Zzieleniały Mars

Wiadomo, Ziemia jest niebieska, a Mars czerwony. Tak przynajmniej te planety wyglądają z kosmosu. Ale czy tak było zawsze? Mars mógł być kiedyś zielony.

Reklama

Mars jest czerwony, bo pokrywający planetę pył jest bogaty w rdzawego koloru tlenki żelaza. Jeżeli planeta boga wojny kiedykolwiek była zielona, to nie z powodu odbijających zielone światło minerałów, tylko z powodu życia. O ile byłoby ono takie samo jak to ziemskie. Życie potrzebuje płynnej wody. Z tym akurat – w przypadku Marsa – nie ma problemu i najpewniej nigdy nie było. Woda na Marsie jest – to pewne. Tyle tylko że dzisiaj znajduje się głównie w postaci lodowych czap na biegunach. Wiele także wskazuje na to, że sporo wody znajduje się pod powierzchnią rdzawego gruntu w postaci wiecznej zmarzliny.

Skąd przypuszczenie, że wody na Marsie kiedyś było znacznie, znacznie więcej? Wystarczy sprawnym (naukowym) okiem rzucić na powierzchnię Czerwonej Planety. Pełno tam struktur do złudzenia przypominających wyschnięte koryta rzek, wąwozy, strumyki, a nawet wodospady. Amerykański łazik Curiosity, który prowadzi misję badawczą na Marsie od zeszłego roku, wylądował w dawnym korycie rzeki, w którym głębokość wody sięgała dwóch metrów. Są też ogromne przestrzenie położone znacznie poniżej średniego poziomu gruntu planety. Do złudzenia przypominają one wyschnięte morza i oceany. Te mniejsze zagłębienia to wypisz wymaluj puste jeziora. A teraz zamknijmy oczy i pofantazjujmy. Jak wyglądałby Mars, gdyby, tak jak na Ziemi, płynnej wody było na nim pod dostatkiem?

Wygląda jak Ziemia

Na pewno nie byłby czerwony. Może byłby niebieski, może zielony. Spróbujmy wyobrazić sobie Marsa sprzed miliardów lat. Kevin Gill, amerykański informatyk i entuzjasta astronomii, wykorzystując zaawansowaną technologię cyfrową, trójwymiarowe zdjęcia Marsa oraz dokładne pomiary topografii stworzył jego obrazy z czasów, gdy – tak jak Ziemia – był on planetą pełną płynnej wody. Gill poszedł w fantazjowaniu o krok dalej. W swoim komputerowym modelu założył, że na Marsie – gdy była na nim woda – rosła bujna roślinność. I znowu z pomocą przyszła mu technologia cyfrowa. Posiłkując się danymi z Ziemi, marsjańskie drzewa i rośliny „posadził” tam, gdzie dostęp do wody i światła był najłatwiejszy. Autor symulacji wziął nawet pod uwagę wysokość nad poziomem marsjańskiego morza (w wysokich partiach gór roślin nie ma) oraz fakt, że najwyższa średnioroczna temperatura panuje na równiku, a najniższa na biegunach.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama