Skąd jesteśmy?

Historia początków człowieka przypomina układanie puzzli. Nie wiemy jednak, ile jest przed nami ukrytych elementów ani jak wygląda obrazek, który próbujemy uzupełnić. A na dodatek od czasu do czasu zdarzają się niespodzianki, które wszystko wywracają do góry nogami.

Reklama

Doktor Gerard Gierliński z Państwowego Instytutu Geologicznego odnalazł na Krecie ślady stóp pozostawione przez naszych przodków. To najstarsze, bo mające 5,7 mln lat ślady praludzi, jakie znane są nauce. Polski badacz odkrył je już w 2002 r. Powtórne, dokładniejsze badania wykonał w 2010 r. i w kolejnych latach. Odkryte ślady nijak nie pasują jednak do tego, jak wyobrażaliśmy sobie wędrówkę naszych przodków. W skrócie mówiąc, odkrytego przez Polaków praczłowieka nie miało prawa tam być. Ale był...

Auto na drodze

Odkrycie już jest wykorzystywane przez tych, którzy nie chcą przyjąć dowodów na ewolucję człowieka. W dużej mierze wynika to z braku zrozumienia mechanizmów, które rządzą nauką. A te w największym skrócie mówią tylko tyle, że w naukach ścisłych nie ma żadnych dogmatów. Jest ciągłe ścieranie się koncepcji i hipotez. Te konstruuje się na podstawie obserwacji i eksperymentów, z których wyciąga się wnioski. A one mogą dotyczyć szczegółów albo mogą mieć charakter ogólny. Ruch jadącego autostradą samochodu można opisać bardzo szczegółowym równaniem albo takim, które pokaże jego kierunek i prędkość. Nieścisłości w tych szczegółach wcale nie muszą (choć oczywiście mogą) wskazywać na to, że nie zgadzają się ogóły. Podobnie jest z ewolucją, Wielkim Wybuchem czy wieloma innymi dużymi teoriami. To, że nie wszystko jeszcze wiemy i że niektóre elementy nas zaskakują albo zadziwiają, wcale nie musi znaczyć, że mylimy się co do opisu generalnego. Ewolucja – nie tylko człowieka – jest potwierdzona wieloma niezależnymi od siebie (a to bardzo ważne) obserwacjami. Z genetyki, fizjologii, anatomii czy paleontologii. Nie zmienia to jednak faktu, że – nie tylko w przypadku człowieka – nie wiemy, jak w detalach cały proces przebiegał. Rysując drzewo genealogiczne człowieka, odkrywamy coraz to nowe odgałęzienia, ukazujące nieznanych wcześniej przodków, a nawet ślepe uliczki, o których istnieniu wcześniej nie wiedzieliśmy. Na to nakłada się ogromne wyzwanie, jakim jest prześledzenie wędrówki poszczególnych przodków. No i umieszczenie tego w czasie, na przestrzeni milionów lat. Ślady, których poszukujemy, są bardzo nietrwałe, bo kości z czasem ulegają zniszczeniu. Musi zajść szereg zbiegów okoliczności, by dzisiaj odnaleźć choć fragment szkieletu należącego do kogoś, kto żył np. 2 mln lat temu.

Drugim źródłem twardych informacji o bytowaniu praludzi są ślady inne niż kości. Na przykład odciski stóp bądź ślady związane z funkcjonowaniem. Te ostatnie dotyczą już późnej historii człowieka. Z kolei ślady stóp ludzi, ale też innych zwierząt mogą być naprawdę stare. O istnieniu w jakimś miejscu (np. w Polsce) wielu gatunków dinozaurów wiemy właśnie dzięki znajdowanym śladom. W przypadku dinozaurów muszą mieć one ponad 70 mln lat, bo mniej więcej tak dawno temu dinozaury zaczęły znikać z powierzchni ziemi.

Palce jak u nas

Wróćmy do historii człowieka. Fakt, że prawie 6 mln lat temu na Krecie żyli praludzie, jest mocno zastanawiający. Poprzednie najstarsze ślady pochodziły z Tanzanii (sprzed 3,6 mln lat). Zgodnie z naszą dotychczasową wiedzą człowiek (praczłowiek) do Europy przybył później. 6 mln lat temu człowiekowatych nie powinno być w Europie, wciąż powinni zasiedlać Afrykę. A może niezależnie od tego, co działo się na Czarnym Lądzie, w Europie praludzie też funkcjonowali? Może z Afryki jakaś niewielka garstka wyszła wcześniej?

– Epopeja ewolucji człowieka zaczęła się już 5,5 mln lat temu, a – co ciekawe – nie jest to wschodnia Afryka, tylko wyspa grecka – Kreta – powiedział, prezentując wyniki analiz, dr Gerard Gierliński. Zapytany, skąd pewność, że ślady należały do naszych przodków, dr Gierliński odpowiedział, że z analiz wynika, iż ślady były dwunożne – a to dwunożność wyznaczyła ten kierunek ewolucji, który zaowocował dzisiaj ludzkością. I dodał: – Ślady stóp, położone jedna za drugą, wskazują na to, że ta istota była doskonale dostosowana, żeby szybko i sprawnie, z gracją wędrować po lądzie w dwunożnej postawie. Z tego punktu widzenia mamy do czynienia z naszą rodziną, naszymi bliskimi.

Ale czy z przodkami w prostej linii? Tego już nie wiadomo. Być może ślady znalezione przez Polaka należały do osobników, którzy byli boczną linią w drzewie ewolucji człowieka. Nie ma jednak wątpliwości, że dwunożność była potężnym ułatwieniem w opanowaniu przez człowieka całej planety. Na konferencji prezentującej wyniki badań mówił o tym inny uczestnik badań, dr Andrzej Boczarowski z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Naukowcy na Krecie znaleźli i opisali około 50 śladów. Odciski stóp były niewielkie i dzisiaj powiedzielibyśmy, że należały do dziecka albo do osobnika płci żeńskiej. Charakterystyczne usytuowanie palców jasno wskazuje, że chodzi o praczłowieka. Inaczej jednak wygląda tylna część stopy. Pięta osobników, których ślady znaleziono na Krecie, nie była tak wydłużona i zaokrąglona jak pięty ludzi współczesnych. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • piotr
    23.10.2017 13:48
    Trochę ze smutkiem przeczytałem ten artykuł. Ze smutkiem, gdyż w mojej ocenie jest to tekst dla tych, dla których teoria ewolucji jest niepodważalna. Przestaje być już hipotezą a jest naukowym pewnikiem. Wydaje mi się, że autor także stoi na tym stanowisku. Dziwna jest dla mnie taka wykładnia pozbawiona wątpliwości, tym bardziej, że Kościół nie daje pewnej odpowiedzi i nadal ewolucja jest tylko hipotezą. Kościół wskazuje, że postępy w nauce, badania właściwie dopiero dadzą nam odpowiedź na pytanie o stworzenie. Dziwi mnie uparte traktowanie aktualnych odkryć jako czegoś co jedynie potwierdza że, nie "mylimy się co do opisu generalnego". Wątpliwości natomiast o ile są dotyczą tylko detali.
  • Atim
    18.11.2017 20:58
    Dlaczego ów trachilos nie powinien tam, na Krecie, pojawiś się?
    Jeżeli za pierwszego z serii przodków człowieka uznamy Sahelantropa Czadyjskiego (Sahelanthropus Tshadensis) z około 7000.000 lat temu, to za ten czas ponad milion lat mógł obejść kulę ziemską dookoła!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama