Gaz (w) płynie

Już za kilkanaście miesięcy do Polski gaz będzie przypływał statkami. Najpierw z Kataru, potem... w zasadzie z każdego miejsca na świecie. Nasza niezależność energetyczna wyraźnie wzrośnie.

Trzy statki w miesiącu

Gaz jest w formie płynnej rurociągami kierowany do dwóch zainstalowanych na lądzie zbiorników. Te w Świnoujściu mają po 160 tys. m sześc. pojemności. W obydwu mieści się więc ładunek z jednego całego metanowca i z połowy kolejnego. Zbiorniki nie służą więc do magazynowania paliwa. Są raczej „buforami” pomiędzy statkiem a urządzeniami służącymi do regazyfikacji, czyli zamiany paliwa skroplonego w formę gazową. Podobnie jak zbiorniki na pokładzie statku te na lądzie, w gazoporcie, nie są schładzane. Są za to doskonale izolowane. Ta część gazu, która tutaj odparuje, wykorzystywana jest np. do ogrzewania budynków dużego kompleksu gazoportu.

Regazyfikacja odbywa się przez ogrzewanie. Rury z ciekłym paliwem o temperaturze minus 162 st. C są zanurzone w zbiorniku z ciepłą wodą. Podnoszenie temperatury oznacza parowanie. Paliwo z płynnego zamienia się w gazowe. To proces podobny do gotowania wody w garnku. Wtedy także pod wpływem wzrostu temperatury woda z fazy płynnej przechodzi w gazową (parę wodną). Kolejnym i ostatnim już krokiem jest wtłoczenie paliwa w formie gazowej do systemu gazociągów krajowych.

Z kontraktu podpisanego z Katarem wynika, że do Polski przypływał będzie jeden statek co trzy tygodnie. To około 17 statków rocznie, czyli sporo ponad 2 mld metrów sześciennych gazu wtłoczonego do sieci. Taka ilość zaspokoi kilkanaście procent krajowego zapotrzebowania na błękitne paliwo. Instalacja gazoportu może jednak przyjmować 3 statki miesięcznie. Gdyby do dwóch już istniejących zbiorników dobudować trzeci, gazoport mógłby zaspokajać nawet połowę naszego zapotrzebowania na gaz.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg