Wielkie oczy strachu

Niektórych paraliżuje, choć są i tacy, którzy go lubią. Nie ma wątpliwości, że wpływa na nasze życie, na zachowania i podejmowane decyzje. Dlatego naukowcy zajmują się strachem od bardzo dawna. Najnowsze badania wskazują, gdzie konkretnie strach siedzi.

Reklama

Podobno nie boi się tylko głupiec. Coś w tym jest. Osoby, które nie odczuwają strachu, są upośledzone. Są pozbawione bardzo ważnego systemu ostrzegawczego, czy właściwie awaryjnego, „zainstalowanego” w naszej głowie. Choć tutaj znowu pojawia się nieścisłość. Ten system awaryjny, o którym mowa, działa w całym naszym ciele, a nie tylko w głowie.

Kryterium emocji

Bo strach oznacza przetrwanie. To bodaj najstarszy instynkt, dzięki któremu nawet nasi bardzo dalecy przodkowie byli w stanie przetrwać ekstremalne sytuacje. To sytuacje, które nie zdarzają się na co dzień, ale jednak mogą stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia. To nie zmieniło się do dzisiaj. Strach jest instynktem przetrwania. Służy temu, aby całe nasze ciało wzbudzić i wprowadzić na poziom wyższej aktywności, zarówno fizycznej, jak i intelektualnej. Chociażby po to, żeby szybciej uciekać, lepiej słyszeć, szybciej podejmować decyzje. Po prostu, aby lepiej oceniać zagrożenie i skuteczniej oddalić się z miejsca, w którym to zagrożenie występuje. A jeżeli oddalenie się jest bardziej ryzykowne niż walka z zagrożeniem, – żeby w tę walkę włożyć jak najwięcej energii.

Dostępne jest 14% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama