Partner czy konkurent?

Z jednej strony chcielibyśmy, by roboty obsługiwały nas, chroniły i nam pomagały. Z drugiej z przerażeniem i lękiem patrzymy, jak coraz częściej zaczynają przypominać nas, ludzi.

Automat uczył się na podstawie zasłyszanych wypowiedzi dorosłych. Nie powtarzał ich bezmyślnie (trochę niezręcznie używać tego słowa w kontekście robotów czy programów), tylko starał się znaleźć w nich jakiś wzór, jakąś regularność. Gdy małe dziecko zaczyna wcześnie mówić, mówimy, że jest mądre, inteligentne. Czy robot może też taki być? Roboty, czy ogólnie maszyny (tutaj mam na myśli także programy komputerowe), na pewno potrafią się uczyć. Potrafią wyciągać wnioski i nie popełniają dwa razy tych samych błędów. Czy są mądre? Zależy, jak zdefiniować mądrość. Jeżeli jako zasób informacji, to tak, maszyny mogą być mądre i mogą podejmować decyzje na podstawie własnych doświadczeń. A czy maszyna może być inteligentna?

Artysta czy rzemieślnik?

Nie wiadomo, jak zdefiniować inteligencję. Każdy intuicyjnie wie, co to znaczy, ale próba podania zgrabnej definicji jest bardzo trudna. Jeżeli inteligencję wiąże się z wiedzą, doświadczeniem, to maszyny mogą być inteligentne. 13 maja 1997 r. stworzony przez inżynierów z IBM komputer Deep Blue wygrał w szachy z arcymistrzem Garrim Kasparowem. Dla jednych to był dowód koronny na istnienie inteligentnych maszyn, dla innych raczej dowód na istnienie szybkich baz danych.

Komputer w swojej pamięci (mózgu?) miał ruchy zwycięskich partii kilku poprzednich mistrzów i wiele tysięcy mniej istotnych meczów szachowych. W ciągu każdej sekundy Deep Blue potrafił analizować aż 200 mln różnych ruchów. Mózg człowieka takiej prędkości nigdy nie osiągnie. Co wygrało z Kasparowem? Superszybka baza danych czy inteligencja wytworzona sztucznie? – Garri Kasparow był arcymistrzem, a więc nie było wtedy wśród ludzi nikogo, kto by potrafił z nim wygrać. Jeżeli żaden człowiek nie wiedział, jak wygrać z Kasparowem, a komputer wygrał, to znaczy, że komputer miał coś więcej niż tylko depozyt myśli i inteligencji ludzi.

On musiał tę inteligencję kreatywnie i twórczo wykorzystać, bo strategia szachowa to nie jest gotowy przepis na wygrywanie – powiedział prof. Ryszard Tadeusiewicz, biocybernetyk z AGH w Krakowie. Podobno po przegranej partii Kasparow miał stwierdzić, że grając z Deep Blue, czuł inteligencję i kreatywność maszyny.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama