Niech zaśpiewa flet

W niemieckich jaskiniach archeolodzy odkryli fragmenty kilku fletów. Pochodzą aż sprzed 35 000 lat, co oznacza, że muzyka wyprzedziła rolnictwo o przynajmniej dwadzieścia pięć tysiącleci. .:::::.

Kiedy człowiek zaczął tworzyć muzykę? Aż do teraz archeologowie odpowiadali zgodnie, że trzydzieści tysięcy lat temu, czyli w czasach, z których pochodziły najstarsze odkryte instrumenty – flety znalezione we Francji i w Austrii. Dowodzą one zaawansowanej kultury człowieka anatomicznie współczesnego już wkrótce po skolonizowaniu Europy. Jednak niedawno zespół niemieckich archeologów przesunął tę datę o – bagatelka – kolejne pięć tysięcy lat.

We wrześniu 2008 roku Nicholas J. Conard z uniwersytetu w Tübingen badał wraz ze swoją ekipą jaskinię w Hohle Fels w Jurze szwabskiej (Schwäbische Alb), płaskowyżu leżącym w Badenii-Wirtembergii. I odkrył skarby. Pierwszą niespodzianką była sławna już wyrzeźbiona w kości słoniowej figurka kobiety o szczególnie zaokrąglonych kształtach, datowana na 35 000 lat. Choć niewielka, zrobiła niemałą rewolucję w chronologii pojawiania się sztuki w historii ludzkości.

Ten sam zespół opisał ostatnio w „Nature” kolejne odkrycie – a właściwie odkrycia pochodzące z kilku jaskiń Jury szwabskiej – liczne kawałki fletów z kości ptaków i kłów mamuta składające się na conajmniej trzy instrumenty. Dzięki datowaniu węglem C14 ich wiek również oszacowano na 35 000 lat, co czyni je najstarszymi na świecie.

Sęp, łabędź i mamut

Najlepiej zachowany spośród trzech odkrytych fletów pierwotnie miał prawdopodobnie około 34 centymetrów długości i 8 milimetrów średnicy. Odnaleziono dwanaście jego kawałków, z których udało się złożyć kompletny fragment długości prawie 22 cm. Instrument został wykonany z kości ramieniowej sępa płowego i posiada pięć otworów oraz, na jednym z końców, charakterystyczne nacięcie w kształcie litery V będące najprawdopodobniej ustnikiem.

Drugi z instrumentów zrobiony jest z kości łabędzia i posiada trzy otwory. Naukowcy wykonali z drewna jego replikę – zakres dźwięków, który uzyskali za jej pomocą, jest bardzo podobny do pochodzącego ze współczesnych nam fletów. Co można sprawdzić osobiście:



Znalezione fragmenty trzeciego [a może również i czwartego] instrumentu wyrzeźbione są w kle mamuta – i choć są zdecydowanie najsłabiej zachowane, dowodzą jednocześnie najbardziej zaawansowanej techniki. Oraz sporej determinacji. Kości ptaków są bowiem same z siebie puste w środku, a więc właściwie samoistnie tworzą najprostszą fujarkę, którą trzeba jednak przekształcić w nieco bardziej skomplikowany flet. Wyrzeźbienie zaś instrumentu z kości słoniowej to, jak łatwo sobie wyobrazić, o wiele cięższa praca.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja