Mózg wystawia rachunek

O lekarstwach, które zawsze mają skutki uboczne, i super - myszy, która nie odniosła ewolucyjnego sukcesu, z dr. Piotrem Łaszczycą, wykładowcą biologicznych podstaw zachowania i neurobiologii, rozmawia .

Wszystkie lekarstwa mają skutki uboczne? Dlaczego?

– Wszystkie. To wynika z ewolucji. Opowiem panu pewną historię. Amerykanin, laureat Nagrody Nobla Eric Kandel wraz ze swoim doktorantem Rogerem Tsienem dzięki manipulacjom genetycznym wyhodował mysz z superpamięcią. Udało się to przez wyposażenie zwierzęcia w nadkomplet białka odpowiadającego za ukształtowanie pamięci trwałej w mózgu. Gdy to zwierzątko wpuszczono do labiryntu wodnego, po jednokrotnym jego przebyciu supermysz potrafiła natychmiast znaleźć ukrytą „ratunkową” platformę. Zwykłe myszy potrzebowały około 10 prób, by osiągnąć podobny wynik.

Rewelacja!

– Tak się wydaje. Znaleźliśmy prostą drogę do tego, by modyfikować nasze mózgi i mieć superpamięć. Jedno przeczytanie książki i już możemy z pamięci ją recytować. Tylko zaczęto się zastanawiać, dlaczego takiej supermyszy nie wynalazła ewolucja? W miliardach mutacji zachodzących w niezliczonych pokoleniach myszy na pewno wiele razy pojawiały się osobniki, które – powiedzmy – przez przypadek miały superpamięć. Z jakichś powodów supermyszy sobie jednak nie poradziły. Może i miały superpamięć, ale najpewniej coś innego powodowało, że w historii mysiego gatunku po prostu przepadły. Zwykłe myszy, które uczą się wolniej, są za to wszędzie. Może supermyszy „uznały”, że posiadanie potomstwa jest niegodne inteligentnej myszy. A może siedząc pod drzewem i dumając nad złożonością wszechświata, zużywały na obsługę swojego supermózgu za dużo energii? Wzmocnienie jednej zdolności zawsze oznacza ubytki w innym miejscu. Leki działają tak samo. W zdrowym organizmie wszystko jest zoptymalizowane i zbilansowane. Nadmiar i niedobór szkodzą. Konsekwencje zmiany subtelnej równowagi mogą być tragiczne.

Jakiego rodzaju skutków ubocznych można się spodziewać po środkach stymulujących pracę mózgu i wydłużających dobową aktywność?

– Te środki zwykle pobudzają wydzielanie neuroprzekaźników. To substancje uwalniane między komórkami nerwowymi, służą do przekazywania pakietu informacji z jednej komórki do drugiej. To w największym skrócie, bo mechanizmów działania takich środków może być bardzo dużo. Różne substancje mogą działać na wielu poziomach. To jest bardzo skomplikowane. W przypadku niektórych stosowanych w terapii lekarstw mechanizm ich działania nie jest do końca rozpoznany. Co więcej, biochemiczne efekty nawet pojedynczego kontaktu z jakąś substancją mogą pozostawać w komórkach mózgu na wiele tygodni, a nawet lat. Jeżeli natomiast chodzi o potencjalne skutki uboczne, można się spodziewać praktycznie wszystkiego, np. późnych dysfunkcji mózgu. Mam na myśli zespoły zaburzeń podobne do parkinsonizmu, choroby Alzheimera, padaczki itd.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg