Monitoring kosmicznych śmieci

Polska powinna się zaangażować w europejski program śledzenia tzw. kosmicznych śmieci, który pozwoli zapobiegać ich kolizjom z satelitami. Program wymaga jednak gruntownego dopracowania - mówiła niedawno wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska.

Reklama

Unijny wniosek dotyczący stworzenia unijnego programu wsparcia obserwacji i śledzenia obiektów kosmicznych omawiano na posiedzeniu sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej. Rada i Parlament Europejski proponują stworzenie europejskiego systemu obserwacji i śledzenia obiektów zwanych kosmicznymi śmieciami - obiektami krążącymi po orbicie Ziemi, które nie służą już żadnemu celowi, ale mogą grozić kolizją z obiektami użytecznymi, np. satelitami telekomunikacyjnymi - wyjaśniała Henclewska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.

"Jeśli dojdzie do takiej kolizji i uszkodzenia satelity, straty z tym związane wynoszą ponad 300 mln euro rocznie. Tymczasem niemal jedna piąta aktywnych satelitów krążących w przestrzeni kosmicznej należy do Europy" - podkreśliła.

Celem unijnego programu ma być zapobieganie takim kolizjom, a główną metodą działania - obserwacje. W tym celu Unia proponuje stworzenie partnerstwa, do którego państwa członkowskie wniosą swoje czujniki, radary czy teleskopy, UE natomiast przygotuje projekty regulacji prawnych i zapewni finanse na realizację określonych działań - tłumaczyła przedstawicielka ministerstwa.

Jak dodał poseł Maciej Banaszak (RP), program zakłada stworzenie sieci z czujników istniejących już na Ziemi i w kosmosie, które obserwowały orbitę Ziemi. Analiza danych pozyskanych z czujników pozwoli identyfikować "podejrzane" obiekty kosmiczne i stworzyć ich katalog. Program zakłada m.in. ustanowienie funkcji usługowych związanych z obserwacją śmieci na orbicie, skierowanych m.in. do operatorów statków kosmicznych i organów publicznych.

"Jest to program pożądany, w którym Polska, jako pełnoprawny członek ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej), powinna się zaangażować" - podkreśliła Henclewska, przedstawiając stanowisko rządu.

"Mamy jednak zasadnicze uwagi co do konstrukcji tego wniosku. Przedłożona propozycja wymaga pogłębionej dyskusji, dopracowania, uszczegółowienia" - dodała. Jak wyjaśniła, zastrzeżenia rządu dotyczą zapisów związanych z finansowaniem programu, uregulowaniem dostępu do danych, zarządzaniem i bezpieczeństwem. Rząd ma wątpliwości dotyczące zaproponowanych rozwiązań prawnych, m.in. zasad uczestnictwa państw członkowskich UE w programie czy koordynacji działań operacyjnych. "Mamy uwagi co do zasad powstawania konsorcjów przedsiębiorstw realizujących program czy też oferowanej infrastruktury systemów czujników i ich technologii" - wyliczała.

"Wniosek w obecnej postaci uniemożliwia ocenę niektórych parametrów finansowych, ram współpracy z ESA czy oceny skutków gospodarczych" - podkreśliła podsekretarz.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama