Rachunek za puszczę

2,5 mld euro odszkodowania będzie się domagać od Komisji Europejskiej polski rząd, jeśli Bruksela doprowadzi do zaprzestania działań ochronnych na terenie Puszczy Białowieskiej - pisze w czwartek "Nasz Dziennik".

Reklama

Taka kwota znajdzie się w odpowiedzi ministra środowiska prof. Jana Szyszko na wniosek KE złożony do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie zaprzestania przez Lasy Państwowe wycinania i usuwania z puszczy chorych i obumarłych drzew zaatakowanych przez korniki.

Odpowiedź musimy wysłać najpóźniej 4 sierpnia. Minister zapewnia, że termin zostanie dotrzymany. Skąd tak wysoka kwota potencjalnego odszkodowania? Minister Szyszko tłumaczy w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", że są to wyliczenia wynikające z wyceny strat, jakie spowodowałoby zaprzestanie działań ochronnych w Puszczy Białowieskiej. Chodzi o to, że proces przed Trybunałem Sprawiedliwości może potrwać nawet 2-3 lata, a może i dłużej. Przez ten czas przyroda poniesie ogromne straty.

Minister Szyszko ma nadzieję, że nasze argumenty, także te finansowe, przekonają Komisję Europejską do zmiany swojego nastawienia. "Jestem pewien, że wygramy proces z Komisją Europejską przed unijnym Trybunałem, więc Bruksela powinna już teraz zabezpieczyć w swoim budżecie środki na odszkodowania dla Polski" - podkreśla minister środowiska.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Gość
    04.08.2017 01:19
    Kornik drukarz atakuje tylko niektóre gatunki drzew iglastych, przede wszystkim świerki (i to też nie wszystkie, i nie zawsze). Można to łatwo sprawdzić choćby w encyklopedii. Tymczasem Szyszko tnie wszystko jak leci, cały las mieszany potężnymi machinami do karczowania. Gdyby chodziło o kornika, posłałby pilarzy do selektywnej wycinki.
  • Fryderyk
    04.08.2017 08:49
    Szanowna Redakcjo daleki jestem od tego, by wierzyć na słowo co mi powie jakiś polityk, np. min. Szyszko. Oczekuję od wolnych mediów, do których mam nadzieję należy Gość Niedzielny, by przeprowadziły małe śledztwo w tej sprawie. Trzeba mianowicie zapytać o to, komu (nie z imienia i nazwiska), jakiej grupie docelowej klientów sprzedawane jest to drewno. czy jest to drewno pełnowartościowe do celów stolarskich, ciesielskich czy do jakichś ciepłowni czy elektrowni. Jak kształtuje się sprzedaż ilościowa i wartościowa tego drewna w odniesieniu do poszczególnych miesięcy np. roku 2015, 2016. Czy i kiedy zostały dokonane ekspertyzy, z których wynika konieczność wycinki drzew z uwagi na kornika. I kilka innych pytań mogących ujawnić, czy przypadkiem tłumaczenia pana Szyszki nie są wielką ściemą, a wycinka surowca, jakim jest w Polsce drewno nie służy przypadkiem finansowaniu chorych obietnic wyborczych tego pożal się Boże "rządu".
  • hub381
    05.08.2017 14:27
    Pierwszy raz dowiaduję się,że korniki atakują również dęby i inne drzewa liściaste rosnace w puszczy,które również się wycina.Koruje się drzewa świerki,drzewo się wywozi z lasu a kora pozostaje a z kory korniki osiadają na inne iglaki.I tak w kółko-nie rozumię tej"szyszkowskiej polityki ?
  • przyrodnik
    06.08.2017 00:30
    Usuwanie świerków zabijanych przez kornika nie jest szkodliwe dla puszczy. Nie potrzeba jeszcze więcej martwego drewna bo są tam jego ogromne ilości. Nadto świerk został tam posadzony przez człowieka, nie jest więc naturalnego pochodzenia. Logiczne że teraz należy to drewno szybko pozyskać i sprzedać a w miejscu wyciętego posuszu posadzić gatunki puszczańskie zapewniające trwałą bioróżnorodność. Polski nie stać na przeznaczanie miliardów złotych do zgnicia bo eko-euroreligia tak nakazała.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama