Znikające baobaby

Z powodów, które nie są jasne, najstarsze na Ziemi baobaby, mające ponad 2 tysiące lat, wymierają. Ich charakterystyczne grube pnie są znakiem rozpoznawczym Afryki. Jak tak dalej pójdzie – znakiem, który zniknie z powierzchni planety.

Najstarsze baobaby liczy się w dziesiątkach. Nie w setkach, tysiącach czy setkach tysięcy, jak stare drzewa innych gatunków. Baobaby są bardzo rzadko spotykane. Rosną tak wolno, że czasami nie sposób znaleźć nawet roczny przyrost. Drzewa, które znamy, przyrastają każdego roku. Świadczą o tym chociażby charakterystyczne pierścienie po przecięciu pnia. Każdy z nich to jeden rok życia drzewa. Dzięki pierścieniom bardzo łatwo jest policzyć wiek drzew. Większości, ale nie wszystkich. Wyjątkiem są m.in. baobaby, które czasami nie przyrastają. Standardowe metody liczenia ich wieku są więc mocno nieprecyzyjne i trzeba się uciekać do bardziej skomplikowanych analiz (np. składu izotopowego drewna).

Magazyn wody

Na świecie znanych jest 13 baobabów mających ponad 1000 lat. A w zasadzie było znanych. W ciągu ostatnich 10 lat 9 z nich w sporej części albo w całości uschło. Nie wiadomo, co jest tego przyczyną, ale podejrzenia padły na zmieniający się klimat. Wśród 9 uschniętych znajdują się cztery największe drzewa w Afryce.

W ostatnich latach baobaby były dogłębnie badane i liczone. Okazało się, że tych, które mają ponad 500 lat, jest na całym Czarnym Lądzie od 60 do 70. Rosną w Zimbabwe, Namibii, RPA, Botswanie i Zambii. Najwięcej baobabów rośnie na Madagaskarze. Wiek sięgający setek lat osiągają jednak pojedyncze okazy.

Drzewo to zajmuje bardzo ważne miejsce w wielu lokalnych religiach. Stąd usychanie najstarszych egzemplarzy to nie tylko zagadka i strata ekologiczna, ale także strata symbolu religijnego.

Baobaby to nie jeden gatunek drzew, ale grupa 9 gatunków drzew liściastych. Są bardzo charakterystyczne, bo stare drzewa mają nieproporcjonalnie gruby i wysoki – w stosunku do korony – pień. Przy wysokości dochodzącej do 30 metrów średnica pnia może sięgnąć nawet ponad 10 metrów. We wnętrzu pnia podobno największego na świecie baobabu, który rośnie w Zimbabwe, mieści się 40 osób. Stąd też często zdarza się, że w pniach tych drzew umieszcza się sklepy, domy czy przystanki autobusowe. Ogromny, monumentalny pień jest niesamowitym magazynem wody. Baobaby rosną na terenach suchych, a w ich pniu może zmieścić się grubo ponad 100 tys. litrów wody. Dzięki niej drzewa są w stanie przetrwać porę suchą. By ograniczyć w tym czasie zużycie wody, baobaby zrzucają liście. Gdy wody w środowisku jest więcej, baobaby – jak nasze drzewa na wiosnę – wypuszczają nowe liście, a nawet kwitną.

Znikną całkowicie?

Usychanie afrykańskich starych baobabów (te, które rosną w Australii, mają się dobrze) jest bardzo zaskakujące, bo drzewa te uważane są za jedne z najbardziej odpornych. Nie mają – jak przeważająca większość drzew – jednego rdzenia, tylko kilka. W efekcie nawet podpalone czy mocno uszkodzone mogą dalej rosnąć. Drzewo usycha dopiero wtedy, gdy uszkodzeniu ulegną wszystkie rdzenie pnia. Tak właśnie stało się z kilkoma z 13 najstarszych baobabów w Afryce, w pozostałych gnić zaczęły niektóre rdzenie, ale inne rdzenie przejęły ich role. Najbardziej spektakularny koniec miał baobab, który był pomnikiem i symbolem narodowym Botswany. Drzewo miało około 25 metrów wysokości i żyło przynajmniej 1400 lat. Na powierzchni jego kory można było zobaczyć wyryte inicjały znanego podróżnika Davida Livingstone’a, który był przy nim w 1852 roku. Nagle wszystkich 6 rdzeni pnia drzewa zaczęło gnić, co poskutkowało nagłym uschnięciem baobabu na początku 2016 roku. W badanych drzewach nie znaleziono żadnych bakterii czy pasożytów, co mogłoby wskazywać na jakąś epidemię. Mniejszych i młodszych baobabów, które w ostatnich kilkunastu latach obumarły, jest bardzo dużo, ale dokładny rejestr prowadzi się tylko w przypadku najstarszych.

W krajach, w których rosną baobaby, lokalna ludność korzysta z ich liści, owoców i nasion. Z owoców wyciskany jest na przykład olej, który ma bardzo dobre właściwości smakowe i odżywcze. Liście mają dwukrotnie wyższą zawartość wapnia niż mleko, a owoce – sześciokrotnie więcej witaminy C niż pomarańcze. Zarówno owoce, liście, jak i nasiona wykorzystywane są w lokalnej medycynie. Ich lecznicza moc ma wzrastać wraz z wiekiem drzewa. Tych liczących powyżej 1000 lat zostało w Afryce już tylko kilka. Jeżeli naukowcy nie znajdą powodu usychania, za jakiś czas mogą całkowicie zniknąć.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.