Nabici w witaminy

Zdrowym dzieciom nie powinno się podawać żadnych preparatów witaminowych – twierdzą lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka. A tym chorym? Ile warte są  witaminy w kapsułkach?

Reklama

W największym skrócie można powiedzieć, że witaminy to związki, które – choć organizm nie jest w stanie sam ich wyprodukować – są mu niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Muszą więc być organizmowi dostarczone z zewnątrz. Witaminy czy prowitaminy (związki, które w witaminy są przekształcane) znajdują się w pożywieniu. Prawidłowo dobrana dieta oraz odpowiedni styl życia gwarantują, że organizm nie będzie miał niedoborów witamin. Z dietą sprawa jest jasna, ale o co chodzi z trybem życia? Przykładów można podawać wiele, ale jednym z najbardziej jaskrawych jest mechanizm powstawania witaminy D. To dzięki tej witaminie u dzieci i młodzieży prawidłowo rosną i utwardzają się kości. Niedobór witaminy D może powodować krzywice, a to prowadzi do nieodwracalnych wad postawy. Źródłem prowitaminy D jest pełne mleko, jajka, tłuszcze zwierzęce i roślinne, a także grzyby i drożdże. Aby powstała witamina D, nie wystarczy jednak odpowiednio się odżywiać. Witamina powstaje w procesie, w którym istotny udział mają promienie słoneczne. Dziecko powinno jak najwięcej przebywać na świeżym powietrzu i jeżeli temperatura na to pozwala, powinno mieć odkrytą skórę.

Żyj zdrowo

Dzieci coraz rzadziej odżywiają się i „zachowują” zdrowo. To wina rodziców, którzy nie zwracają na to uwagi, ale także tego, że coraz trudniej kupić nieprzetworzone jedzenie. Świeże jarzyny czy owoce, ale także nieodtłuszczone (dietetyczne) mleko, to wszystko dostarcza organizmowi wystarczającej ilości witamin. A co, jeśli świeżych owoców nie jemy i pijemy tylko mleko pozbawione wszystkiego, co wartościowe? To istotny problem. Z badań, jakie przeprowadzili eksperci z Centrum Zdrowia Dziecka we współpracy z Fundacją NUTRICIA, wynika, że niedobory witaminy D w diecie dotyczą 50 proc. niemowląt w wieku 6 miesięcy oraz 60 proc. niemowląt w 12. miesiącu życia. Niezbędne okazuje się podawanie urodzonym o czasie dzieciom preparatów witaminowych doustnie albo domięśniowo. Większość preparatów witaminowych (oferowanych bez recepty w aptekach) nie zawiera witamin naturalnych, tylko syntetyczne. W efekcie – o ile w ogóle – witaminy są bardzo słabo wchłaniane.

W grupie ponad 300 badanych dzieci (w wieku do 12. miesiąca życia) badacze z Centrum Zdrowia Dziecka znaleźli takie, które miały niedobory witamin, mimo że ich rodzice deklarowali, że podają swoim pociechom preparaty z witaminą D. Powodem może być nieregularne podawanie dawek zalecanych przez lekarza. Poza tym rodzice często z własnej inicjatywy podają dzieciom preparaty multiwitaminowe.

Nie ilość najważniejsza

U dzieci zdrowych nie ma potrzeby podawania jakichkolwiek preparatów witaminowych. U dzieci z niedoborami witamin dawkę powinien wyliczyć lekarz, bo przedawkowanie niektórych witamin (tych, które rozpuszczają się w tłuszczach, a więc E, D, K i A) może być dla organizmu groźne. Preparaty multiwitaminowe, reklamowane i dostępne bez recepty, zawierają miks witamin. Dla dzieci z niedoborem witaminy D jej zawartość w takich preparatach jest niewystarczająca. To może zamiast jednej pastylki dawać dziecku dwie albo trzy? Absolutnie nie! Zwiększenie dawki jednej witaminy oznacza zwiększenie dawki wszystkich, a to może się wiązać z przedawkowaniem innych witamin. Profesor Halina Weker z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie przebadała grupę 400 dzieci w wieku od 1. do 3. roku życia. Wiele witamin i składników mineralnych w ich diecie „istotnie przekraczało normy żywieniowe”. – To może mieć bardzo negatywny wpływ na aktualny i przyszły stan zdrowia dziecka – ostrzega prof. Anna Dobrzańska, konsultantka krajowa ds. pediatrii.

Weźmy przykład witaminy C. W preparatach multiwitaminowych nie ma naturalnej witaminy C, tylko jej chemiczny odpowiednik. Organizm ma spory problem, żeby go przyswoić. W efekcie praktycznie całą (około 97–98 proc.) dawkę syntetycznej witaminy po kilku godzinach organizm usuwa z moczem. Kłopot w tym, że zanim ten związek do moczu się dostanie, z krwi muszą odfiltrować go nerki. Ten problem dotyczy nie tylko witaminy C.

I nerki, i wątroba

Choć syntetyczne witaminy praktycznie nie są przyswajane przez nasze ciało, nie są dla niego obojętne. Wspomniana syntetyczna witamina C (i inne witaminy rozpuszczalne w wodzie) w nadmiernych ilościach obciąża nerki. Za to syntetyczne witaminy rozpuszczalne w tłuszczach mogą zaszkodzić wątrobie. Lekarze ostrzegają nie tylko przed nieuzasadnionym spożywaniem preparatów multiwitaminowych, ale w ogóle suplementów diety, np. takich, które zawierają mikroelementy. Także one, jeżeli nie są podawane w naturalnych związkach, są bardzo słabo przyswajalne przez człowieka. Co nie znaczy, że obojętne. Organizm musi sobie z nimi poradzić. A z niektórymi nie potrafi. W efekcie syntetyczne związki są magazynowane i odkładane.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • rpdfIqTxH
    29.07.2012 02:13
    -"nagłe irracjonalne prainonzkee"przypadek:chłopiec źle traktowany przez matkę nabieraprzekonania,że jeśli codziennie będzie wyrywał ze szczotkitrochę włosia,to w końcu matka straci nad nim władzę...(ujawni się brak penisa - atrybutu władzy)Gdzie leży granica pomiędzy racjonalnym airracjonalnym prainonzkeem?Na ile nagłe,na ile trwałe, weryfikowalne/nieweryfikowalne?Gdzie w wierze umieścić poziom krytycyzmu?Efekt placebo:Beznadziejny przypadek choroby skf3rnej,prawie całe ciałopokryte łuską,młody lekarz źle diagnozuje chorobę i pełenentuzjazmu przystępuje do leczenia hipnozą.Efekty znakomite dopf3ki nie dowiaduje się o swoim błędzie.Jaki jest związek wiary z mechanizmem obronnym - racjonalizacją ?Czy wiara to "kwaśne winogrona", a może "słodkie cytryny"?Czym są rytuały w nerwicy natręctw i jaki mają związekz wiarą?wiara - nagłe,nieweryfikowalne,irracjonalne prainonzkee wskutekobniżonego poziomu krytycyzmu?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama