Skryty wróg naszych kości

Osteoporoza w większości przypadków dotyka kobiet po sześćdziesiątce. Jednak mężczyźni i osoby młodsze też są na nią narażeni.

Dlatego złamania z powodu osteoporozy grożą co drugiej kobiecie powyżej 50. roku życia. Wśród panów w podobnym wieku choruje średnio co piąty z nich. To poważny problem, bo złamania z wiekiem są groźne. Ich konsekwencją może być długotrwałe unieruchomienie, a to oznacza odleżyny, zanik mięśni i ryzyko zakrzepicy, zatoru oraz zakażeń. Co najgorsze, liczne niewielkie złamania – zwłaszcza kręgów – wynikające z drobnego upadku, pochylenia się czy nawet solidniejszego kaszlnięcia, pozostają kompletnie niezauważone. Natomiast ból z nimi związany oraz postępujące przygarbienie może prowadzić do pełnej utraty samodzielności i depresji.

Wykrywanie choroby

Kiedy szukać pomocy specjalisty? W przypadku każdego złamania u kobiet w okresie po menopauzie. Głównie ze względu na rolę hormonów w gospodarce wapniowej organizmu. To obszerny temat, który w skrócie można podsumować: coraz mniejsza ilość hormonów utrudnia odbudowę kości. Wizytę u lekarza ortopedy lub internisty powinny spowodować m.in. wszelkie pogłębiające się bóle kręgosłupa, przygarbienia.

Podstawą długofalowego leczenia jest podawanie wapnia i witaminy D jako suplementu diety, którą też należy zmienić w tym kierunku, aby była jak najbogatsza w wapń, fosfor, witaminę D i K2. Trzeba jednak kontrolować co jakiś czas poziom kluczowych pierwiastków we krwi i ich wydalanie z moczem, istnieje bowiem poważne ryzyko kamicy nerkowej.

Obecnie odchodzi się od hormonalnej terapii zastępczej, która choć bywała skuteczna w zapobieganiu osteoporozie, zwiększała jednocześnie ryzyko wystąpienia choroby zakrzepowo-zatorowej, choroby niedokrwiennej serca, a także raka piersi i macicy.

Dobra dieta

Co zatem jeść, aby zapobiegać osteoporozie? Wapń, witaminę D, białko, magnez, witaminę K, witaminę C i cynk. Czego unikać? Słonych potraw (bo nerki będą pozbywały się sodu razem z wapniem), nadmiaru alkoholu i kawy („wypłukuje” magnez), nadmiaru witaminy A (zwłaszcza w suplementach – pamiętajmy na przykład, że tran ma także witaminę A) i źle gotowanej fasoli. Rośliny strączkowe (soja, fasola itp.) są bardzo dobrym źródłem tzw. ksenoestrogenów. To związki roślinne podobne do kobiecych hormonów, które pomagają kościom zachować młodość. Fasola jednocześnie ma w sobie związek zwany kwasem fitynowym. Ten z kolei utrudnia wchłanianie wapnia z pożywienia. Trzeba zatem najpierw namoczyć fasolę przez kilka godzin, tę wodę wylać, a ziarna czy strąki gotować w świeżej. Wtedy są zdrowe dla naszych kości.

Gdzie szukać witaminy K2? Przede wszystkim w serach. A dla nietolerujących mleka dobre będzie sojowe nattō. Sery są bogate także w wapń. Znajdziemy go również w przetworach z mleka oraz warzywach (o ile nie zawierają kwasu szczawiowego jak szpinak, czy fitynowego jak fasola). Wapniem wzbogaca się również obecnie wiele produktów zbożowych – jak płatki śniadaniowe. Trzeba pamiętać, że w coraz powszechniej stosowanych otrębach jest również mnóstwo kwasu fitynowego. Witaminę D i fosfor poza serami znajdziemy w tłustych rybach i chudym mięsie oraz jajach. Fosfor z reguły dobrze się wchłania, dlatego na ogół nie brakuje go w naszych organizmach. Witaminę C znajdziemy w owocach i warzywach. Przy suplementacji z kolei należy pamiętać o niemieszaniu ze sobą pierwiastków, które konkurują podczas wchłaniania – np. wapnia i cynku.

Z wiekiem warto przemyśleć zmianę upodobań kulinarnych tak, aby nie zachorować na osteoporozę.•

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .