Przyroda kontratakuje

Powietrze jest coraz czystsze, drzewa coraz zdrowsze, do cuchnących kiedyś rzek wracają ryby. Polskie środowisko czuje się lepiej. .:::::.

Reklama

Nawet słynny „Czarny Trójkąt” w Sudetach to już tylko wspomnienie. Jeszcze przed dziesięciu laty kikuty drzew w umarłych lasach Gór Izerskich robiły wstrząsające wrażenie. Dzisiaj bucha tam odrodzona, świeża zieleń.

Jest więcej lasów

W całej Polsce jest już o ponad 5 procent więcej lasów niż w 1990 roku. Drzewa są też o wiele zdrowsze. Dotyczy to wszystkich gatunków, które badał Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Najszybciej poprawia się zdrowie jodeł, a najwolniej dębów.

Rośnie jakość wody w rzekach i jeziorach. Nic dziwnego: w całej Polsce powstają nowe oczyszczalnie ścieków. Jednym z setek przykładów jest Jezioro Ełckie na Mazurach, bardzo rozległe i głębokie na 58 metrów. Kiedyś spływały do niego ścieki z Ełku. W jego martwych wodach jeszcze dziesięć lat temu było dramatycznie mało tlenu. Królował tam za to siarkowodór. W 1999 roku trafiło tam jednak długie na 20 metrów urządzenie o nazwie aerator.

Aerator przez pięć miesięcy natleniał wodę. Doprowadzał tlen do głębszych warstw jeziora. – Dużo siarkowodoru zostało wtedy uwolnione do atmo-sfery. Woda stała się o wiele bardziej przezroczysta, a klasę czystości jeziora podwyższono z IV na II – mówi Małgorzata Marciniewicz, specjalista GIOS. Do natlenionych wód Jeziora Ełckiego wróciło mnóstwo roślin, fitoplanktonu, a w ślad za nimi także wiele ryb.

W czystszym środowisku lepiej czują się i ludzie, i zwierzęta. Nad rzekami mamy prawie dziesięć razy więcej bobrów niż przed piętnastu laty. Niebo szturmem biorą drapieżne ptaki. W latach 60. zeszłego wieku wiele ich gatunków prawie całkiem w Polsce wyginęło. Owadobójczy środek DDT, który wtedy na całym świecie stosowali rolnicy, sprawił, że samice drapieżników zaczęły znosić jajka o zbyt miękkich skorupkach.

Przy wysiadywaniu jaj ptaki swoim ciężarem miażdżyły własne potomstwo. Dzisiaj jednak po naszym niebie znów majestatycznie krążą orły bieliki, przybywa jastrzębi i myszołowów. Wyklute w hodowlach sokoły wędrowne zakładają gniazda nie tylko w leśnych głuszach, ale też w miastach. Para sokołów wędrownych mieszka nawet na... Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama