Mieć go na oku

Choć niewielkich rozmiarów, potrafi dość mocno zaburzyć widzenie. Nużeniec – co to jest i jak się go pozbyć?

Problem z oczami pojawia się najczęściej wtedy, kiedy zaczynamy odczuwać świąd, łzawienie czy pieczenie. Oczy są zaczerwienione i zauważamy, że nasze rzęsy są słabe i wypadają. Przy tak niepokojących objawach warto wybrać się do laboratorium i wykonać niedrogie badanie na obecność nużeńca. Jest to pasożyt, który upodobał sobie nasze rzęsy, a dokładniej mieszki włosowe wokół oka. Powoduje wiele nieprzyjemnych dolegliwości, głównie dermatologicznych i okulistycznych. Nie można ich bagatelizować, bo jego obecność może powodować poważne konsekwencje zdrowotne.

Co to za żyjątko?

Demodex spp. należy do klasy pajęczaków z rzędu roztoczy. Występuje u ludzi (Demodex folliculorum – nużeniec ludzki i Demodex brevis – nużeniec krótki) i zwierząt. Bytuje na naszej skórze i w obszarach łojotokowych (czoło, broda, w okolicy ust i nosa). Jego siedliskiem na naszym ciele są również mieszki włosowe, a dokładniej gruczoły łojotokowe. Głównym pokarmem nużeńca jest sebum (wydzielina gruczołów łojowych) i komórki nabłonkowe. Jego obecność nie zawsze musi wiązać się z dolegliwościami. Czasami pasożyty te żyją na naszej skórze, nie powodując żadnych objawów. Powstanie zmian chorobowych zazwyczaj związane jest z naszym układem odpornościowym oraz współtowarzyszącymi chorobami, a także skłonnościami alergicznymi. Dlatego trzeba pamiętać, że nie leczymy kolonizacji tego roztocza na naszej skórze czy oczach, tylko eliminujemy nieprzyjemne objawy. Niestety, terapia w niektórych przypadkach trwa długo i na zadowalające rezultaty trzeba poczekać nawet do kilku miesięcy.

Ciekawostką jest, że nużeńce poruszają się z prędkością 16 mm na godzinę. W dzień ukrywają się w komórkach łojowych, natomiast w nocy wychodzą ze swoich kryjówek i poszukują partnerów do rozmnażania. Zapłodniona samica składa jaja w gruczołach łojowych, a cały cykl rozwojowy składa się z pięciu etapów: jajo, larwa, protonimfa, nimfa i postać dorosła osiągająca od 250–400 µm (w zależności od gatunku).

Czego się po nich spodziewać?

Najczęściej powodują schorzenia oczu, więc o ich obecności możemy dowiedzieć się u okulisty, który w gabinecie wykrywa nużycę lub kieruje nas na badanie rzęs do laboratorium mikrobiologicznego. Tam do diagnostyki wyrywa się zazwyczaj kilka rzęs i ogląda je pod mikroskopem. Demodex spp. odpowiedzialny jest za: chroniczne zapalenie powiek wraz z przekrwieniem oczu, a także stany zapalne i zespół suchego oka (kiedy dokucza nam uczucie „piasku pod powiekami”). Oprócz tego może przyczyniać się do wypadania rzęs. Wszystkie te objawy spowodowane są przez podrażnienie przedniej krawędzi powiek, obecnością pasożyta i zatykaniem ujść gruczołów, a także poprzez wydzielane resztek przemiany materii.

Ostatnio liczne badania wskazują, że można go również powiązać ze znaną i nieprzyjemną jednostką chorobową skóry, jaką jest trądzik różowaty. Jego podłoże jest prawdopodobnie uwarunkowane skłonnościami genetycznymi, jednak odpowiedzialne za jego rozwój są także czynniki środowiskowe oraz immunologiczne. Skóra osoby z tą przypadłością produkuje bardzo duże ilości sebum, a tym samym stwarza idealne warunki do rozwoju nużycy. Pasożyt ten upodobał sobie skórę łojotokową, tłustą i atopową, w wilgotnym środowisku może przeżyć trzy tygodnie. Nie lubi natomiast promieni słonecznych i nadmiernego wysuszenia skóry. W takim niesprzyjającym środowisku jest w stanie przeżyć tylko 36 godzin.

Zarażenie i leczenie

Głównym jego transferem jest bezpośredni kontakt z zakażoną skórą, a także używanie tych samych kosmetyków, ręczników czy spanie w tej samej pościeli, co osoba zarażona. Pasożyt ten jest roztoczem, więc tak jak jego inni mikroskopijni ziomkowie może przenosić się nawet z kurzem. Przy niesprzyjających warunkach środowiska, bez pożywienia nie przeżyje jednak zbyt długo. Od kilku lat w salonach kosmetycznych popularne jest doklejanie sztucznych rzęs. Do ich wykonania niezbędne jest używanie sterylnych pęset i innych narzędzi. Jeśli warunki bezwzględnej czystości nie zostaną zachowane, łatwo o zarażenie się tym pasożytem.

Dotychczasowe leczenie demodekozy opiera się na smarowaniu chorobowo zmienionych miejsc maścią z powszechnie znanym chemioterapeutykiem, czyli metronidazolem. Leczenie jednak jest długotrwałe i nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Podczas terapii ważne jest, aby dbać o czystość pościeli, a twarz wycierać papierowym ręcznikiem. Trzeba też wymienić kosmetyki stosowane przed leczeniem (tusze, pudry, cienie do powiek i inne). Na rynku dostępne są preparaty, które wspomagają terapię. Są to płyny do mycia twarzy i oczu zawierające wyciągi z szałwii hiszpańskiej, aloesu i olejku herbacianego, którego skuteczność w leczeniu nużycy została potwierdzona badaniami. W niektórych klinikach okulistycznych i dermatologicznych znana jest także metoda „wymrażania”, czyli kriochirurgia, która okazała się szybka i skuteczna.

Pacjenci, u których w badaniu mikroskopowym zostanie potwierdzona obecność nużeńca, muszą uzbroić się w cierpliwość. Leczenie może trwać nawet kilka miesięcy, a często zdarzają się też nawroty choroby. Nie można jednak popadać w panikę. Jeśli ktoś z naszych znajomych czy bliskich jest zarażony nużeńcem, należy unikać stosowania tych samych ręczników, pościeli i kosmetyków, a także wszystkiego, co mogło mieć styczność z twarzą. Nie każdy z nas odczuje obecność tego pasożyta, jednak jeśli wystąpią niepokojące objawy, warto pamiętać o badaniu w laboratorium, które pomoże postawić szybką diagnozę.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Komentowanie dostępne jest tylko dla .