Wszystko jest matematyką

O początku wszechświata, miejscu człowieka w nim i wieczności z ks. prof. Michałem Hellerem

Co stało się prawie 14 miliardów lat temu? Możemy w ogóle udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi na ten temat?

Historię wszechświata rekonstruujemy, poruszając się wstecz. Do 3 minut po Wielkim Wybuchu mamy wiedzę bardzo solidną, a potem grzęźniemy w hipotezach. Im bliżej początku, tym bardziej hipotetyczna jest nasza wiedza. Ta wiedza opiera się na teorii, ale teoria jest dobrze sprawdzona, chociażby w takich miejscach jak laboratorium fizyki cząstek CERN, gdzie zderza się ze sobą na przykład protony. W chwili takiej kolizji w bardzo małym obszarze i bardzo krótkim czasie panują warunki porównywalne do tych zaraz po Wielkim Wybuchu. I to się bada.

No dobrze, wiemy, co stało się po Wielkim Wybuchu, ale co było w punkcie zero?

Pytanie, czy taki punkt zero w ogóle był. Według klasycznej kosmologii, według teorii Einsteina, rzeczywiście punkt zero istniał i był tak zwaną osobliwością, czyli obszarem, w którym załamuje się pojęcie czasoprzestrzeni. Pojęcia czasu i przestrzeni tracą tam sens. Tam urywa się nasza wiedza, znane nam prawa natury przestają działać.

Skoro nie prawa przyrody, to co się tam dzieje?

To jest pytanie, na które nie znam odpowiedzi. Mamy dwie wielkie teorie: fizyka kwantowa i fizyka grawitacji. Fizyka kwantowa rządzi światem cząstek elementarnych, mikroświatem, fizyka grawitacji rządzi kosmosem w wielkiej skali. Zaraz po Wielkim Wybuchu te dwie teorie nakładały się na siebie. Po to, by wyjaśnić, co dzieje się w osobliwości, trzeba połączyć te dwie teorie w jedną. Jest to niezmiernie trudne wyzwanie, bo te dwie siły mają zupełnie inną naturę. Moim zdaniem, to jest w tej chwili problem numer jeden fizyki teoretycznej. Mamy kilka, może nawet kilkanaście pomysłów, jak grawitację i teorię kwantów ze sobą połączyć, ale żaden z nich nie jest potwierdzony doświadczalnie.

Najbardziej znana jest teoria superstrun i jej przedłużenie, tzw. M-teoria. Inna to kwantowa teoria pętli grawitacyjnych, jeszcze inna to metoda dynamicznej przyczynowej triangulacji. Takie mądre nazwy. Wszystko to są hipotetyczne rzeczy, posługują się bardzo ładną i zaawansowaną matematyką, ale nie mamy empirycznego rozstrzygnięcia, która jest prawdziwa, i pewnie długo nie będziemy mieć. To, o co pan pyta, ten punkt zero Wielkiego Wybuchu, nazywa się osobliwością początkową. Ale oprócz niej we wszechświecie jest dużo innych osobliwości.

Czarne dziury na przykład...

Czarne dziury. Wewnątrz naszej galaktyki jest czarna dziura, jak nie wiem co.

Nie no, są większe.

Są większe, ale mam na myśli to, że nie da się jej zakwestionować.

Tylko że czarna dziura nie wybucha, ale wciąga.

Tak, to w pewnym sensie odwrotna sytuacja. Wystarczy popatrzeć na ramiona galaktyki spiralnej i od razu przychodzi na myśl takie zlewanie się do zlewu.

Wyciągnięcie korka z wanny.

Tak, tak. I mamy podobny problem jak w przypadku Wielkiego Wybuchu. Po przekroczeniu pewnej granicy w pobliżu czarnej dziury urywa się czasoprzestrzeń. Innymi słowy, przestają działać „nasze” prawa fizyki.

Czy to przypadek, że człowiek został obdarzony umysłem, żeby dociekać tak skomplikowanych rzeczy?

Tego też nie wiemy. W każdym razie jest to rzecz niesamowita, że mamy taką władzę poznawania wszechświata. Bo pomyślmy nad tym. Jeżeli umysł ludzki powstał ewolucyjnie przez oddziaływanie z otoczeniem, to jak mówią biolodzy, utrwalały się te cechy, które są potrzebne do przeżycia.

Wiedza o czarnej dziurze nie jest potrzebna?

Wiedza o czarnej dziurze jest absolutnie niepotrzebna do przeżycia.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • uhuhuhu
    20.05.2013 12:47
    Cóż - Heller jak zwykle nieco kontrowersyjny. W sumie nie wiem, jak potraktować ten artykuł. Z jednej strony bardzo stara się bronić istnienia Boga, z drugiej: to jest Bóg raczej osobliwy.
    Co to znaczy, że Bóg jest Matematyką? Duch jest niepodzielny, a więc niemierzalny, bo podzielność wiąże się zawsze z jakąś czasoprzestrzennością, czyli z materią w różnych jej przejawach, choćby to był prąd elektryczny. Logicznie zatem matematyka jest pochodną materialności rzeczy - tego, że można ją mierzyć. Czy można w jakikolwiek sposób mierzyć Boga? Nie, bo to by oznaczało, że ma części i Jego dobro jest od tych części zależne - więc wtedy nie byłby doskonały sam w sobie, co jest sprzecznością, bo Bóg, jako źródło wszelkiej rzeczywistości jest ściśle samoistny. Matematyczne wartości istnieją najwyżej jako czyste formy w Jego umyśle, co też jest dosyć kontrowersyjnym stwierdzeniem, bo liczby nie czynią rzeczy tym, czym jest, a więc nie są formami. Liczby nie podpadają pod pojęcie - czy człowiek jest duży, czy mały i jak to się w liczbach przejawia nie ma wpływu na jego człowieczeństwo. Identyfikacja istoty rzeczy to kwestia pracy rozumu w języku, czyli poznania przednaukowego. Dopiero po tym, gdy określimy jaka rzecz jest i co z tego wynika (np. że świat materialny nie jest bogiem, więc można go badać) rozpoczyna się nauka szczegółowa. Poznanie wykorzystujące matematykę jest zatem wtórne do poznania językowego, co nie umniejsza jego wartości, ale jednak pokazuje zakres działania. Nauka szczegółowa nie może istnieć bez odpowiedniego języka, dlatego powinna się doń odnosić z szacunkiem. Ksiądz Heller ma niestety takie dziwne skłonności do sprowadzania epistemologii do fizyki. Gdyby poznanie Boga i świata było możliwe tylko dla ludzi znających matematykę, to Bóg byłby naprawdę dziwnym Bogiem, promującym wyłącznie umysły ścisłe.
  • gut
    20.05.2013 19:33

    Mówi się, że >oczy są zwierciadłem duszy a twarz księgą serca< to bardzo fajne zdjęcie ks. prof. Michała idealnie komponuje się do tego super artykułu - dzięki! Amerykańska sentencja (USA): "Nie nie widziałam uśmiechniętej buzi, który nie byłaby piękna." :-)

  • Wuk30
    10.09.2013 12:59
    "Duch jest niepodzielny, a więc niemierzalny, bo podzielność wiąże się zawsze z jakąś czasoprzestrzennością, czyli z materią w różnych jej przejawach, choćby to był prąd elektryczny. Logicznie zatem matematyka jest pochodną materialności rzeczy - tego, że można ją mierzyć. Czy można w jakikolwiek sposób mierzyć Boga? ".

    Wyżej cytowany tekst "uhuhuhu" zawiera same błędy. Teoria miary (np. rachunek prawdopodobieństwa) jest częścią matematyki ale matematyka nie jest częścią (ani całością) teorii miary. Wyłącznie do mierzenia to używali matematyki Egipcjanie, ale coś się od tego czasu zmieniło.
    Czy matematyka sprowadza się do logiki, czy logika do matematyki, to jest do dziś nierozstrzygnięty problem filozofii matematyki. Program aksjomatyzacji matematyki i sprowadzenia jej do logiki (logika matematyczna) nie udał się a nawet został pogrzebany przez twierdzenia limitacyjne Geodla. W każdym razie nie widać, jak "matematyka jest pochodną materialności rzeczy". Taka np geometria nieprzemienna opiera się wręcz na odrzuceniu "czasoprzestrzenności". Niektóre partie mechaniki kwantowej, co najmniej silnie sugerują, że na poziomie podstawowym, który modelowo ujmuje matematyka, pojęcia czasu i przestrzeni nie mają sensu. Skoro zatem istnieją a-czasowoprzestrzenne struktury matematyczne to, co znaczy sugerowanie, że "matematyka jest pochodną materialności rzeczy"? Chyba tylko to, że przez ducha rozumie się pochodną biologicznych instynktów (emocje i uczucia)???
  • kkafka
    12.01.2016 07:30
    Prof Heller nie tylko jest teologiem ale bardziej jest wysmienitym matematykiem. Jego podejście i rozumowanie przedmiotu i jak ważna jest nauka matematyki jest naśladowana przez nauczycieli ze szkoły Preply http://urodaizdrowie.pl/mamo-poznaj-preply-wygodna-e-nauka-z-domu-dla-calej-rodziny
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.