Piękne starocie

W samym środku Warszawy, na terenie dworca, który kiedyś był centralny (a właściwie główny) stoi ponad setka starych parowozów. Rdzewieją. Ale wciąż są piękne.

Piasek na tory

Ostatnią w Europie regularną linię pasażerską obsługiwaną przez parowozy zamknięto 31 marca 2014. Jeszcze kilka tygodni temu na trasie Wolsztyn–Leszno wagony ciągnął parowóz. Dzisiaj lokomotywy parowe można oglądać już tylko w muzeach. Największa ich kolekcja jest w samym sercu Warszawy. Zresztą można tu zobaczyć nie tylko parowozy, ale także np. jedyny w Europie pociąg pancerny, salonkę Bieruta, ogromne pługi kolejowe i całą masę eksponatów związanych z koleją na przestrzeni wieków. Jest też potężna kolekcja dużych modeli kolejowych. Raz świeci słońce, za chwilę zaczyna siąpić deszcz. Idziemy z Adamem Gerstmannem, kierownikiem Sekcji Technicznej Muzeum, długim peronem dawnej stacji Warszawa Główna. Po obydwu stronach peronu, jeden za drugim, stoją parowozy. Jest ich tutaj ponad setka. Są wszystkie wyprodukowane w Polsce typy, wiele eksponatów zagranicznych. – A wie pan, że kiedyś polskie parowozy były jednymi z najlepszych na świecie? – mówi pan Adam. Pokazuje, jak rozróżnić parowóz towarowy od osobowego i pospiesznego (kwestia kluczowa to różna średnica kół). Zna przeznaczenie każdego zegara i każdej śrubki w lokomotywie. Do czego służą te rurki, które zaczynają się na szczycie lokomotywy, a kończą przy samych kołach? – W czasie ruszania czy hamowania pociągu na śliskiej czy mokrej nawierzchni, tymi rurkami z piasecznicy był sypany pod koła parowozu piasek. Pan Adam jako młody chłopak był pomocnikiem maszynisty (czyli sypał węgiel do kotła), potem został maszynistą. W końcu, gdy przechodził na emeryturę, piastował kierownicze stanowiska na kolei. Nie ukrywa, że muzeum jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Placówki absolutnie nie stać na remont bezcennych eksponatów. Rzeczywiście, parowozy, których wiek niejednokrotnie zbliża się do 100 lat, rdzewieją. Niektóre dosłownie sypią się płatami rdzy. – Ostatnio udało nam się wyremontować pociąg pancerny – pokazuje Adam Gerstmann. A co z pozostałymi? – Im więcej odwiedzających, tym więcej pieniędzy będziemy mieli na utrzymanie eksponatów. Proszę napisać, że warto nas odwiedzić – dodaje. No to piszę. Warto. Naprawdę warto. •

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg