Komputerze – myśl!

Myślące komputery to nie science fiction. One już dzisiaj funkcjonują w wielu dziedzinach życia. Uczą się, kojarzą fakty i wyciągają wnioski. Działają jednak inaczej niż ludzkie mózgi.

Tam każdy element naszego ciała ma osobną prezentację, można by powiedzieć, że miejsce za siebie odpowiedzialne. Zanim zastukam palcem w blat, w gyrus precentralis aktywują się odpowiednie neurony. Ale my nie wiemy, dlaczego w konkretnym momencie aktywują się te właśnie neurony, a nie inne” – mówił prof. Tadeusiewicz.

Sieci z „neuronów”

Kłopot, o którym wspomina profesor, wcale nie jest mały.Bo on dotyka właśnie motywacji. Wiemy, jak to się dzieje (i potrafimy w ograniczonym zakresie ten proces skopiować), że mózg odczytuje sygnały z otoczenia oraz jak je przetwarza. Nie mamy jednak pojęcia, dlaczego podejmuje takie, a nie inne decyzje, dlaczego w tym momencie, a nie innym. Wiemy, gdzie w mózgu powstaje sygnał jakiejś reakcji, ale nie wiemy, dlaczego ta reakcja w ogóle następuje. A to przecież najważniejsza bodaj kwestia w całej tej opowieści. Sprawę dodatkowo komplikuje kwestia świadomości, bo okazuje się, że „w pewnych okolicznościach neurony aktywizują się wcześniej, niż powstanie świadomy zamysł wykonania jakiegoś działania. Podejmujemy w naszej świadomości decyzję, że coś zrobimy, natomiast nasz biologiczny mózg już wcześniej wie, że my to zrobimy. Znam badania, które pokazały, że biologiczna aktywność w tych rejonach kory mózgowej, które są odpowiedzialne za pewną wybraną czynność, pojawia się o parę milisekund wcześniej niż świadomość chęci wykonania tej czynności” – to znowu słowa prof. Tadeusiewicza. Bez zrozumienia tego fenomenu, nigdy nie uda się zbudować maszyny, czy stworzyć programu, który będzie naśladował ludzki mózg. Informatycy próbują mózg odtwarzać kawałkami. Budują sieci neuronowe, które w ograniczonym zakresie próbują naśladować niektóre funkcje mózgu. Sieć neuronowa to w pewnym sensie zbiór kopii sztucznych neuronów. Skoro mózg to miliardy komórek nerwowych, to sztuczny mózg (informatycy nie lubią tak określać sieci neuronowych) powinien być zbiorem sztucznych komórek nerwowych. W ten sposób powstaje coś, co jest wzorowane na mózgu, a jednocześnie proste, bo to daje gwarancję skutecznego stosowania w technice. Sieci neuronowe to niekoniecznie urządzenia, raczej programy komputerowe. „Zamiast budować »neurokomputer«, wygodniej jest wziąć zwykły komputer i włożyć do niego odpowiedni program symulacyjny, a wtedy ten komputer zaczyna działać jak sieć neuronowa” – opowiadał prof. Tadeusiewicz. W skrócie taki komputer różni się od zwykłego możliwością czy zdolnością uczenia się. „Sieć sama buduje wiedzę, sama formułuje hipotezy, sama tworzy pojęcia, kategoryzuje świat, próbuje go uporządkować i robi to dosyć skutecznie” – mówi prof. Tadeusiewicz. „Sieci neuronowe potrafią rozwiązywać zadania na podstawie naśladownictwa i są wobec tego bardzo pożyteczne w ogromnej skali problemów. Prognozy giełdowe, rozpoznawanie pisma ręcznego, odcisków palców, twarzy czy głosu człowieka – to wszystko robią sieci neuronowe” – dodaje. I robią to lepiej niż ludzie. Czy to nie powód, by się ich obawiać? „Sztucznych tworów lepszych od człowieka jest wiele i ja bym się nimi nie przejmował. Starałbym się je wykorzystać dla naszego dobra” – powiedział prof. Ryszard Tadeusiewicz.•

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg