Zamysł Boga

Fragment książki "Podróż przez Wszechświat", Wydawnictwo WAM, 2003 .:::::.

Reklama

Dla kosmologów nie ma nic niezwykłego w pojęciu „zamysł Boga”. W większości przypadków wydaje się, że oznacza to idealną platońską strukturę matematyczną, z której powstał świat cieni, w którym żyjemy. Gdybyśmy mogli zrozumieć tę strukturę, osiągnęlibyśmy zunifikowaną teorię, a więc zrozumienie wszystkich praw fizyki i warunków początkowych ich funkcjonowania. Czy moglibyśmy poznać podstawy życia? Wydaje się to związane z „zamysłem Boga” w nowej fizyce. Czy życie można zrozumieć bez takiego zamysłu? Zgadzamy się z tym, że są to pytania pretensjonalne wychodzące poza to, co świat nauki przyjmuje za racjonalne podejście do świata, w którym żyjemy.

Gdy naukowcy w swoim entuzjazmie mówią o „Teorii Wszystkiego” i „zamyśle Boga”, nieuchronnie próbują oceniać ilościowo to, co nie podlega takiej ocenie: bezinteresowność, łaskawość, harmonię, itp. Skale muzyczne mogą być dokładnie zbadane przez matematyków, ale nie piękno nokturnów Mozarta. Nie mamy na celu minimalizacji nauki ani żadnych innych sposobów poznawania. Po prostu stwierdzamy to, co każda dyscyplina może, a czego nie może robić. Oto dlaczego nasza wiedza musi być zunifikowana. Oczywiście, zawsze będzie utrzymywało się napięcie między nauką i teologią ze względu na transcendentalny (pozarozumowy) charakter tej ostatniej, lecz uwzględniając nieco platońskie poszukiwania „zamysłu Boga” w nowej fizyce, napięcie to może być źródłem bardzo twórczego dialogu.

W naszych czasach, może bardziej niż kiedykolwiek, naukowe postrzeganie świata jest głównym motorem dążenia do zunifikowanego poglądu na świat. Otworzyło nasze umysły na ogromne bogactwo Wszechświata, którego nie można przybliżyć jakąkolwiek jedną dziedziną wiedzy. Nauka zaprasza nas do takiego postrzegania. Ostrzega nas również przed absolutyzacją wyników naukowych. Musimy mieć świadomość poważnego kuszenia kosmologów. Według nich Bóg jest zasadniczo, o ile nie wyłącznie, postrzegany jako pewne wyjaśnienie, a nie osoba. Bóg jest idealną strukturą matematyczną, teorią wszystkiego. Bóg jest Rozumem. Musi pozostać podstawowym dogmatem myślącej osoby religijnej, że Bóg jest czymś więcej niż przekazywaniem informacji. Nawet jeśli znajdziemy „zamysł Boga”, niekoniecznie znajdziemy samego Boga. Charakter naszego powstania w ewoluującym Wszechświecie i nasza niezdolność zrozumienia tego, nawet przy naszej całej wiedzy kosmologicznej, może oznaczać, że Bóg przekazuje nam coś znacznie więcej niż informację. Z powodu ograniczenia nauki możemy postrzegać Wszechświat jako wyjątkowe objawienie Boga, że Bóg jest Miłością.

Jeśli naprawdę szukamy całości, unifikacji naszej wiedzy, to, po zastanowieniu, stwierdzimy pewien dynamizm w naszej wędrówce ku zrozumieniu, dynamizm, który przeniósł nas od wiedzy, poprzez jej niekompletność, do cudu, a następnie do miłości. Proponujemy teraz ostatni przykład takiego dynamizmu, który ma swoje źródło w naszej wiedzy naukowej.

 

Fragment książki "Podróż przez Wszechświat", wydanej przez
Wydawnictwo WAM

Książkę można kupić w księgarni Wydawnictwa: http://ksiazki.wydawnictwowam.pl/

 

 

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama