Niebieskie sny

Niebieski kolor jest kolorem np. Facebooka czy Twittera. Przeglądając niebieskie serwisy internetowe, nasz mózg dostaje sygnał, żeby jak najdłużej pozostać aktywnym.

Kiedyś zastanawiałem się, dlaczego obrus (sukno) rozciągnięty na stołach, przy których zdaje się egzaminy, jest zielony. Podobno kolor zielony uspokaja, bo zielona trawa, bo zielone drzewa… Tyle tylko, że ten zielony z obrusów przy stołach prezydialnych nie jest tym zielonym trawiastym czy liściastym. Zielony obrus budzi we mnie niepokój. Czerwony wyostrza moje zmysły, a niebieski?

Niebieski kolor to kolor wielu serwisów internetowych. Na niebiesko świecą nasze telefony i tablety. Niebieski jest kolorem dnia. Patrząc w niebieskie niebo, nasz mózg dostaje informację, że wciąż trwa dzień, że trzeba być aktywnym, nawet gdy się jest zmęczonym. Rytm dnia i nocy nie zależy wprost od tego, ile jest wokół nas światła, tylko od jego barwy. Ognisko jest źródłem dużej ilości światła, podobnie jak palący się ogień w kominku, a mimo to bardzo dobrze się przy nim śpi. W ciągu dnia jest nie tylko jasno, ale przede wszystkim niebiesko i błękitnie. A gdy niebo zasnuwają chmury, mimo że jest jasno, robi się jakoś sennie.

Niebieski kolor jest kolorem np. Facebooka czy Twittera. Przeglądając niebieskie serwisy internetowe, nasz mózg dostaje sygnał, żeby jak najdłużej pozostać aktywnym. I nie ma w tym niczego złego, pod warunkiem, że nie korzystamy z tych serwisów tuż przed snem. Z wielu badań wynika, że przeglądanie niebieskich stron internetowych powoduje zaburzenia w rytmie dobowym. Odkładając telefon, wyłączając komputer, mózg potrzebuje dłuższej chwili, zanim będzie mógł obniżyć aktywność i… zasnąć. Wszystko rozbija się o produkcję w mózgu pewnego neurotransmitera, zwanego melatoniną. Gdy niebieskiego jest dużo, melatonina nie jest produkowana, gdy światła jest mało, mózg ją produkuje, a to jest sygnał do snu.

Dłuższa aktywność w nocy oznacza niewyspanie i zmęczenie kolejnego dnia. Poza tym istotna jest nie tylko bezwzględna liczba przespanych godzin, ale także to, o jakich porach nocy ten sen ma miejsce. Gdy zasypiamy za późno, pozbawiamy organizm bardzo istotnej fazy REM. A to potęguje zmęczenie i rozdrażnienie. I jeszcze jedno. Generalnie śpimy za mało i chodzimy spać za późno. Gdy dodamy do tego nocne buszowanie w sieci, możemy być pewni, że kolejny dzień nie będzie produktywny. Po to, żeby „wykonać plan”, będzie trzeba pracować dłużej, a więc… później pójść spać.

Z badań wynika, że urządzeń elektronicznych powinno się używać najpóźniej dwie godziny przed snem. Przed snem można, owszem, czytać, ale nie powinno się tego robić na podświetlanych ekranach. A więc albo książka, albo czytnik e-booków. W ostateczności zawsze można ściągnąć aplikację, która wygasza niebieskie światło na ekranie komputera, telefonu czy tabletu i zamienia je na inny kolor. Bez tego może się okazać, że nie będziemy mieli niebieskich snów. Tylko raczej niebieską bezsenność.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| NAUKA

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja