Co jest naturą?

- To, co jemy, jest nienaturalne – zauważyłem. – I bardzo dobrze – odpowiedziała pani profesor.

Reklama

Pamiętam prowadzoną przed wielu laty rozmowę ze znaną profesor genetyki. Pytałem między innymi o modyfikacje genetyczne. – Pomidory, które możemy znaleźć na sklepowych półkach, nie mają nic wspólnego z tymi, które kilkaset lat temu występowały w naturze. Podobnie kukurydza, jabłka, arbuzy czy ziemniaki. To, co jemy, jest nienaturalne – zauważyłem. – I bardzo dobrze – odpowiedziała pani profesor. – Są lepsze niż te, które występowały w naturze – stwierdziła. A po chwili dodała: – Wie pan, gdybym musiała żyć w środowisku naturalnym, pewnie umarłabym z głodu, mam wadę wzroku i bez okularów niewiele widzę. Natura wyeliminowałaby mnie dość szybko.

Co jest naturalne, a co jest sztuczne? W XXI wieku, w świecie całkowicie przez nas zmodyfikowanym, nie tak łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Co więcej, są sytuacje, w których odpowiedź będzie inna zależnie od okoliczności. Pierwszy przykład z brzegu. Piszę ten tekst w szałasie, który znajduje się w Beskidzie Żywieckim. Znam te okolice. Od kilku lat obserwuję tu wzmożoną wycinkę drzew. Pod topór (a w zasadzie pod łańcuch) idą całe zbocza górskie. Gdzieniegdzie w miejscu wyciętych drzew iglastych sadzi się liściaste. Ale są stoki, na których od lat nie występują w nic, pozostawiając zalesianie naturze. Lasy, które występują w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, są lasami sadzonymi ręką człowieka. Drzewa, które w przeważającej większości je porastają (iglaste), kiedyś były w mniejszości. Dzisiaj praktycznie monokulturowe lasy są łatwym łupem dla szkodników. Na przykład korników. Swoją drogą, korniki są naturalnym elementem tych terenów. Nie zrzucili ich przecież Amerykanie. Uszkodzone drzewa wycina się po to, by na nich zarobić, zanim obumrą. To naturalne działanie w lasach gospodarczych. Ale ten sam kornik jest źródłem sporu o Puszczę Białowieską. Jej część to ostatni pierwotny las na Starym Kontynencie. Większość to las gospodarczy. Bardzo żałuję, że nie cała puszcza jest ścisłym rezerwatem. Jestem pewien, że zyskałyby na tym lokalne społeczności. W lesie, w którym od setek lat działalność człowieka była ograniczona do minimum, kornik i martwe drzewa są czymś naturalnym. I wbrew pozorom czymś pożądanym. Przecież martwe, butwiejące drzewo jest elementem ekosystemu, jest miejscem życia dla wielu gatunków nie tylko zwierząt, ale też roślin. One wyginą, gdy martwych drzew zabraknie. Usuwanie takich drzew jest działaniem wbrew naturze.

Nie zawsze łatwo jest powiedzieć, co jest wbrew naturze, a co z nią zgodne. Przeszczep serca nie jest czymś naturalnym, ale nie jest przecież czymś, co potępiamy. Transplantologia służy wyższemu dobru, ratuje zdrowie i życie. Z kolei modyfikowanie żywności pozwala wykarmić miliardy ludzi, choć trudno o genetyce czy doborze sztucznym powiedzieć, że jest naturalny. Czy zawsze warto żyć w zgodzie z naturą? Moim zdaniem nie. Choć warto mieć świadomość, że działając wbrew mechanizmom, które natura doskonaliła przez miliony lat, w istocie działamy wbrew sobie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| NAUKA

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama