Nie jesteśmy genetycznymi robotami

Geny to nie wszystko. Na nasze życie ma wpływ bardzo wiele czynników – mówi Sir Alec Jeffreys w rozmowie z Tomaszem Rożkiem.

A jeżeli kogoś tam nie ma? Optymalnie byłoby, gdyby z analizy DNA wynikało, jaki jest fizyczny wygląd osoby, do której to DNA należy.

– Policja byłaby zachwycona. To bardzo trudne zadanie. Już dzisiaj dałoby się określić kolor włosów podejrzanego, może oczu także. Wysokość i pochodzenie etniczne, a także – co ciekawe – konsystencję woskowiny w uchu. Ja jednak boję się takich badań. Przecież DNA zostawiamy wszędzie. Uścisk rąk, użycie długopisu, nawet kichnięcie. Gdyby możliwe było na tej podstawie wykreślenie portretu fizycznego – nie mówiąc o predyspozycjach do zapadania na różnego typu choroby – gdzie podziałoby się prawo do prywatności?

Skoro te fragmenty DNA, które pozwalają nas zidentyfikować, nie kodują informacji o wyglądzie, jaka jest ich rola?

– Dobre pytanie. DNA nie jest biblioteką, w której książki są równo poukładane. DNA to biblioteka, przez którą przeszło tsunami. Książki są porozrzucane, a kartki powyrywane. W tej całkowicie zapuszczonej bibliotece znajduje się bardzo dużo śmieci. Informacji poszatkowanych i, jak się wydaje, nieprzydatnych. To pozostałości po historii naszego gatunku. Po co cały czas to przetrzymujemy ? Nie wiem. Ale to właśnie te fragmenty, których funkcja jest dla mnie niejasna, w pewnym sensie nas charakteryzują. W skrócie mówiąc, nie ma – z wyjątkiem jednojajowych bliźniąt – na świecie dwóch osób, których bałagan w bibliotece DNA byłby taki sam.

A więc znajduje Pan kroplę krwi i…

– Proszę mi podać rękę…(uścisk rąk). OK. Teraz mam już pana DNA. W laboratorium, które ma odpowiednie kwalifikacje to DNA zostaje pobrane. Teraz już automatycznie szukamy w pana DNA 10 charaktery-stycznych miejsc, w których znajdują się tzw. znaczniki, sondy. Otrzymujemy 20 liczb, a właściwie 10 par, bo połowa z nich pochodzi od pana mamy, połowa od taty. To pana genetyczny profil, albo inaczej odcisk genetycznego palca. Następnie te 20 liczb porównujemy z tym, co znajduje się w bazie danych. Zapewniam, że nikt na świecie oprócz pana nie ma takich samych wyników.

Jak długo trwa ta procedura?

– Jeżeli bardzo się spieszymy, ze wszystkimi kontrolami – kilka godzin.

Jak dużo zależy od naszych genów? Niektórzy – mam wrażenie – uważają, że wszystko, inni mówią, że ważne jest także nasze środowisko, wychowanie...

– Jest dla mnie całkowicie jasne, że genetyka nie determinuje wszystkiego. Nie jesteśmy robotami DNA. Bliźniaki jednojajowe, choć mają dokładnie takie samo DNA, mogą nawet inaczej wyglądać. Edukacja, sposób życia, otoczenie, w jakim się wychowało, nawet dieta mają ogromny wpływ na nasze życie. Geny to nie wszystko.

* Sir Alec Jeffreys jest profesorem genetyki na Uniwersytecie w Leicester w Wielkiej Brytanii, odkrywcą tzw. sond molekularnych umożliwiających „zdejmowanie” genetycznych odcisków palców. Prof. Jeffreys za swoje prace w dziedzinie genetyki sądowej został nominowany do przyznawanej przez fiński rząd nagrody Millenium Technology Prize 2008, zwanej technologicznym noblem. Poszatkowany przez enzymy DNA jest segregowany pod względem długości kawałków. Następnie porównuje się jego charakterystyczne fragmenty.



Gość Niedzielny 25/2008

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama