Matematyka jest potrzebna

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła skuteczność nauczania matematyki w szkołach. Wyniki potwierdziły to, co każdy obserwator polskiej szkoły wie od dawna. Matematyki uczy się fatalnie. Tu nie było żadnego zaskoczenia. Ono pojawiło się dopiero wtedy, gdy NIK znalazła sposób na naprawę sytuacji. Ale na tym nie koniec.

NIK skontrolowała poziom nauczania matematyki w szkołach. Wzięła pod uwagę obiektywne dane, czyli wyniki egzaminów dojrzałości. Matematyka na poziomie podstawowym jest przedmiotem obowiązkowym na maturze. Uczniowie bardziej zaawansowani bądź ci, którzy wybierają się na niektóre kierunki studiów, mogą lub muszą wybrać egzamin rozszerzony. Niektóre uczelnie wymagają tego od kandydatów na studia.

Co zawiera raport NIK?

W ciągu ostatnich lat wyniki z egzaminu na poziomie podstawowym kwalifikowały prace prawie 20 proc. uczniów poniżej progu zdawalności. Niemal połowa załapała się na ocenę dopuszczającą. Problem dotyczy także egzaminów na koniec szkół gimnazjalnych, gdzie 25 proc. uczniów zdobyło co najwyżej ocenę dopuszczającą. Średni wynik egzaminu maturalnego z matematyki wyniósł w latach 2015–2017 zaledwie 55 proc., podczas gdy np. z języków obcych – prawie 75 proc. Żaden przedmiot nie sprawia uczniom takich problemów jak matematyka. Kontrolerzy NIK stwierdzili, że przyczyną tych kiepskich wskaźników są wady procesu nauczania matematyki. W tym zbyt duża liczba dzieci w klasach. Tyle tylko, że ta liczba w porównaniu z sytuacją sprzed lat raczej spada. Tak samo jak poziom egzaminów oraz… wyniki z coraz łatwiejszych testów.

Z analiz wynika, że uczniowie nie nadążają ze zrozumieniem podawanego przez nauczyciela materiału. Mimo że program matematyki dzisiaj obejmuje mniej zagadnień niż przed laty. Z kolei z ankiet przeprowadzonych wśród rodziców wynika, że niemal 60 proc. uczniów zgłasza problemy ze zrozumieniem tego, co dzieje się na lekcjach matematyki. Na poziomie liceum – jak podaje raport NIK – około 30 proc. uczniów uczęszcza na korepetycje z matematyki. Problem w dużej mierze leży także po stronie nauczycieli. W 85 proc. skontrolowanych przez NIK szkół nauczyciele, prowadząc lekcje, całkowicie opierali się na materiałach przygotowanych przez wydawnictwa sprzedające ich uczniom podręczniki. To oznacza, że lekcje nie były dostosowane do poziomu wiedzy uczniów ani do ich postępów. Przygotowane przez wydawnictwa testy, materiały i ćwiczenia – zdaniem ekspertów – są źle rozplanowane. Materiał jest często zbyt skomasowany, a uczniowie nie mają szans na to, by zrobić odpowiednio dużo ćwiczeń rachunkowych. Nauczyciele mają prawo to zmienić, ale w przeważającej większości (wspomnianych 85 proc. skontrolowanych szkół) nie robili tego, tylko korzystali z gotowców. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że w wielu skontrolowanych szkołach zajęcia z matematyki były w planie lekcji jako ostatnie (po całym dniu nauki trudno się skoncentrować), w tygodniowej siatce zajęć nie były rozłożone równomiernie.

Na wielu poziomach z nauczaniem matematyki jest zatem fatalnie. To wniosek Najwyższej Izby Kontroli. Jakie działanie zaradcze Izba rekomenduje? „Mając na uwadze istotne wady procesu nauczania matematyki w szkołach i związany z nimi wzrost odsetka uczniów z ocenami dopuszczającymi z tego przedmiotu na kolejnych etapach edukacyjnych, Najwyższa Izba Kontroli wnosi o rozważenie możliwości zawieszenia egzaminu maturalnego z matematyki, jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów, do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach”.

Reakcja MEN

Resort edukacji do pomysłu (sugestii) NIK odniósł się dosyć szybko i oświadczył, że o zlikwidowaniu obowiązkowej matury z matematyki nie może być mowy. Zaskakiwać jednak może uzasadnienie tej odmowy. Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi bowiem, że „wyłączenie, choćby czasowe, egzaminu z matematyki z części obowiązkowej egzaminu maturalnego zniszczyłoby obiektywne i porównywalne w skali kraju narzędzie rekrutacyjne polskich szkół wyższych” (za PAP). W swoim oświadczeniu ministerstwo twierdzi, że nowa podstawa programowa, będąca efektem reformy edukacji, „podkreśla rozwijanie kompetencji innowacyjnych uczniów, m.in. przez stosowanie innowacyjnych metod nauczania, jak np. metoda projektu, a także wykorzystywanie w szkole nowych technologii”. To stwierdzenie ma się nijak do wyników kontroli przeprowadzonej przez NIK. Resort podkreśla, że egzamin z matematyki jest narzędziem służącym weryfikacji poziomu wiadomości uczniów nie tylko na zakończenie nauki w liceum, ale także w szkołach podstawowych i w gimnazjach. W tym roku, w połowie kwietnia, przeprowadzony będzie po raz pierwszy egzamin ósmoklasisty. Wynika on z postanowień reformy edukacji likwidującej gimnazja. Przez kolejne dwa lata będzie przeprowadzany także egzamin gimnazjalisty, który kończy wygaszane w wyniku reformy gimnazja. Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi, że bez obowiązkowych egzaminów z matematyki „nie będzie żadnej możliwości wyciągnięcia jakichkolwiek wniosków służących kształceniu”. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg