Urządzenie będzie ratować życie najmniejszych pacjentów z ciężką niewydolnością wielonarządową i niewydolnością nerek.
Aparat o nazwie Carpe diem udało się kupić dzięki pieniądzom zebranym podczas 7. Charytatywnego Biegu Tesco, który odbył się 1 września 2018 roku. W akcję włączyło się ponad 3200 uczestników oraz ponad 100 partnerów. Wszystkie datki i opłaty startowe dały imponującą kwotę 220 tys. zł.
Jak tłumaczą lekarze, nerkoserce jest to rodzaj zminiaturyzowanej sztucznej nerki, która potrafi zastąpić te narządy i wspomóc serce noworodków lub niemowląt ważących do 10 kg.
- To urządzenie bardzo ważne w intensywnej terapii i ratowaniu życia najmniejszych pacjentów. Służy do dializy, czyli pozwala usunąć nadmiar wody i szkodliwych substancji z organizmu dziecka - tłumaczy prof. Przemko Kwinta, kierownik Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka USD.
Nerkoserce będzie wykorzystywane w leczeniu dzieci z ciężką niewydolnością wielonarządową - najczęściej tych, które urodziły się ze skomplikowanymi wadami serca, nerek lub wątroby. Niewydolność może być także konsekwencją sepsy, czyli ogólnoustrojowego zakażenia organizmu, powikłań okołoporodowych, rozległych opatrzeń, zatruć, a nawet wypadków komunikacyjnych.
Aparat został skonstruowany w 2014 r. przez włoskiego lekarza prof. Claudio Ronco z Włoch. Wynalazca nazwał go Carpe diem (łac. chwytaj dzień). Jego użycie dosłownie pozwala schwytać czas na regenerację narządów małego dziecka i znacząco zwiększyć szansę na przeżycie.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dążenie do maksymalnego szczęścia to idea społeczeństw zachodnich - wynika z badania.
Podobnie jak 1,5-roczne dzieci uczą się, słuchając rozmów rodziców.
Byłoby jednak lepiej, gdyby ten śnieg poleżał jeszcze dłużej.
Wyniki mogą mieć znaczenie dla medycyny na Ziemi i w kosmosie.
Odkrycie rzuca nowe światło na to, jak mózg tworzy spójne poczucie cielesnego "ja".
Znaleziono liczące dwa, trzy tysiąclecia miecze, wyroby ze złota, czy biżuterię.
Ponad połowa badanych uważa, że nowe technologie za bardzo ingerują w nasze życie.