Jak narkotyk

Jeszcze niedawno naukowcy twierdzili, że można się uzależnić tylko od substancji podanej z zewnątrz, jak np. alkohol czy narkotyki.

Czy pornografia jest „nieszkodliwą, niewinną rozrywką”, jak twierdzą zwolennicy wolnego do niej dostępu w imię „wolności słowa”. Nawet przekonani zwolennicy tej teorii nie negują postulatu ograniczenia dostępu do tej „rozrywki” dzieciom, natomiast kwestionują szkodliwość pornografii dla dorosłych. Czy rzeczywiście? Wyniki badań z różnych dziedzin nauki wykazują, że pornografia szkodzi wszystkim, niezależnie od wieku. Dlatego tak ważne jest ograniczenie jej rozprzestrzeniania.

– Ludzie posiadają naturalną tendencję do pozostawania ze sobą w związkach, tymczasem obecnie zaczynają widzieć wszystkie relacje wyłącznie w kategoriach stosunków seksualnych. Intymność została zastąpiona seksualnością. A ludzie mają prawo do tego, by nie być postrzeganymi jedynie w aspekcie swojej seksualności. – zauważyła filozof Susan Selner-Wright w wywiadzie dla Catholic News Agency.

Jak narkotyk

Zjawisko to wszechstronnie analizuje dr Patrick F. Fagan w swojej książce „Wpływ pornografii na jednostkę, małżeństwo, rodzinę i społeczeństwo”. – Pornografia rani dorosłych, dzieci, rodziny i małżeństwa. Osobom dojrzewającym utrudnia rozwój zdrowej seksualności, a dorosłym wypacza postawy względem seksu. Oglądanie pornografii przez nastolatki deformuje ich rozwój w okresie, gdy muszą nauczyć się radzić sobie ze swoją seksualnością – podkreśla dr Fagan. Zdaniem wielu poważnych naukowców, którzy badali ten problem, pornografia działa jak narkotyk i prowadzi do uzależnienia.

Jak to możliwe? Przecież jeszcze nie tak dawno naukowcy twierdzili, że można się uzależnić tylko od substancji podanej z zewnątrz, jak np. alkohol czy narkotyki.

Funkcjonujący w mózgu tzw. układ nagrody sprawia, że staramy się robić coś, co zostanie nagrodzone. Jest to normalne, bo w codziennym życiu daje nam motywację do działania. Jednak narkotyk, jakim jest np. kokaina, pobudza mózg do wydzielania nienaturalnie wysokiego poziomu dopaminy, czyli neuroprzekaźnika, który w mózgu stymuluje odczuwaniem uczucia przyjemności. Narkotyk intensyfikuje przyjemność, mimo że nic nie zrobiliśmy. Z czasem, by osiągnąć efekt, potrzebne są coraz większe dawki. Tak powstaje uzależnienie. Wszystkie codzienne przyjemności osobie uzależnionej wydają się wtedy nudne i jak najszybciej wraca do zażywania tego, co sprawia mu przyjemność. Badania udowodniły, że identyczny rezultat daje oglądanie pornografii, a ciągły kontakt z nią sprawia, że mózg jest dopaminą stale zalewany.

W swoim opracowaniu „Uzależnienie od pornografii” Hilton i Watts podkreślają, że mózg zaczyna się bronić przed nadmierną ilością tego typu obrazów. Zdrowy mózg nie jest do tego przyzwyczajony, dlatego likwiduje część receptorów dopaminy. Zmniejszenie ich ilości sprawia, że człowiek, by osiągnąć pożądany rezultat, musi przyswajać coraz więcej treści pornograficznych, najczęściej w bardziej brutalnej formie. Z czasem mózg zmienia się w sposób trwały.

E.J. Nestler z Teksaskiego Uniwersytetu w Dallas zwraca uwagę, że w procesie uzależnienia odgrywa również rolę wzrost poziomu białka ΔfosB, które zasadniczo ma za zadanie wzmacniać pamiętanie rzeczy przyjemnych lub ważnych.Wzrost poziomu tego białka, będącego elementem fizjologicznej potrzeby powstawania i utrzymywania się uzależnienia, powoduje, że mózg przebudowuje się i nie potrafi już funkcjonować normalnie bez porno.

Doktor Norman Doidge, autor „Mózgu, który sam się zmienia”, książki opartej zarówno na dotychczasowej wiedzy w tej dziedzinie, jak i własnej praktyce medycznej, podkreśla, że ze względu na zobojętnienie na pobudzające seksualnie materiały osoby takie często zaczynają łączyć pornografię z pobudzeniem, jakie daje przemoc. Dlatego właśnie tak dużo ostrej pornografii zawiera sceny przemocy.

Mroczny cień naszych czasów

Uzależnienie od pornografii prowadzi do długotrwałych, czasem pozostających do końca życia, neuroplastycznych zmian w mózgu. Neuroplastyczność to w skrócie zdolność tkanki nerwowej do tworzenia nowych połączeń pozwalających na ich samonaprawę, adaptację, a także wpływających na procesy zapamiętywania i uczenia. Czy można ten proces odwrócić? – Dla uzależnionych od narkotyków i pornografii nie ma innego wyjścia, niż całkowite odcięcie się od nich – stwierdza dr Norman Doidge. Jest to zadanie bardzo trudne, bo kiedy uzależniona osoba próbuje odstawić pornografię, pojawiają się u niej objawy tzw. zespołu abstynencyjnego, m.in. złe samopoczucie, niepokój, nieodczuwanie przyjemności, mogą wystąpić także objawy fizyczne.

Z kolei badania przeprowadzone na Uniwersytecie Cambridge wykazały, że istnieje ścisła zależność pomiędzy aktywnością mózgu i wiekiem. Im młodszy odbiorca materiałów porno w internecie, tym aktywniej reaguje na nie jego mózg i łatwiej dochodzi do uzależnienia, bo mózg nastolatka jest bardziej podatny na nagrody i szybciej uzależni się od pornografii niż mózg dorosłego. Do tego indukcja ΔfosB jest silniejsza u młodszych niż u dorosłych, co sprawia, że zmiany w strukturze mózgu następują silniej i są bardziej trwałe.

Jest to poważny problem, bo np. z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii w 2016 roku wynika, że 53 proc. dzieci w wieku od 11 do 16 lat zetknęło się z materiałami pornograficznymi. Wyniki badań, jakie przeprowadzono na Uniwersytecie Kalifornijskim, wskazują, że rzeczywiście istnieje korelacja pomiędzy oglądaniem pornografii a libido, tyle że jednocześnie wzrasta liczba zaburzeń seksualnych u młodych mężczyzn, w czym główną rolę odgrywa właśnie porno.

Po raz pierwszy problem pornografii w sposób dogłębny i całościowy w Kościele katolickim potraktowali amerykańscy biskupi w dokumencie „Stwórz Boże, we mnie serce czyste. Duszpasterska odpowiedź wobec pornografii”, opublikowanym przez Konferencję Episkopatu USA w listopadzie 2015 roku. Pornografię określono w nim jako „mroczny cień naszych czasów” niszczący niewinność dzieci i wykorzystujący człowieka jako przedmiot konsumpcji. Jej produkcja i używanie jest poważnym złem, jest grzechem śmiertelnym, jeżeli odbywa się z pełną świadomością i przyzwoleniem. Biskupi zwrócili uwagę, że pornografia ma ścisły związek z innymi grzechami, takimi jak cudzołóstwo, przemoc domowa, wykorzystywanie dzieci i handel żywym towarem. – Podsumowując, pornografia przedstawia i promuje zniekształcony obraz ludzkiej seksualności, w którym osoba przedstawiona, mężczyzna lub kobieta, traktowana jest jedynie jako środek przyjemności… Pornografia partycypuje w tym, co papież Franciszek określił jako „kulturę odrzucenia” – czytamy w dokumencie. Dlatego tak ważna jest walka z pornografią, która w epoce internetu o wiele szybciej i łatwiej dociera do ludzi w każdym zakątku ziemi. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    27.06.2018 18:52
    Wszystko to może być prawdą ale nie usprawiedliwia to blokowania/delegalizacji pornografii dla dorosłych. Na tym polega dorosłość i wolność, że się podejmuje decyzje, nie zawsze dobre, za które ponosi się później odpowiedzialność. Większym problemem jest dla mnie ograniczanie wolności i uczenie dorosłych braku odpowiedzialności (bez wolnego wyboru nie ma odpowiedzialności za swoje czyny) niż zalew pornografii. Pornografia zaszkodzi niektórym, zabranie wolności wszystkim szkodzi każdej osobie i ogółowi społeczeństwa. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane - to powiedzenie nie wzięło się znikąd i wyryć sobie nad łóżkiem powinien je każdy zwolennik ograniczania pornografii (i innych używek). NIE oznacza to, że nie powinno się mówić o szkodliwości - tak psychicznej jak i moralnej. Ale co innego informować o szkodliwości, a co innego odebrać prawo do decydowania o sobie.
  • wierny
    30.06.2018 09:39
    Ple, ple, ple. Tych samych argumentów można użyć w stosunku do narkotyków. Pornografia powinna być zakazana.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.