Dwutlenek węgla jako surowiec?

Przemysł powinien być zwolniony z obowiązku zakupu części uprawnień do emisji, jeżeli wychwytuje CO2 i wykorzystuje go do produkcji paliwa czy gazu syntetycznego - ocenił w rozmowie z PAP pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec. Jego zdaniem to dobra alternatywa dla CCS.

Reklama

Dotąd w Unii promowana jest, niewykorzystywana dotąd jeszcze na skalę przemysłową, metoda wychwytu i geologicznego składowania CO2 (CCS - Carbon Capture and Storage) jako sposób na obniżanie emisji CO2 z fabryk i elektrowni. Polega ona na wychwytywaniu CO2 np. w procesie spalania węgla w elektrowni, a następnie zatłoczeniu go do podziemnych formacji skalnych. KE promuje ten sposób jako jedno ze skuteczniejszych rozwiązań ograniczania emisji. Jest to jednak droga technologia i jak wskazuje większość przemysłu - nieopłacalna.

Według Korolca Unia nie powinna promować jednego rozwiązania, a całą ich paletę, uwzględniając m.in. technologie CCU (Carbon Capture and Utilisation).

"UE powinna wprowadzić takie rozwiązania prawne, które pozwalałyby zwalniać podmioty gospodarcze z konieczności zakupu uprawnień do emisji, jeżeli one ich unikną przez wykorzystanie CO2 do produkcji np. plastiku, paliw, czy gazu syntetycznego. Postulat dotyczący CCU zgłaszamy w Brukseli od kilku miesięcy. Powinniśmy doprowadzić do tego, że jeśli ktoś stawia na innowacje, chce uniknąć emisji CO2 i znajduje dla tego produkt, to możemy mu zapewnić takie rozwiązanie" - powiedział PAP Korolec.

"Innym oczywistym sposobem absorbcji CO2 jest zalesianie, ale ta domena powinna być raczej zarezerwowana dla państw rozwijających się, które nie mają możliwości technologicznych. Z drugiej strony dla państw UE o ograniczonych możliwościach zalesiania oraz szerzej, dla państw OECD, rozwijanie technologii CCU jest szansą na rozwój innowacyjnych gałęzi przemysłu. Polska może być zagłębiem takich innowacji" - dodał.

Niedawno w resorcie środowiska odbyło się spotkanie z przedstawicielami przemysłu; tematem była m.in. technologia CCU. Swój projekt, polegający na wychwyceniu CO2 i późniejszym wykorzystaniu go do produkcji metanu, prezentował Tauron. Przedstawiciele firmy przekonywali, że przy odpowiednim stężeniu metanu, taki gaz z powodzeniem mógłby trafiać do rurociągów.

Prezentowana była również technologia, która wykorzystuje wychwycone CO2 do produkcji węglanu sodu i potasu. Zdaniem twórców pomysłu takie węglany można albo bezpiecznie składować, bądź też wykorzystać w przemyśle chemicznym, szklarskim.

W październiku 2014 r. Unia Europejska zdecydowała, że do 2030 r. ograniczy emisje CO2 o co najmniej 40 proc. względem roku 1990. Mniej zamożne kraje UE, w tym Polska, będą mniej obciążone kosztami polityki klimatycznej. Polsce udało się m.in. wynegocjować utrzymanie systemu bezpłatnych pozwoleń na emisję CO2 dla sektora elektroenergetycznego na poziomie 40 proc. do 2030 r.

«« | « | 1 | » | »»
  • sturt
    13.11.2015 15:00
    a skąd energia na przetwarzanie CO2? W przyrodzie nie ma ujemnej entropii, w rozkład dwutlenku węgla trzeba włożyć więcej energii niż uzyskaliśmy ze spalania węgla. Fotosynteza wykorzystuje "darmowe" energię Słońca, dlatego może to sugerować, że rośliny rozkładają CO2 "beznakładowo'. A jeśli chodzi właśnie o rośliny, to znacznie efektywniejsze od drzew są rośliny cyklu C4, miskanty, kukurydza itp, tyle, że bez nawozów (których produkcja też związana jest z produkcją CO2), zbyt dobrze nie rosną.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama