Premiera Nowicjusza

W Wielkiej Brytanii otruto byłego rosyjskiego szpiega i jego córkę. Służby Jej Królewskiej Mości zidentyfikowały truciznę jako środek o nazwie Nowiczok, czyli Nowicjusz. Niewiele o nim wiadomo, bo udało się go uzyskać tylko w jednym laboratorium na świecie. W Rosji.

Wielka Brytania wpadła w szał. Niewielu pamięta ostrzejszy język skierowany przeciwko Moskwie od tego, którego w brytyjskim parlamencie użyła premier Theresa May. Z Londynu musiało wyjechać kilkudziesięciu rosyjskich dyplomatów, a brytyjscy oficjele nie pojawią się na piłkarskich mistrzostwach świata w Moskwie. A to dopiero początek. Krajów, które w akcie solidarności chcą pójść brytyjską drogą, jest więcej. Mówi się także o dodatkowych (poza tymi za inwazję na Ukrainę) sankcjach gospodarczych.

Wściekłość Brytyjczyków jest zrozumiała. Na terenie ich kraju obce służby próbują zabić dwóch obywateli z brytyjskim paszportem. Stan ich zdrowia jest krytyczny, podobnie jak trzeciej osoby (policjanta, który znalazł nieprzytomną parę). Odkażaniu trzeba było poddać całkiem spory teren uroczego miasteczka, zagrożone było zdrowie i życie wielu brytyjskich obywateli. W mediach pojawiło się stwierdzenie, że atak Nowiczokiem jest pierwszym od kilkudziesięciu lat przypadkiem użycia na terenie Europy bojowego środka chemicznego przeciwko drugiemu człowiekowi. To stwierdzenie nie jest prawdziwe. Niecałe 10 lat temu, także w Wielkiej Brytanii, w męczarniach umierał Aleksander Litwinienko. Był pracownikiem rosyjskiego kontrwywiadu, który uciekł na Zachód po to, żeby opowiedzieć o okrucieństwach, jakie widział w czasie wojny czeczeńskiej. On również został otruty, a za jego śmiercią także stała Moskwa.

Zabójca doskonały?

Na początku nikt mu nie wierzył. Także dlatego, że Litwinienko, jako wyjątkowo cenny szpieg, był nieustannie chroniony. Nic to nie zmieniło. Nie żył dwa lata po ucieczce na Zachód. Od początku podejrzewano, że za jego śmiercią stoją Rosjanie. Te przypuszczenia potwierdziło zakrojone na szeroką skalę śledztwo. Wykazało ono, że osobą, która bezpośrednio stała za rozkazem zabicia Litwinienki, był Władimir Putin. Sposób likwidacji był więcej niż oryginalny. W jednym z brytyjskich hoteli, gdzie Litwinienko przebywał na tajnym spotkaniu, ktoś dodał mu do herbaty radioaktywnego polonu. Zastosowano środek, który zabija na raty, po to, żeby trudniej było stwierdzić, kiedy doszło do otrucia. To daje znacznie większe szanse na ucieczkę zamachowcy i utrudnia pracę organów ścigania. To, że ostatecznie szczegóły zamachu ujrzały światło dzienne, świadczy o częściowym niepowodzeniu akcji. Polon jest trudny do wykrycia w czasie transportu i nie stanowi żadnego zagrożenia dla otoczenia. Nie bez znaczenia jest także duża toksyczność chemiczna. Polon – nawiasem mówiąc, odkryty przez Marię Skłodowską-Curie – jako czysty pierwiastek jest praktycznie nieużywany. Polon-210 (a tego użyto do zabójstwa Litwinienki) jest izotopem sztucznym, niewystępującym w przyrodzie, a jego światowa produkcja wynosi zaledwie kilkanaście gramów rocznie. Jest trucizną doskonałą, pod warunkiem, że nie zostanie zidentyfikowany. Gdy do tego dojdzie, jego zalety zamieniają się w wady. Każda wyszukana trucizna wskazuje miejsce, w którym powstała. Do produkcji polonu wymagane jest specjalistyczne laboratorium radiochemiczne. Rosjanie mają nie tylko takie możliwości techniczne, ale także specjalistyczną wiedzę.

Polon vs. Nowiczok

Pierwsze podejrzenia nie tylko śledczych padły na tal, inny toksyczny pierwiastek. Te przypuszczenia nie potwierdziły się jednak, gdy w miejscu, w którym kilka dni wcześniej przebywał Litwinienko, znaleziono „pewne ilości” radioaktywnego izotopu polonu-210. Polon jest pierwiastkiem silnie radioaktywnym i silnie toksycznym chemicznie. Izotop Po-210 jest źródłem cząstek alfa. Bardzo trudno go wykryć, bo cząstki alfa są duże, a przez to mają bardzo mały zasięg w powietrzu. Nie są w stanie przejść przez kartkę papieru, o skórze człowieka nie wspominając. Ilość czystego polonu, jaka zabija człowieka, jest niezwykle mała. Wystarczy, by do organizmu dostało się około 10 mikrogramów (czyli dziesięć milionowych części grama), by los otrutego był przesądzony. Czysty radioaktywny polon jest ponad sto miliardów razy bardziej toksyczny niż cyjanowodór. Grudka czystego polonu-210 wielkości główki od szpilki wystarczyłaby na zrobienie kilku tysięcy śmiertelnych porcji trucizny.

Co polon robi człowiekowi? Zabija go od środka. Cząstki alfa są duże i ciężkie. Są nośnikiem sporej ilości energii. To powoduje, że niszczą tkanki. Powoli wyłączają się wszystkie ważne funkcje życiowe. Litwinienko po zażyciu trucizny żył w szpitalu jeszcze trzy tygodnie.

A co robi człowiekowi Nowiczok? Bardzo trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, bo nie jest znana dokładna struktura czy wzór tego związku. Wiadomo, że jest bardzo zaawansowanym środkiem paraliżująco-drgawkowym. Tak skutecznie zaburza komunikację pomiędzy nerwami a mięśniami, że te ostatnie – choć zdrowe – przestają działać. W efekcie osobie narażonej na kontakt z Nowicjuszem przestaje na przykład bić serce albo przepona odmawia posłuszeństwa. Jeżeli otruty nie zostanie szybko podłączony do aparatury podtrzymującej życie, umrze. Czas, w jaki trzeba zareagować, jest silnie uzależniony od tego, którą drogą trucizna dostała się do jego organizmu. Okazuje się, że Nowiczokiem można skutecznie zabijać zarówno przez umieszczenie go w jedzeniu, rozpylenie go w powietrzu czy wprowadzenie wprost do krwi. Nowiczok może zabić nawet w tak nietypowy sposób jak wchłonięcie go przez skórę. Innymi słowy – wystarczy truciznę umieścić w kremie, piance do golenia albo dolać do wody w czasie kąpieli. Najskuteczniejszą (zabójczą) formą jest rozpylenie środka w powietrzu. Po wprowadzeniu go do płuc wystarczy 20–30 sekund i nie ma sensu wzywać ratunku.

Strach i podziw

Siergiejowi Skripalowi i jego córce truciznę najpewniej podano przez skórę. To najmniej skuteczna droga. Tylko dzięki temu jeszcze żyją – choć znajdują się w stanie krytycznym. Brytyjskiej policji nie udało się zrekonstruować sytuacji, w jakiej trucizna została podana. Nie wiadomo, kto i kiedy to zrobił. Ojciec i córka wracali z cmentarza, gdzie złożyli kwiaty na grobie żony Siergieja. Znaleziono ich nieprzytomnych na ławce w parku. Przebadano dom ofiar, samochód, otoczenie, miejsca, w których ostatnio przebywali, a nawet bukiet kwiatów z nagrobka. I nic. Sprawy nie ułatwia fakt, że wystarczy kilka miligramów Nowicjusza, by zabić.

W szpitalu szpieg i jego córka są podłączeni do aparatury podtrzymującej życie. Podawane im są atropina i pralodoxium. To pierwsze ma zablokować enzym odpowiedzialny za komunikację pomiędzy nerwami a mięśniami, a to drugie ma ten enzym – obrazowo mówiąc – zresetować. Na razie nie ma pewności, czy ten zestaw to skuteczne antidotum. Zachodnie laboratoria nigdy nie otrzymały próbki tej trucizny, nie miały więc możliwości dokładnego jej zbadania. O bardzo skutecznych truciznach serii N na Zachodzie wiadomo dopiero od początku lat 90. XX wieku, kiedy to z Rosji uciekło kilku naukowców pracujących w tajnych laboratoriach. Tymczasem środek został odkryty najpewniej już w latach 70. XX wieku. Ten fakt udało się utrzymać w tajemnicy tak długo głównie z powodu tego, że Nowiczok był produkowany tylko w jednym laboratorium w Związku Radzieckim. Co ciekawe – to znowu informacje pozyskane od uciekinierów z ZSRR – środek powstaje z nieszkodliwych i ogólnie dostępnych tanich substancji. To miał być warunek wojskowych, którzy taką truciznę zamówili. Ponadto chcieli, by środek miał odpowiednią konsystencję i by mógł przenikać przez filtry masek gazowych. By wyprodukować taką truciznę, niezbędna jest bardzo specjalistyczna wiedza i skomplikowany sprzęt.

Zarówno polon, jak i Nowiczok bardzo trudno wykryć, ale już wykryte, od razu wskazują mocodawcę. Po co Rosja zabija w tak spektakularny sposób? To pytanie może mieć wiele odpowiedzi, ale ta najbardziej prawdopodobna jest taka, że chce w ten sposób zasiać strach na potrzeby polityki zewnętrznej i podziw na potrzeby polityki wewnętrznej.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja