Strach siedzi w mózgu

Dlaczego tak trudno pozbyć się fobii? Dlaczego tak trudno wytłumaczyć sobie, że pająki, ciemny pokój, zamknięta przestrzeń, duża wysokość nie są tak straszne, na jakie wyglądają? Polscy naukowcy znaleźli odpowiedź.

Strach, który wraca


Zaburzenia strachu u ludzi (sam strach jest czymś naturalnym i w świecie zwierząt jest niezbędny do przeżycia) można leczyć. Terapia polega na bezpiecznym i kontrolowanym dawkowaniu bodźca, który wywołuje stany lękowe. I rzeczywiście, w gabinecie lekarskim cierpiący na przykład na arachnofobię z czasem przestają się bać pająków. To „wygaszanie strachu” jednak mija. Co gorsza, u sporej części leczonych stany lękowe są „wygaszone” tylko w otoczeniu, w którym odbywała się terapia. Zmiana otoczenia (z pokoju terapeutycznego na miejsce publiczne albo mieszkanie prywatne) może doprowadzić do nawrotu strachu. Tak dzieje się u 70–80 proc. chorych. Wymyślone przez warszawskich naukowców metody badawcze pomogą opracować nowe schematy terapeutyczne. Wydaje się, że przygotowanie środków farmakologicznych wpływających na działanie konkretnych grup neuronów to przyszłość walki z fobiami. 
Eksperymenty polskich uczonych opisano w prestiżowym czasopiśmie Amerykańskiej Akademii Nauk PNAS.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama