Dusimy się!

Te dane mogą wstrząsnąć. Każdego roku 7 milionów ludzi na świecie, a 45 tysięcy w Polsce umiera z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem.

W Europie gorzej niż u nas jest tylko w Bułgarii. Powodem fatalnego stanu powietrza, którym oddychamy, jest palenie w małych domowych piecach i kotłowniach węglem złej jakości i śmieciami (w tym tworzywami sztucznymi).
 

Polska w czołówce

Statystyki mówią dosyć jasno, że zanieczyszczenie powietrza jest trzecią, po chorobach układu krążenia i nowotworach, przyczyną zgonów ludzi na świecie. Jeżeli dodać do tego, że to, czym oddychamy, ma ogromny wpływ zarówno na układ krążenia, jak i na kondycję całego organizmu (w tym powstawanie i rozwój nowotworów), okazać się może, że to jakość powietrza, a nie wody czy jedzenia ma główny wpływ na nasze zdrowie i życie. W Europie bardziej zanieczyszczone powietrze niż w Polsce jest tylko w Bułgarii. – W rankingu 10 najbardziej zanieczyszczonych miast Wspólnoty, który stworzyła Europejska Agencja Środowiska (EEA), figuruje 6 miast polskich i 4 bułgarskie – mówi dr inż. Artur Badyda z Politechniki Warszawskiej. I dodaje, że pierwsze dwa miejsca zajęły miasta bułgarskie, ale już na 3. znalazł się Kraków. Pozostałe polskie miasta na tej liście należą do aglomeracji górnośląskiej.

Ten sam badacz na konferencji prasowej, odbywającej się przy okazji obchodów Światowego Dnia Spirometrii, zaznaczył, że obecnie największym problemem są cząstki stałe, czyli inaczej pyły zawieszone (czyli takie, których średnica jest mniejsza niż 10 mikrometrów – to PM10 i takie, których średnica jest mniejsza niż 2,5 mikrometra – to PM2,5). Ich źródłem jest głównie tzw. niska emisja. – Produkcja energii cieplnej na własne potrzeby w indywidualnych gospodarstwach domowych jest w Polsce koszmarną bolączką. Wiele budynków w Polsce nie jest podłączonych do sieci ciepłowniczej, w związku z tym w naszych piecach i kominkach spalamy węgiel, drewno, ale też – ze względów ekonomicznych – różne odpady – mówił dr Badyda. Spalanie w piecach i niewielkich kotłowniach odpowiada za połowę produkcji pyłów zawieszonych. Drugim ich źródłem jest transport drogowy.

Najgorsza jesień i zima

Co tak szkodliwego jest w pyłach zawieszonych? Pył zawieszony to mieszanina substancji organicznych i nieorganicznych zawierająca toksyny, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, metale ciężkie oraz dioksyny i furany. Duże cząstki stałe (PM10) powodują powstawanie stanów zapalnych dróg oddechowych, z kolei te małe (PM2,5) mogą bez problemu przenikać przez pęcherzyki płucne do krwi i wraz z nią rozchodzić się po całym organizmie. Według WHO wdychaniu pyłów zawieszonych można przypisać 8 proc. zgonów z powodu nowotworów płuca, 5 proc. zgonów z powodu chorób układu krążenia oraz 3 proc. zgonów z powodu różnego rodzaju infekcji oddechowych. Jak bardzo szkodliwe jest oddychanie zanieczyszczonym powietrzem, świadczą badania przeprowadzone przez dr. Badydę z zespołem dr. Piotra Dąbrowieckiego z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Wynika z nich, że mieszkanie w bliskiej okolicy ruchliwych ulic jest równie, a czasami nawet bardziej szkodliwe niż regularne palenie papierosów.

Temat fatalnego stanu powietrza, którym oddychamy, jest szczególnie aktualny jesienią i zimą. Wilgotne powietrze powoduje, że cząstki stałe sklejają się i są „kumulowane” w postaci smogu. W takich warunkach w wielu polskich miastach normy pyłu są znacznie przekroczone. W Krakowie czasami nawet o 800 procent! W Krakowie dopuszczalne normy jakości powietrza są przekroczone przez 200 dni w roku. W innych polskich miastach jest niewiele lepiej. Zeszłej zimy normy zapylenia w Nowym Sączu były przekroczone o 600 proc., w Katowicach o 300 proc., a we Wrocławiu o 400 proc.


Czym grozi smog? 

Smog ma bardzo duży i negatywny wpływ na zdrowie człowieka. Może wywoływać astmę, powodować niewydolność oddechową, a nawet poważne uszkodzenia układu krwionośnego. Nie tylko u dorosłych, ale także, a może przede wszystkim u dzieci. Nawet tych, których mamy oddychały zanieczyszczonym powietrzem, będąc w ciąży. Trujące drobinki dostają się do organizmu głównie przez system oddechowy, ale także wraz z jedzeniem. Ta ostatnia droga jest szczególnie groźna w przypadku metali ciężkich. Im mniejsze są cząsteczki pyłów, tym łatwiej penetrują ludzki organizm. Pyły osiadają na ściankach pęcherzyków płucnych, a to jest podwójnie niekorzystne. Po pierwsze zmniejsza powierzchnię płuc, bo nie wszędzie z równą łatwością może dochodzić do wymiany gazowej pomiędzy krwią a otoczeniem, a po drugie z racji swojej toksyczności zatruwa organizm. Podrażnienie śluzówki może prowadzić do zapalenia górnych dróg oddechowych, wywołując choroby alergiczne czy astmę. W skrajnych wypadkach może prowadzić do nowotworów płuc, gardła i krtani. Toksyczne substancje roznoszone są razem z krwią po całym organizmie. Metale ciężkie mogą zaburzać gospodarkę hormonalną, a u dzieci prowadzić do niedorozwoju. Mniejsza powierzchnia płuc jest z kolei groźna dla osób starszych, często już z innymi problemami zdrowotnymi.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Maluczki
    16.10.2014 10:47
    Ludzie! Ale wam wciskają ciemnotę!
    W 1990 roku, w Polsce podobno było 5 mln samochodów, a obecnie mamy 26 mln samochodów. Każdy samochód wypuszcza więcej spalin niż piec ogrzewający jednorodzinny dom. Ten smród jakoś nikomu nie przeszkadza.
    Poza tym na Śląsku już dawno mogło być ogrzewanie domów gazem, ale dzięki wypuszczaniu metanu i gazu koksowniczego do atmosfery, a także dzięki Donkowi z Waldim, którzy postanowili za pomocą gazu (najdroższy na świecie)sponsorować Putina, to kopcimy węglem, choć węgiel też można zgazyfikować.
    26 mln samochodów o przeciętnej pojemności 1500cm sześc. przy trzech tys. obr/min, to około 270 kubików spalin na godzinę z jednego samochodu. Powiedzmy że w ciągłym ruchu jest około 10 mln samochodów, to mamy 2700000000 kubików smrodu na godzinę w całej Polsce.
    Najgorszy smród wypuszczają tiry, ale to się nie liczy, najważniejsze jest, aby kasa szła do właściwej kieszeni.
    Ale ciemnota w narodzie!
  • MBTM
    17.10.2014 10:35
    A mi to śmierdzi zanieczyszczonymi danymi przez UE. Siejąc propagandę można wymusić na przykład na Polsce uzależnienie się od Francji(największego producenta silników wiatrowych). Jak Niemcy czy Francuzi budowali swoją gospodarczą potęgę w oparciu o węgiel, to ocieplenia klimatu nie było, dopiero po transformacji gospodarczej, kiedy Francuzi i Niemcy energii z węgla używają najmniej w Europie, okazało się że inne kraje muszą gospodarczo hamować, kupować ich silniki wiatrowe, bo zabijają 7 mln ludzi rocznie. Na szczęście w Ameryce czy Japonii o ociepleniu klimatu nikt nie słyszał.
    Urzędowo można przepchnąć każdą ustawę, na przykład że ślimak to ryba(zeszłoroczna ustawa UE).
  • Ja
    18.10.2014 07:51
    Mój syn jest własnie w Chinach. Jestem w związku z tym na bieżąco odnośnie smogu. Proponuję porównać dane z Pekinu na temat smogu i z Warszawy. W Pekinie w ostatnim tygodniu było ponad 300 jednostek, a u nas 13 czy 15. A zimą ponoć dochodzi do 800 jednostek. Tam jest poprostu mgła i nie widać sąsiadujących budynków. Chyba trzeba zacząć od takich emitentów pyłów, a nie szukać czegoś jak zwykle, żeby nam dowalić. Nie zapominajmy, że najwięcej tych pyłów emitują właśnie Chiny i USA, które nie podpisały konferencji dot. ograniczania ich emisji. Wniosek sam się nasuwa.
  • Iskra
    20.10.2014 17:14
    Pan Bóg dał dla ludzi ożywiona przyrodę i czyste niebo, aby każdy mógł żyć zdrowym życiem. A ta przestrzeń powietrza zanieczyszczona, to niebo zachmurzone, pokryte czarnymi chmurami, to wynik złego postępowania złych ludzi. To nie kominy małych domków jednorodzinnych zanieczyszczają powietrze w takim stopniu, żeby niszczyć zdrowie ludzi. To źli ludzie przez satelitę sterują ludźmi i pogodą.I pokrywają niebo czarnymi chmurami i szkodliwym powietrzem, zasłaniając słońce.Przez te czarne chmury ludzie żyją jak w piekle. A do tego jeszcze złe zachowanie ludzi,kwitnie nieuczciwość, oszustwa, fałszerstwa na potęgę, oraz złodziejstwo, łajdactwo i niszczenie ludzi jednych przez drugich na potęgę, że w Polskim kraju żyje się ludziom z tymi, czarnymi chmurami jak w Piekle. Kto to słyszał, żeby tak ludzi rozpasać i głosić wszystkim na kazaniach, że wszyscy będą zbawieni i wielkie złodzieje i wielkie cudzołożnicy i wielkie mordercy? Kto takie zło dla ludzi wszystkich głosił, łamiąc wszystkie przykazania Boże? To wynik złego nauczania księży. Pan Bóg dał dla ludzi 10 Przykazań Bożych i zlecił, aby wszyscy je przestrzegali. Bo tylko w ten sposób ludzie poprzez dobre zachowania i przestrzeganie 10 Przykazań Bożych mogą dojsć do życia lepszego i żyć wszyscy w zgodzie jak w Raju. Tylko 10 Przykazań Bożych prowadzi ludzi do Raju, a nie odwrotnie. Przez niszczenie 10 Przykazań Bożych i przez rozpasanie ludzi droga prowadzi tylko 10 Piekła. I tak się stało. W Polsce ludzie żyją dokładnie jak w Piekle, w którym rządzi się sodoma i gomora.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja