Gaz z węgla

W katowickiej kopalni „Wieczorek” udało się – po raz pierwszy w Europie – przeprowadzić proces zgazowania węgla pod ziemią. Jeżeli eksperyment zostanie skomercjalizowany, Polska będzie miała dostęp do sporej ilości energii.

Polskie kopalnie są nierentowne z wielu powodów, ale jednym z nich jest to, że w wielu miejscach pokłady węgla znajdują się bardzo głęboko pod ziemią. Ich wydobycie w związku z tym jest drogie i niebezpieczne. Całkiem spore ilości węgla znajdują się w pokładach, które są za niskie, albo do których nie opłaca się doprowadzać infrastruktury, bo są zbyt małe. Eksperyment przeprowadzony w Katowicach umożliwi w przyszłości czerpanie energii ze złóż, które są nierentowne. – To jest przyszłość górnictwa – twierdzi prof. Krzysztof Stańczyk z Głównego Instytutu Górnictwa. Co konkretnie? Zamiana węgla w gaz.

Jak to zrobić?

Sprawa w sumie nie jest skomplikowana... o ile mowa o instalacji niewielkiej czy takiej, która jest na powierzchni. Zgazowanie węgla samo w sobie nie jest nowością, bada się je i stosuje od 200 lat. Pierwsze gazownie budowano na początku XIX w. To w nich powstawał tzw. gaz miejski, który zasilał oświetlenie ulic czy instalacje w mieszkaniach. Później gazownie tego typu likwidowano, a miejsce gazu miejskiego zaczął zajmować gaz ziemny. W czasie II wojny światowej z gazu pochodzącego z węgla armia niemiecka produkowała paliwa płynne. Gdy – już w czasach powojennych – nałożono sankcje na RPA (za apart- heid), paliwa płynne były tam produkowane z gazu uzyskiwanego z węgla. Ten ostatni w tym kraju jest, ale ropy nie ma. Gazowanie węgla nie jest niczym nowym, jednak gazowanie go pod ziemią (technologia UCG), bez konieczności wydobywania na powierzchnię, to zupełnie inna sprawa. Zgazowanie węgla to szereg reakcji chemicznych zachodzących w wysokiej temperaturze, zwykle powyżej 1000 st. C, i pod ciśnieniem kilkudziesięciu atmosfer, z udziałem pary wodnej i z małym dodatkiem tlenu. Takie warunki trzeba stworzyć kilkaset metrów pod ziemią. W momencie reakcji węgla z parą wodną powstają tlenek węgla i wodór.

W całym procesie wytwarza się także metan. Każdy z tych gazów (w sumie produktów reakcji może być blisko 100) jest palny i każdy może być wykorzystany w energetyce lub syntezie chemicznej. Co szczególnie ważne, produkty szkodliwe, które znajdują się w węglu, a które w czasie normalnego spalania w tlenie dostają się do atmosfery, w przypadku gazowania pod ziemią zostają w pokładach i nie dostają się do środowiska. Dotyczy to także dwutlenku węgla, który nie jest gazem szkodliwym, ale który z powodu unijnych regulacji może być emitowany do atmosfery tylko w ograniczonych ilościach. Gazowanie węgla to sposób pozwalający na łatwe wychwytywanie tego gazu, a to może ograniczyć koszty produkcji energii. W końcu, szczególnie w kontekście tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, po raz kolejny przypominamy sobie, jak ważną rzeczą jest niezależność energetyczna. Gaz z węgla mógłby być alternatywą dla dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego ze Wschodu.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.