Koronowirus ciągle w natarciu

Od 31 grudnia 2019 r. do 29 lutego br. zanotowano 85 tys. 203 potwierdzonych przypadków COVID-19, w tym 2 tys. 921 zgonów - podał w sobotę Główny Inspektorat Sanitarny. Ze względu na zagrożenie epidemiologiczne GIS nie zaleca podróżowania m.in. do Chin i Włoch.

W najnowszym komunikacie GIS poinformował, że od 31 grudnia 2019 r. do 29 lutego br. zanotowano 85,203 tys. potwierdzonych przypadków COVID-19. Na chorobę wywoływaną nowym koronawirusem zmarło 2,921 tys. osób.

Zgony zanotowano w Chinach kontynentalnych (2,835 tys.), Hongkongu (2), Iranie (34), Korei Południowej (16), we Włoszech (21), na pokładzie międzynarodowego przewoźnika (Japonia - 6), Tajwanie (1), Filipinach (1), Japonii (3) i Francji (2).

Z powodu zagrożenia epidemiologicznego Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin, Hongkongu, Korei Południowej, do Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu.

Polskie Linie Lotnicze LOT do odwołania zawiesiły rejsy do Chin.

Szczegółowe informacje dotyczące bezpieczeństwa w poszczególnych państwach i regionach, w tym potrzebne dane kontaktowe, są na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Uruchomiona została tez strona internetowa, ma której podawane są dane o ilości zachorowań, zgonów, ale też - uwaga - wyzdrowień. Można ją znaleźc poda adresem:

https://gisanddata.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6

Tymczasem coraz większe obawy przed zarażeniem się mają mieszkańcy Francji. W kraju tym stwierdzono już 100 przypadków zachorowań. Eksperci powtarzają w mediach, że nie należy panikować, ale trzeba zachować ostrożność, oceniają, że władze wobec groźby epidemii postępują najlepiej jak można. Merowie i deputowani z departamentu Oise na północnym zachodzie Francji, gdzie odnotowano najwięcej zakażeń w skali kraju, zarzucają jednak rządowi nieopublikowanie wytycznych i pozostawienie ich sam na sam z ludnością żądającą informacji.

W Paryżu w aptekach nie ma maseczek, a - jak mówią ich pracownicy - klienci z obawy przed brakiem towarów kupują więcej lekarstw niż zazwyczaj. W środkach transportu publicznego pasażerowie odsuwają się od osób o azjatyckim wyglądzie.

"Nie mamy maseczek już od tygodni, tak samo jak żelu dezynfekującego. Tak samo jest we wszystkich aptekach w dzielnicy" - powiedziała PAP pracownica jednej z aptek w XIX dzielnicy Paryża. Wskazała również na wzmożone kupowanie pewnych leków, przede wszystkim paracetamolu i ibuprofenu, ale oceniła, że na krótką metę nie grożą ich braki.

Po zakończeniu obrad rządu minister zdrowia Olivier Veran ogłosił, że "rozpoczęło się drugie stadium" postępowania w przypadku zagrożenia wirusem, w którym celem jest opóźnienie i ograniczenie jak najdłużej można przejścia do fazy trzeciej. W związku z tym zakazano wszelkich zgromadzeń w departamentach Oise i Górna Sabaudia oraz zbiorowych imprez z udziałem ponad 5 tys. osób w pomieszczeniach zamkniętych.

Minister powtórzył wytyczne, wielokrotnie powtarzane codziennie przez media: kichać i kaszleć w zgięty łokieć, jak najczęściej myć ręce i witać się bez podawania ręki. Dostosowanie się do tej ostatniej wskazówki będzie dla Francuzów szczególnie trudne, bo mają zwyczaj podawania sobie ręki, nawet jeśli spotykają się kilka razy tego samego dnia.

Ekonomiści występujący w mediach podkreślają, że przemysł farmaceutyczny jest jednym z najbardziej uzależnionych od importu z Chin, gdyż nawet w lekarstwach produkowanych w Europie Z Chin pochodzi "od 60 do 70 proc. składników".

Według dyrektora ośrodka badawczego CEPII, ekonomisty Sebastiena Jeana, inne "najbardziej wrażliwe" sektory to elektronika i informatyka oraz tekstylia, odzież i przemysł samochodowy.

Ponieważ, jak powiedział minister zdrowia, wirus już krąży po Francji, "nie ma sensu izolowanie osób przybywających z miejsc za granicą, gdzie stwierdzono wirusa". Dotyczy to np. uczniów, którzy wrócili z północnych Włoch i którzy od poniedziałku mogą wrócić do szkoły.

Ta zapowiedź zostanie zapewne nieprzychylnie przyjęta przez licznych rodziców, którzy, jak pisze Martin Pimentel na stronie internatowej miesięcznika "Causeur", w przez komunikator WhatsApp" dzielą się licznie obawami w związku z "obecnością azjatyckich dziewcząt i chłopców w klasach", nawet jeśli nigdy w życiu nie byli oni w Chinach.

Osoby o wyglądzie azjatyckim bardzo często są poddawane ostracyzmowi. Obecnie ukazuje się "cały wachlarz stereotypów w zbiorowej podświadomości (Francuzów)" - cytował niedawno autor artykułu w dzienniku "Le Monde" specjalistkę ds. międzykulturowych Mai Lam Nguyen-Conan.

 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • KRM
    29.02.2020 23:53
    WYZDROWIAŁO już (na całym świecie), po przejściu infekcji spowodowanej koronawirusem, 39 761 osób (dane z 29 lutego 2020 r. godz. 23:00 GMT).
  • swojmil
    01.03.2020 03:41
    Uwaga COVID-19 oszukał naukowców co do zaniku symptomów, które jak się okazało, mogą wrócić po 24 dniach u wyleczonych zarażonych, zabijając niektórych powtórnie zarażonych (na serce). Na samym początku pandemii hinduscy naukowcy wykazali, że koronawirus ma 4 wstawki w kodzie genetycznym pochodzące z HIV, dlatego wyleczeni zarażeni mogą być narażeni na osłabienie odporności typu AIDS., Główne niebezpieczeństwo wirusa nie polega na paro-procentowej umieralności, ale na upośledzeniu odporności zarażonych wyleczonych, w tym na umiejętności koronowirusa wstrzykiwania kodu genetycznego ale o zwiększonej pojemności przy pomocy zupełnie niespotykanego w przyrodzie współdziałania z bakteriofagami (wirusami bakterii).
    W związku z tym, że kwarantanny były prowadzone tylko przez 14 dni a obserwacje były oparte o symptomy, które mogły się utaić, sytuacja rozpowszechnienia wirusa zapowiada się źle. Innym słowy, to jest ostatni czas na przedsięwzięcie działań rządowych, w celu zachowania tkanki narodu w sytuacji możliwej dotkliwej depopulacji świata.
    Cenzura:
    Obowiązkiem dziennikarzy jest upominanie rządowych memli , aby sami nie wierzyli w bajki o bezpieczeństwie, które opowiadają ludziom. Nie próbuj nawet tego cenzurować.
    Działania:
    Należy wzywać rząd, aby nałożył na jeszcze zdrową Polskę anty-kwarantannę (wyspę wśród chorych), zablokował granice, wprowadził we wszelkich portach, pocztach, urzędach, szkołach, przedszkolach obligatoryjne:
    - środki dezynfekujące,
    - zażywanie koloidalnego srebra
    - oraz naświetlenia ludzi i ładunków ultrafioletem UV-C 220nm o gęstości energii nie mniejszej niż 2kJ/cm2 (co w badaniach z 2018 zapewniało 90% neutralizację ptasiego wirusa).
    Polacy żądajcie od rządu działań, póki jeszcze mają sens.
    Koszty:
    Teraz to koszty milionowe na szczelną anty-kwarantanne państwa na granicach i w portach.
    Potem to koszty miliardowe idące w:
    - zastój gospodarczy,
    - przerobienie infrastruktur miejskich w klastrowane getta,
    - wojskowe blokady miast,
    - aparat sanitarno-opresyjny,
    - masowe groby,
    - życie i nauczanie przez internet, itd.
    Poboczne:
    Jasnowidz Sławik Kraszennikow przewidywał umieranie dużej ilości ludzi na świecie od osłabienia powodowanego przez siły nieczyste (archetypy: biesy, Plejadianie, black-goo).
  • swojmil
    01.03.2020 03:43
    Niestety cenzura na na o2 i wp nie puściła tego posta
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.