Mózg, który się uczy

Co różni nas od innych zwierząt? To pytanie rozbudza emocje na wielu poziomach. Choć nie powinno. Jesteśmy wszak zwierzętami. Co więc nas odróżnia od innych? To, że potrafimy się uczyć.

Pies też się uczy, w końcu nie rodzi się ze zrozumieniem słowa „siad” albo „podaj łapę”. Uczą się ryby, a nawet drzewa (czy ogólnie rośliny). Ta nasza nauka jest jednak inna. My przychodzimy na świat, nie mając żadnej wiedzy, a umieramy jako „komputery”, w których „dyskach” czy „procesorach” jest wręcz nieograniczony zasób informacji. Choć w przypadku niektórych osób z powodu chorób degeneracyjnych z czasem zamyka się do nich dostęp. Ludzie potrafią się uczyć, pozyskują bardzo dużo informacji od innych ludzi albo z otoczenia (dzięki zmysłom) i – co bardzo ważne – potrafią te informacje analizować i zapamiętywać (choć selektywnie). A następnie potrafią je wykorzystywać i cały czas uzupełniać.

Co bardzo ciekawe, mózg nie jest zoptymalizowany do wszystkich tych umiejętności (pozyskiwanie, zapamiętywanie, analizowanie i wyciąganie wniosków) równocześnie. U dzieci szczególnie mocno stawia na zapamiętywanie, a u dorosłych na analizę. U dzieci na eksperymentowanie na podstawie świeżo pozyskanych informacji, a u dorosłych na wyciąganie wniosków.

Nauka

Proces intensywnego uczenia zaczyna się u nas znacznie wcześniej niż u innych organizmów na tej planecie. Bo rodzimy się – bodaj jako jedyny gatunek – zanim zakończy się proces rozwoju mózgu. Rodzimy się z mózgiem niedojrzałym. Inne zwierzęta jeszcze trochę by poczekały, ale my nie możemy. Mielibyśmy wtedy za dużą głowę, a matka mogłaby nie przeżyć porodu. Jesteśmy więc planowanymi wcześniakami i dlatego wymagamy tak długo troskliwej opieki. Inne zwierzęta, często kilka godzin po porodzie, potrafią już np. chodzić. Konsekwencją naszego wcześniactwa jest to, że ostatni etap dojrzewania mózgu odbywa się poza ciałem matki, a więc bez genetycznych wpływów jednej osoby, za to ze społecznym wpływem wielu osób oraz środowiska zewnętrznego. Poza ciałem matki (które działa trochę jak filtr) dochodzi do najbardziej kluczowego etapu rozwoju mózgu dziecka. Człowiek jest od razu wrzucony w świat bodźców i to one nas kształtują. Rozpoczyna się bardzo intensywny okres rozwoju mózgu, który potrwa kilka lat.

Maksymalne możliwości zapamiętywania informacji ma mózg około pięcioletni. Wtedy tzw. gęstość korowa, a więc ilość połączeń pomiędzy komórkami nerwowymi w korze mózgu, jest największa. Rodzimy się z mniej więcej stałą liczbą komórek nerwowych w korze, ale one mają bardzo niewiele połączeń. Te połączenia powstają właśnie w wyniku uczenia się. Wiek około 5 lat to szczyt naszych intelektualnych możliwości. Możliwości zapamiętywania i uczenia się. To wtedy mózg ma największy potencjał, w zasadzie uzasadnione jest stwierdzenie, że wtedy osiąga stan potencjalnego geniusza. To, czy rozwinie się w genialny mózg w kolejnych latach, zależy od wielu czynników. Na przykład takich jak otoczenie, które ten rozwój umożliwi (to temat na inny artykuł).

Na dłuższą metę mózg działający na tak wysokich obrotach jest nie do utrzymania. Czyli w zasadzie ewolucyjnie był nie do utrzymania. Tak rozkręcona maszyna zużywa jednak potworne ilości energii. Dzisiaj w czasach powszechnego dostępu do pożywienia fakt, że mózg kilkulatka zużywa 50 proc. tej energii, którą zużywa całe ciało, nie brzmi przerażająco, ale wtedy, gdy nasze mózgi ewoluowały, żywność była towarem mocno deficytowym. Tak więc mamy mózgi, które genialne są tylko przez chwilę i od wieku około 5–6 lat zaczynają przechodzić kolejną przemianę, z mózgu uczącego się w kierunku mózgu analizującego.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| NAUKA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama