Woda pod pustynią

– Nie ma, nie ma wody na pustyni, a wielbłądy nie chcą dalej iść. Czołgać się już dłużej nie mam siły, o, jak bardzo, bardzo chce się pić – śpiewała kiedyś Beata Kozidrak z Bajmu. Najwidoczniej nie znała najnowszych badań ziemskich pustyń.

Jednym z najsuchszych miejsc na Ziemi jest chińska pustynia Takla Makan. Okazuje się, że głęboko pod jej powierzchnią znajduje się ogromny zbiornik wody. Jak to często bywa, na znalezisko natrafiono w pewnym sensie przypadkiem.
 

Zasypana dolina

Grupa chińskich naukowców badała dziwne zjawisko, jakim jest spadek stężenia dwutlenku węgla w powietrzu znajdującym się nad pustynią. Ewidentnie było tam coś, co powodowało jego „wyssanie” z atmosfery. Co ciekawe, badany spadek występował tylko nad powierzchnią pustyni. Kilkadziesiąt kilometrów dalej ilość gazu znowu wracała do normy. Jako że na pustyni oprócz piasku nie ma niczego, co mogłoby obniżać poziom CO2, a sam piasek nie jest czynnikiem, który gaz absorbuje, naukowcy rozpoczęli badania geologiczne. I okazało się, że znaleźli basen, a w zasadzie jezioro, o ile nie małe morze. Pod piaskami pustyni Takla Makan jest zbiornik wody o objętości około dziesięciokrotnie większej niż objętość wszystkich Wielkich Jezior Ameryki Północnej razem wziętych. – Nigdy wcześniej żaden naukowiec nawet nie podejrzewał, że aż tyle wody może być pod powierzchnią pustyni – powiedział profesor Li Yan, który był szefem grupy prowadzącej badania. Profesor Li Yan jest członkiem chińskiej akademii nauk oraz pracownikiem Instytutu Ekologii i Geografii na Uniwersytecie w Xinjiang. – To, co dotychczas myśleliśmy o pustyniach, musi ulec zmianie – dodał.

Naukowcy z zespołu profesora Yana przebadali około 200 różnych lokalizacji na pustyni. Głęboko pod jej piaskami jest skalne zagłębienie, w którym woda się gromadzi. W zasadzie pustynię z dwóch stron ograniczają pasma górskie. Wygląda więc na to, że sama pustynia to zasypana piaskiem głęboka dolina. Woda, która znajduje się na jej dnie, pochodzi z topniejących lodów na szczytach gór, a także z opadów, których w górach nie brakuje. Zbiornik wody pod piaskiem nie przypomina zbiorników na powierzchni. Pod ziemią wodą nasiąknięte są struktury skalne albo piasek. Woda pod Takla Makan to najpewniej woda słona i właśnie dlatego jest w stanie zmagazynować tak duże ilości dwutlenku węgla. Od niego rozpoczęły się badania tego terenu.
 

Azja, Afryka, Ameryka

To nie pierwszy przypadek, gdy pod pustynią znajdowane są duże zbiorniki. Na Saharze od wieków kopano głębokie studnie. Woda w niektórych miejscach jest tam tak blisko powierzchni gruntu, że mogą jej dosięgać nawet korzenie drzew.

Stąd oazy, w których czasami pojawiają się nawet zbiorniki wodne. Dokładnej analizie ilości i rozmieszczenia wody pomogły odwierty służące poszukiwaniu ropy czy gazu. Wszystkie te dane kilka lat temu zebrali badacze z brytyjskiego towarzystwa geologicznego (British Geological Survey) i na ich podstawie sporządzili mapę. Wynika z niej, że najwięcej podziemnych zbiorników wody pitnej w północnej Afryce znajduje się pod Libią, Algierią oraz Czadem. I jeszcze jedno. Wstępne szacunki mówią, że w podziemnych zbiornikach jest około 700 tysięcy kilometrów sześciennych wody. Tyle wody na całą Afrykę nie spada w ciągu 100 lat, a wszystkie afrykańskie jeziora zawierają 25 razy mniej wody. Co więcej, wydaje się, że zasoby podziemnej wody są odnawialne, a dane satelitarne sugerują, że z czasem ich objętość rośnie. Woda dopływająca do podziemnych zbiorników ma pochodzić z opadów atmosferycznych. Nawet jeżeli te zdarzają się w innych regionach kontynentu.

Podobne podziemne zbiorniki znajdują się pod wyschniętymi na kość obszarami na południu Afryki, na terenie Namibii. Tam sprawą zajmowali się uczeni z niemieckiego Federalnego Instytutu Geologii i Surowców Naturalnych. Zbiornik, który odkryto, ma przynajmniej 70 km długości i 40 km szerokości. Znajduje się na głębokości około 300 metrów i zawiera czystą wodę, która od przynajmniej 10 tys. lat nie miała kontaktu z żadnymi zanieczyszczeniami. Dokładna objętość zbiornika nie jest znana, bo jego część (nie wiadomo, jak duża) jest położona pod powierzchnią Angoli, której władze nie pozwoliły na prowadzenie badań geologicznych.

Jeszcze większe zasoby wody niż te afrykańskie znajdują się w Ameryce Północnej. Tam z kolei ogromne ilości tego płynu uwięzione są w minerałach. Ma na to wskazywać analiza fal sejsmicznych. Sposób ich rozchodzenia się zależy od materiału, przez który przechodzą. Z analiz komputerowych wynika, że pod Ameryką Północną znajdują się ogromne złoża tzw. ringwoodytu. To minerał, który zanim został odkryty w płaszczu Ziemi, był znany badaczom meteorytów. Dopiero kilka lat temu znaleziono ringwoodyt na Ziemi. W jego strukturze mogą być uwięzione cząsteczki wody. I to całkiem sporo, bo woda może stanowić nawet 3 proc. masy minerału. Z opublikowanych w „Science” badań wynika, że wody zamkniętej w ten sposób pod ziemią może być nawet trzy razy więcej niż tej znajdującej się na powierzchni planety. Dzisiaj nie ma metody na to, by tak zamkniętą wodę wydostać na powierzchnię ziemi. Nie tylko dlatego, że jej cząsteczki są w pewnym sensie uwięzione w minerałach, ale także dlatego, że złoża tych minerałów znajdują się na głębokości kilkuset kilometrów.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.