Nowe rakiety

Niektórzy twierdzą, że wystarczającym dowodem na to, jak skuteczne są rakiety, w które zostaną wyposażone nasze myśliwce F-16, jest to, że ich zakup głośno oprotestowała Rosja. Pociski Jassm ER będą nas kosztowały prawie miliard złotych.

Reklama

O zgodę władz amerykańskich na ich zakup staraliśmy się od kilku lat. W końcu udało się. Informacja o podpisaniu umowy gwarantującej dostawy pocisków została upubliczniona kilkanaście dni temu. Na jej podstawie strona polska kupi 40 pocisków Jassm Extended Range (choć strona amerykańska dała zielone światło na zakup 70 sztuk). W największym skrócie: pociski Jassm ER to broń antyrakietowa o zasięgu 1000 kilometrów. Czym się charakteryzuje? A oglądałeś „Gwiezdne wojny”?

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce

Do kin wszedł właśnie kolejny odcinek kultowej serii. Pomijając fabułę i perfekcyjne efekty specjalne, można powiedzieć, że film przedstawia historię walki dobra ze złem, nienawiści z miłością i strachu z nadzieją. Ta wojna odbywa się na wielu różnych poziomach, a jednym z nich jest ten technologiczny. W „Gwiezdnych wojnach” widzimy broń, o której niejedna armia mogłaby pomarzyć. Tyle tylko, że pierwsze odcinki sagi były kręcone w latach 70. XX wieku, czyli 40 lat temu! Niektóre rozwiązania, które wtedy wydawały się fantazją, mamy dzisiaj pod każdym dachem. Takie jak np. nieznająca granic komunikacja.

Ale wróćmy do broni. Wyobraźmy sobie pociski, których zasięg wynosi znacznie więcej niż odległość pomiędzy Szczecinem a Przemyślem, a dokładność uderzenia – do jednego metra. Pociski, które same się naprowadzają, potrafią manewrować, a gdy cel zmieni swoją pozycję, odnajdą go. Pociski, które mają własny napęd, a bardzo zaawansowane systemy elektroniczne same podejmą decyzję, jak i gdzie konkretnie uderzyć. Pociski, o których mowa, zostały stworzone do niszczenia celów szczególnie dobrze chronionych. Dodatkowo nie są wykrywalne przez radary i nie są wrażliwe na zakłócenia przez systemy obronne wroga. Rakiety rozpoznają nie tylko swoich od wrogów, ale także obiekty neutralne od tych wrogich. W czasie prób na poligonach w USA pociski świetnie sobie z identyfikacją radziły. Powyższy opis nie pochodzi jednak ze scenariusza filmu „Gwiezdne wojny”. Takie właśnie są pociski Jassm ER. Decyzję na ich zakup wydała administracja USA. Teraz zgodę na to musi jeszcze wyrazić Kongres. Eksperci twierdzą, że to ostatnie to tylko formalność. Gdy do niej dojdzie, Polska będzie pierwszym krajem (oczywiście poza USA), który takimi pociskami będzie dysponował. W ramach kontraktu poza rakietami bojowymi kupimy kilka egzemplarzy szkoleniowych (chociażby po to, by nasi piloci nauczyli się precyzyjnie latać z dodatkowym obciążeniem samolotu), dwa symulatory do treningu oraz całą infrastrukturę i logistykę niezbędną do tego, by pociski były w polskiej armii w pełni wykorzystane. Konkretnie chodzi m.in. o zintegrowanie ich z naszymi samolotami F-16 i z systemami naziemnymi. Jassm ER jest rakietą powietrze–ziemia, a więc może być wystrzeliwana tylko z pokładu samolotów. Kontrakt obejmuje również szkolenie personelu naziemnego oraz pilotów, a także pełny zestaw części zamiennych.

Precyzyjne niszczenie

Dokładnie dwa lata temu nasze ministerstwo obrony podpisało umowę na zakup podstawowej wersji pocisku Jassm (AGM-158). Różnice pomiędzy wersją podstawową a rozbudowaną (oprócz detali) są w zasadzie dwie. Rakiety, których transakcję teraz finalizujemy, mają zasięg 1000 km, a te, które kupiliśmy dwa lata temu – niecałe 400 km. Poza tym nowsza broń jest jeszcze trudniej wykrywalna przez radary niż jej podstawowa opcja.

Producentem pocisków Jassm jest amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin. Ich długość wynosi 4,3 metra, a masa – ponad tonę. Rakiety mają silniki odrzutowe i poruszają się z prędkością poddźwiękową. Prace nad naddźwiękowym napędem dopiero trwają. Materiałem wybuchowym w pociskach jest AFX-757, który stanowi mieszaninę heksogenu (RDX), sproszkowanego aluminium, nadchloranu amonu oraz pochodnych polimeru polibutadienu. Materiał jest tak silnie wybuchowy, że stosuje się go w bombach, które penetrują bunkry. W każdym pocisku takiej mieszanki jest pół tony.

Nie ma wątpliwości, że nabywamy najnowocześniejszą broń, jaka istnieje. Nowoczesną, bo niezwykle skuteczną. Jassmy ER są przeznaczone do precyzyjnego niszczenia celów strategicznych. Stacje radarowe, ośrodki dowodzenia, systemy obrony przeciwlotniczej, a także elektrownie, nawet jeżeli są dobrze umocnione, mogą zostać zniszczone.

Kiedy nowy sprzęt będzie do dyspozycji naszej armii? Ministerstwo obrony twierdzi, że same pociski znajdą się u nas jeszcze w tym roku, ale ich integracja z naszym systemem oraz wyszkolenie pilotów i obsługi naziemnej też trochę potrwa. Pełna gotowość nowej broni jest planowana na przełom 2018 i 2019 roku. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama