Pamiętaj o śnie

W czasie snu zapamiętujemy informacje – to było wiadomo od wielu lat. Tylko jak ten proces działa? Choć szczegóły wciąż są nieznane, wydaje się, że powoli zaczynamy rozumieć rolę snu w procesie uczenia się.

Liczne badania nie pozostawiają wątpliwości, że sen poprawia zdolność mózgu do zapamiętywania informacji. Pod warunkiem, że sen, nauka i weryfikacja wiedzy pojawiają się w odpowiedniej sekwencji. Jakiej? Dwie skrajne – z tego punktu widzenia – sytuacje. Egzamin i masa materiału do przerobienia. Student X uczy się tak długo, aż zaśnie nad książkami. A potem śpi do oporu. I znowu uczy się bez opamiętania i znowu sen. A na końcu egzamin. Raczej oblany. Student Y uczy się przez kilka godzin, potem robi sobie przerwę na sen (choć mógłby uczyć się dłużej), który trwa około 8 godzin. Po nim znowu okres nauki, przerywany przez spacer czy odrobinę rozrywki, i znowu 8 godzin snu. Na końcu egzamin. Spora szansa, że zdany. Te dwie sytuacje są z punktu widzenia neurologii skrajnie różne. Pierwsza przypomina jazdę samochodem autostradą do momentu, w którym w baku zaczyna brakować benzyny, a silnik się zapowietrza. Druga to raczej regularna jazda stałą prędkością z postojami i tankowaniem, tak by benzyny nigdy nie zabrakło. Zarówno na autostradzie, jak i w życiu (studenta) wygrywa regularność. Dlaczego?
 

Silnik bez paliwa

Bo mózg, jak silnik, potrzebuje paliwa. A to wytwarza się w czasie snu. Po to, by impulsy nerwowe pomiędzy komórkami mózgu przebiegały sprawnie i szybko, potrzebne są tzw. neurotransmitery. To substancje pośredniczące. Komórki nerwowe nie stykają się bowiem swoimi wypustkami bezpośrednio, tak jak np. miedziane przewody w komputerze. Oddziela je coś w rodzaju bufora. Gdy impuls elektryczny dochodzi do „końca” komórki nerwowej, uwalnia z niej substancje, które przemieszczają się w poprzek cieniutkiej szczeliny pomiędzy komórkami, i gdy dotrą do kolejnej komórki, to one uwalniają w niej impuls. Cały proces trwa ułamki sekund. Jeżeli komórka ma paliwo, czyli neurotransmitery w odpowiedniej ilości, mózg może działać dość długo. Ale jeśli transmitery się wyczerpią, impulsy pomiędzy komórkami przekazywane są z opóźnieniem, albo wcale. Neurotransmitery produkowane są przez komórki nerwowe w trakcie snu. Podczas snu tworzą się także nowe połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi.

Wciąż pozostając w analogiach motoryzacyjnych, proces ten można przyrównać do budowy nowej drogi. Drogi, bez której zaopatrywanie miasta w towary, paliwo czy nawet dobra luksusowe byłoby niemożliwe. Pamięć, czy raczej przywoływanie faktów z pamięci, wymaga istnienia w mózgu szybkich szlaków komunikacyjnych. Te tworzą się jednak tylko w czasie snu. Jest i trzeci argument. Tym razem z analogii motoryzacyjnych trzeba będzie przeskoczyć do komputerowych. Nasz mózg, tak jak komputer, ma w pewnym sensie dwa rodzaje pamięci. Jedna to pamięć podręczna. W niej zapisują się wszystkie docierające do nas bodźce. Zapisują się szybko, ale niestety dość płytko. W komputerze też tak to funkcjonuje. Szybko zapisane i szybko stracone, gdy np. z powodu jakiejś awarii zabraknie prądu w sieci i komputer się wyłączy. Wszystko, co było w pamięci podręcznej, przepada. Jeżeli coś zapisało się w pamięci stałej – bez problemu przetrwa.
 

Posprzątany śmietnik

Ta sytuacja w pewnym sensie przypomina także robienie notatek na wykładzie w położonym na stole notatniku. Można w nim szybko coś zapisać, ale jeżeli później notatek się nie uporządkuje, na kolejnym wykładzie mogą one być tylko chaotycznym ciągiem znaków. Nie ma się co dziwić, były przecież pisane skrótami, czasami – z powodu pośpiechu – niechlujnie lub niewyraźnie. Nie tylko notowanie jest tutaj istotne, ale także uporządkowanie. W przypadku mózgu porządkowanie wrażeń z całego dnia następuje w czasie snu. Sen na pewno nie jest okresem bezczynności mózgu. To czas, w którym porządkuje on swoją pamięć podręczną. Segreguje informacje według ważności (do dzisiaj nie wiadomo, jak odróżnia to, co ważne, od tego, co nieistotne) i zapisuje je w odpowiednie miejsca. To zapisywanie tworzy nowe połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi (wspomniane wyżej drogi), ale zachodzi to tylko w czasie snu.

Co się zatem dzieje, gdy snu jest za mało? Mózg pracuje wolniej, w tym sensie, że wolniej są przesyłane impulsy pomiędzy komórkami nerwowymi. Konsekwencją tego, że nie tworzą się nowe połączenia pomiędzy komórkami, oraz tego, że mózg nie ma czasu na porządkowanie informacji, jest fakt, że wiedza wyuczona nie pozostaje zbyt długo w głowie. A wtedy może się okazać, że choć nad książkami spędzamy sporo czasu, w głowie cały czas panuje pustka. Zresztą sprawa nie dotyczy tylko studentów, którzy przygotowują się do egzaminów, ale w zasadzie każdego z nas. Szczególnie w świecie, który dostarcza sporej ilości bodźców. Jeżeli nie są one uporządkowane, by nie powiedzieć posprzątane, mózg zamiast być magazynem informacji, staje się informacyjnym śmietnikiem.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • K.U.
    05.08.2014 23:08
    Co racja to racja! Brak i niedobór snu nie tylko upośledza nasz intelekt, ale fatalnie wpływa na całe ciało. Po nieprzespanej nocy jestem dosłownie chora... bolą mnie stawy, jest mi zimno, mam dolegliwości żołądkowe, wszystko mnie drażni...
    Wyspać się na zapas nie da... a tak by się czasem to przydało.... :-))
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.