LIGO – drugie otwarcie

Wiadomo, że są, ale nikt ich dotychczas nie wykrył. Fale grawitacyjne są jak duchy. Zewsząd nas otaczają, ale nie sposób ich złapać. Może uda się za dwa lata?

W2014 r. ma ruszyć laboratorium LIGO2. To przebudowana i udoskonalona wersja LIGO1, które działało przez kilka lat. Jeżeli fal grawitacyjnych nie uda się wykryć na powierzchni ziemi, w 2018 r. w kosmos ma zostać wysłana sonda LISA. Może ona coś złapie?

Einstein wymyśla fale

Fale grawitacyjne to kompletna abstrakcja. Wśród wielu naukowych tematów, mniej lub bardziej nieintuicyjnych, ten przekracza wszystkie granice… racjonalności. Z ogólnej teorii względności (autorstwa Alberta Einsteina) wynika, że ruch obiektów obdarzonych masą w przestrzeni jest źródłem fal grawitacyjnych (lub inaczej – choć nie mniej abstrakcyjnie – zaburzeń czasoprzestrzennych). Jak to sobie wyobrazić? No właśnie, tu jest problem. Bardzo niedoskonała analogia to powstające na powierzchni wody kręgi, gdy wrzuci się do niej kamień. W przypadku fal grawitacyjnych zamiast wody jest przestrzeń, a zamiast kamienia poruszający się obiekt. Im większa masa i im szybszy ruch, tym łatwiej zmarszczki przestrzeni powinny być zauważalne.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.