Czy te oczy mogą kłamać?

Mówi się, że „oczy są zwierciadłem duszy”. Ktoś „zabija wzrokiem”, ktoś inny ma „łagodne” spojrzenie. Tylko w oku człowieka widać białko, dzięki któremu można się zorientować, na kogo patrzy. Żaden z naszych zwierzęcych przodków nie pozwolił sobie na taką „czytelność” wzroku.

Reklama

Zwierzęta mają bardzo różne oczy, pomagające im funkcjonować w środowisku, w którym żyją. Na przykład owady i stawonogi posiadają oczy złożone, czyli taki zespół „mini-oczek” – soczewek pozwalających widzieć świat jako barwną, ale mało ostrą plamę. Ptaki dysponują niezwykle bystrym i ostrym wzrokiem. Bardzo wyspecjalizowany wzrok ma sowa, która świetnie widzi w nocy. Jej oczy zajmują prawie całą przestrzeń czaszki, niemal brak tam miejsca na mięśnie.

Z tego powodu sowa nie rusza oczami i żeby zobaczyć to, co ją interesuje, może odwrócić głowę nawet o 270 stopni. Gdybyśmy mieli oczy takie jak ona i jednocześnie swoją masę mięśniową w odpowiednich proporcjach, nasza głowa przypominałaby wielkością beczkę. Często zwierzęta „odczytują” tylko wybrane barwy. Niektóre ssaki afrykańskie widzą świat na granatowo, szaro, albo zielono-niebiesko. Oczy lwa i innych kotów odbierają kolor czerwony, ale mózg nie przetwarza tej barwy. Dlatego drapieżnik widzi krew swojej ofiary jako szarą maź. Za dnia lwy widzą świat zielono-niebieski. Nocą – tak jak my przy zapalonym świetle w pomieszczeniu, a nawet – dzięki rozwiniętej warstwie odblaskowej – „świecą oczami”.

Dinozaury i ludzie pierwotni

Dr Andrzej Boczarowski z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu zajmuje się ewolucją organizmów żywych i ich środowiska naturalnego. Ostatnio zastanawia się nad tym, co ukształtowało ostatecznie nasz wzrok. Ten paleontolog, grafik i informatyk rekonstruuje graficznie prehistoryczne rośliny, zwierzęta oraz ich całe środowiska naturalne, czego efektem końcowym są ilustracje do czasopism, książek, filmów oraz animacje komputerowe. Jego działalność naukowa skupia się między innymi wokół kopalnych bezkręgowców, procesu powstania życia i ewolucji człowieka.

Czasem zamienia się też w kryminologa. – Nowoczesny badacz prehistorii musi przedstawiać dawne zwierzęta czy pierwszych ludzi z perfekcyjną dokładnością, z każdym detalem zmarszczki, porami skóry – mówi. W toku ewolucji organy zwierząt przekształcały się w zależności od warunków ich życia.

Zmieniający się klimat powodował, że na przestrzeni milionów lat zmianom ulegały warunki środowiska naturalnego na ziemi. Zwierzęta, żeby przetrwać, musiały się stale do nich dostosowywać. – Kontynenty są w ciągłym ruchu – opowiada dr Boczarowski. – Żaden układ mas kontynentalno-morskich nigdy się nie powtórzy, bo dynamika ziemi jest tak duża. Dlatego każde zdarzenie na ziemi jest niepowtarzalne.

Światło, ostrość, kolory

Dr Boczarowski zwraca uwagę na pręciki i czopki znajdujące się w oku. Śledzi ich ewolucję przez miliony lat. – Pręciki, których u człowieka jest około 100–120 mln, są odpowiedzialne za widzenie w nocy, wrażliwe nawet na słabe światło, ale takie widzenie charakteryzuje słabsza ostrość, wolna reakcja oka na światło, postrzeganie świata jako czarno-białego – informuje.

– Czopki, których w ludzkim oku jest około 6–7 mln, decydują o widzeniu w dzień, cechuje je szybka reakcja na światło, rozróżnianie kolorów, a ich ułożenie w grupy sprzyja ostremu widzeniu.

Nasz praprzodek – najstarszy znany przedstawiciel ssaków naczelnych, do których w końcowym etapie ewolucji należą małpy człekokształtne i ludzie – nazywał się Carpolestes i żył 56 mln lat temu w Wyoming na terenie USA.

Był niewielki, wszystkożerny, miał chwytne palce z pazurkami, a wielkość jego oczu znajdujących się po bokach głowy wskazuje, że prowadził nocny tryb życia, a więc miał w oku więcej pręcików.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama