopak z Giżycka – ma 24 lata.

W opublikowanym przez szpital kliniczny komunikacie można przeczytać, że wszystkie cztery operacje się udały. W pierwszą noc po operacji Agnieszka, jedna z pacjentek z nowym stymulatorem, rozpłakała się przez sen. Po raz pierwszy od ponad dwóch lat, odkąd jest w śpiączce. Nie wiadomo, czy płacz jest wynikiem bólu czy emocji, a może jest wydarzeniem zupełnie przypadkowym. Lekarze mówią, że kolejne tygodnie odpowiedzą na to pytanie.

„Sonda 2”, poniedziałek 30 maja, godz. 21.50 i 22.15.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama