To tylko katastrofa

Co się dzieje z Ziemią? Jeszcze nigdy nie było aż tylu katastrof naturalnych! – powtarza dziś trwożnie wielu ludzi. – Wcale nie jest ich dziś więcej niż dawniej – prostuje geolog Włodzimierz Mizerski, współautor książki „Katastrofy przyrodnicze”.

Tsunami w Lizbonie
A jednak wielu ludzi jest przekonanych, że tylu kataklizmów co dzisiaj jeszcze nigdy nie było. Według dr. hab. Włodzimierza Mizerskiego z Państwowego Instytutu Geologicznego, współautora książki „Katastrofy przyrodnicze”, ten mit został już w społeczeństwie powszechnie przyjęty. Skąd się wziął? – Wiele z ostatnich katastrof naturalnych zdarzyło się na terenach gęsto zaludnionych i dlatego są one dokładnie relacjonowane – uważa Włodzimierz Mizerski. – Nie we wszystkich miejscach na świecie katastrofalne zjawiska były przez ostatnie sto lat skrzętnie odnotowywane – dodaje prof. Jerzy Cyberski, hydrolog, rektor KTSW w Wejherowie, który zajmuje się zagadnieniem katastrof naturalnych. – Także dopiero od niedawna informacje o każdej dużej katastrofie w ciągu kilku, najwyżej kilkunastu minut trafiają do mediów. A tam są wielokrotnie powtarzane, potęgując wywierane wrażenie – ocenia.

W 2004 r. ludzie po raz pierwszy zobaczyli na ekranach swoich kolorowych telewizorów, jak wygląda tsunami. Przedtem, zanim ten kataklizm zwalił się na turystyczne raje Indonezji, mało kto wiedział, co to w ogóle jest tsunami. I to pomimo że owo zjawisko jest stare jak świat. Jedno z najtragiczniejszych tsunami, z falą sięgającą nawet do 20 metrów wysokości, runęło w 1755 roku na wybrzeże Portugalii. Zmyło z powierzchni ziemi jedno z najpiękniejszych i najbogatszych wtedy miast świata: Lizbonę.

Warto pamiętać o jeszcze jednym czynniku, który zaburza nam prawdziwy obraz katastrof na Ziemi: media z bliska pokazują tylko te kataklizmy, które dotyczą krajów bogatych albo tych z dużą ilością turystów z Zachodu. Na przykład cyklony zabijające w USA po kilkadziesiąt osób. – Tymczasem najbardziej narażone na cyklony są wybrzeża azjatyckie. Jednak tam śmierć 100 tysięcy ludzi jest kwitowana krótką wzmianką w gazecie – zauważa prof. Cyberski. – Tymczasem np. w Bangladeszu w 1970 r. cyklon zabił 300 tys. ludzi, a w 1991 r. prawie 140 tysięcy – dodaje.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| NAUKA, ŚWIAT

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama