Drapacze chmur

Obłoki występują już na wysokościach od kilkuset metrów.Tak duże Budynki potrafimy budować od ponad 100 lat. Ale mimo tego stwierdzenie „drapacz chmur” wciąż brzmi dumnie. Czy istnieją jakiekolwiek limity wysokości budynków?

Być bliżej nieba to marzenie wielu ludzi. Ale w budowie wieżowców nie chodzi chyba o doznania natury religijnej (choć i takie mogą się pojawiać). Wieżowce, wysokościowce, drapacze chmur buduje się z dwóch, w pewnym sensie sprzecznych powodów. Pierwszy jest praktyczny, drugi wręcz przeciwnie.

Wizytówka dla lansu

Zacznę od tego pierwszego. W dużych i starych miastach bardzo trudno znaleźć wolną przestrzeń, a równocześnie – wraz ze wzrostem metropolii – potrzeba więcej mieszkań, hoteli i biur. Można je oczywiście budować na obrzeżach czy wykorzystywać do tego celu wolne przestrzenie, takie jak na przykład parki, ale obydwa te wyjścia mają swoje ograniczenia. Parki, deptaki dają miastu charakter i tlen. Są miejscem, w którym można odpocząć, na chwilę wyrwać się z uścisku betonowej dżungli.

Z kolei stawianie niskich budynków na obrzeżach miast jest niepraktyczne. Wybudowany w Nowym Jorku w 1931 r. Empire State Building ma wysokość 443 metrów. Jego powierzchnia użytkowa wynosi 254 tys. mkw. Gdyby chcieć wybudować niskie budynki mieszczące biura dla ponad 15 tys. osób i korytarze o szerokości umożliwiającej komunikację około 10 tys. ludzi na godzinę (tyle mogą przewieźć windy wspomnianego budynku), jego powierzchnia u podstawy byłaby ogromna. Pomijam fakt, że budowanie biur na obrzeżach miast znacząco skomplikowałoby funkcjonowanie metropolii. W skrócie mówiąc, drapacze chmur buduje się ze względów czysto praktycznych. Jest jednak i drugi powód budowy wysokościowców. Robi się to dla lansu i prestiżu.

Gdy mówimy o wieżowcach o wysokości powyżej 600–700 m, nie ma mowy o praktycznym ich wykorzystaniu. Windy jadą za długo, a jak mają kursować szybciej, kosztuje to dużo energii. Fundamenty muszą być bardzo głębokie, a to zwiększa koszty i wydłuża czas budowy. Na zbyt dużą wysokość nie da się także wtłoczyć betonu, a ten jest przecież najbardziej pożądanym budulcem drapaczy chmur. Ponadto bardzo wysokie budynki pod wpływem wiatru za mocno się kołyszą, by można było wygodnie pracować na ostatnich piętrach. Te obiektywne trudności – patrząc na ranking najwyższych budynków na świecie – wcale jednak nie muszą być brane pod uwagę.

Pierwsze miejsce na tej liście zajmuje znajdujący się w Dubaju drapacz chmur Burj Khalifa, czyli Wieża Kalifa. Budynek o wysokości 828 m stoi w mieście, w którym jest mnóstwo miejsca. Nie jest ani praktyczny, ani potrzebny. Ale stał się wizytówką Dubaju. Można było wybudować znacznie niższy, tańszy i wygodniejszy, no ale… kto bogatemu zabroni? Bardzo bogatemu. Burj Khalifa kosztował prawie 2 mld dolarów, a i to liczone jest bez wyposażenia wnętrz i ich aranżacji.

Budynek ze stali

Szacuje się, że w 2050 r. około 70 proc. ziemskiej populacji będzie mieszkało w miastach. Metropolie będą zajmowały coraz więcej miejsca. Oznacza to jednak, że będą rosły także w górę. Jak wysokie mogą być budynki? Jakie są limity? Te zależą od wielu czynników, ale przede wszystkim od materiałów. Na razie wieżowce powstają z betonu i stali.

Tak jak stal można wznieść na dowolną wysokość, tak beton najwyżej udało się wpompować na wysokość 660 metrów. Ten rekord należy do wspomnianej już Burj Khalifa z Dubaju. Powyżej tej wysokości konstrukcja wykonana jest tylko ze stali. Choć budynki z włókien węglowych jeszcze nie powstają, wizjonerzy w tym właśnie materiale widzą przyszłość drapaczy chmur. Lekki, elastyczny i bardzo wytrzymały. Te trzy cechy są kluczowe.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg