Na lepsze powietrze - pożyczka, nie dotacja

NFOŚiGW nie przyznał dotacji na małopolski program dot. poprawy jakości powietrza, możliwa jest niskooprocentowana pożyczka - poinformował prezes funduszu. Według władz samorządu oznacza to brak wsparcia; marszałek zapowiedział kontynuację projektu, ale w okrojonej formie.

Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierz Kujda wyjaśniał na środowej konferencji prasowej w Warszawie, dlaczego Fundusz zrezygnował z przyznania dotacji dla programu "LIFE-Małopolska w zdrowej atmosferze" dot. poprawy jakości powietrza w regionie.

"Fundusz podstawowy, z którego powinien być finansowany ten projekt, został rozdysponowany, dzisiaj zarząd nie może podejmować zobowiązań, których nie będzie w stanie zrealizować" - podkreślił Kujda.

Jak mówił, w innych funduszach NFOŚiGW, w tym dot. OZE czy geologii, jest dostępnych ok. 4 mld zł. Wyjaśnił jednak, że program LIFE dla małopolski może być finansowany tylko z funduszu podstawowego, w którym są tylko 23 mln zł.

Zdaniem prezesa tak mała kwota w funduszu podstawowym jest związana z niewłaściwą polityką poprzedników, którzy przyznawali zdecydowanie więcej dotacji niż pożyczek. Z tego powodu pieniądze nie wracały z powrotem do funduszu. Prezes ocenił, że przez takie działanie strata dla NFOŚiGW wyniosła ok. 600 mln zł (w tym ok. 300 mln zł z odsetek).

Kujda podkreślił jednak, że Fundusz może partycypować w finansowaniu programu LIFE, ale w formie niskooprocentowanych pożyczek, a nie dotacji. "NFOŚ może to finansować, ale w formie preferencyjnych pożyczek" - powiedział prezes.

Władze województwa małopolskiego podkreśliły w środowym oświadczeniu przesłanym PAP, że wniosek województwa o dofinansowania projektu LIFE złożony w NFOŚiGW dotyczył przyznania dotacji, a nie pożyczki. Promesa dofinansowania programu przyznana przez Fundusz w kwietniu 2015 r. również dotyczyła przyznania dotacji w wysokości ponad 20 mln zł. - dodały.

"Na tym etapie procedowania wniosku - już po decyzji Komisji Europejskiej w sprawie finansowania projektu, nie jest możliwa zmiana formy wsparcia z dotacji na pożyczkę" - zaznaczono.

Zdaniem władz regionu obecne tłumaczenie NFOŚiGW świadczy o braku znajomości własnych regulaminów i zasad dofinansowywania przedsięwzięć. "Zaciąganie pożyczki na realizację zadań projektu LIFE nie miałoby uzasadnienia. Decyzja Rady Nadzorczej (NFOŚiGW) o odmowie przyznania dotacji () w praktyce oznacza więc brak wsparcia tej instytucji dla tego projektu" - oceniono.

Województwo małopolskie - pomimo decyzji NFOŚiGW - zadeklarowało chęć realizacji programu LIFE.

W zeszłym roku projekt "LIFE-Małopolska w zdrowej atmosferze" został jednym z laureatów konkursu ogłoszonego przez Komisję Europejską. Na jego realizację KE przyznała ponad 9,9 mln euro dofinansowania. Jak podkreślają władze regionu, z 39 projektów zgłoszonych do dofinansowania wybrano sześć, a program z Małopolski został oceniony jako najlepszy.

Województwo miało przy nim współpracować z partnerami - głównie 38 małopolskimi gminami chcącymi aktywnie walczyć z zanieczyszczeniem powietrza na swoim obszarze. LIFE zakłada m.in. stworzenie sieci eko-doradców, którzy na poziomie gmin mieliby wspierać wdrażanie regionalnego programu ochrony powietrza i organizować programy dofinansowania dla mieszkańców pozwalające na wymianę ogrzewania na ekologiczne.

W sumie projekt miał kosztować około 71 mln zł. Na jego budżet, oprócz środków przyznanych przez KE, miało się składać ponad 20 mln z NFOŚiGW oraz środki wyasygnowane przez partnerów przedsięwzięcia, w tym województwa małopolskiego, gmin i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

"Projekt w tym kształcie, który został przyjęty przez Komisję Europejską, w strukturze dotyczącej finansowania jest zagrożony, natomiast pracujemy z Komisją nad przekonstruowaniem go poprzez zwiększenie udziału partnerów" - zapowiedział w poniedziałek marszałek województwa małopolskiego Jacek Krupa (PO).

Zadeklarował wolę władz regionu, aby realizować projekt bez dotacji z NFOŚiGW, ale stwierdził, że będzie on wykonany w "okrojonym zakresie". Wyjaśnił, że będzie to prawdopodobnie dotyczyć liczby partnerów, którzy będą mogli się zaangażować w realizację projektu. "I być może nie powstaną pewne jego komponenty, takie jak np. centra, w których mieszkańcy będą mogli zdobywać wiedzę dotyczącą likwidacji niskiej emisji" - wyjaśnił.

Jak poinformował, wolę uczestnictwa w przedsięwzięciu podtrzymało 28 podmiotów, 16 zrezygnowało, a jedna gmina wciąż nie podjęła decyzji.

Jak zaznaczył Krupa, program "LIFE-Małopolska w zdrowej atmosferze" nie dofinansowuje bezpośrednio wymiany pieców na bardziej ekologiczne, ale jego brak "bardzo utrudni realizację projektów związanych z ograniczeniem niskiej emisji w Małopolsce".

NFOŚiGW z kolei zwraca uwagę, że program zakłada tzw. miękkie działania, a środki mają być przeznaczone na badania, ekspertyzy, etaty, szkolenia pracowników i nie przyczyni się on bezpośrednio do ograniczenia emisji. "To projekt dość kosztowny, a mało efektywny" - dodano w oświadczeniu rozdystrybuowanym na środowej konferencji.

Marszałek pytany o przesłanki decyzji Rady Nadzorczej NFOŚiGW ocenił, że "jeśli nie ma innych przesłanek merytorycznych to odpowiedź nasuwa się sama - mogą być tylko polityczne". Według Krupy decyzja o nieprzyznaniu ponad 20 mln zł na małopolski program LIFE zapadła na tym samym posiedzeniu RN, na którym zdecydowano o zawarciu ugody z fundacją Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka, na mocy której ma ona otrzymać 26 mln zł odszkodowania za cofnięcie w 2008 roku dofinansowania projektu geotermii toruńskiej.

«« | « | 1 | » | »»
  • MarianNowak
    24.02.2016 19:18
    Dlatego tak się dzieje, gdyż NFOŚiGW jest funduszem ochrony przede wszystkim ochrony własnego środowiska politycznego.
  • cos
    24.02.2016 19:32
    A dlaczego na geotermię była dotacja (potem odszkodowanie), a nie pożyczka?
  • Antonina
    25.02.2016 06:28
    Popieram poprzedni komentarz - jest to fundusz ochrony własnego środowiska politycznego.
  • czytelniczka
    25.02.2016 10:39
    w Krakowie jest wiele do zrobienia w zakresie administracji. Najważniejsze to przekazywać społeczeństwu aktualne informacje o stanie powietrza w uczciwy sposób. Zamiast wyświetlać na tablicach "witamy w Krakowie" należy podawać informacje np "przekroczony max stan PM10 o 130%". Właśnie sprawdziłam na stronie WIOS że poziom PM 10 o godz 10:00 wynosił 112 mg/m3 przy max dozwolonym poziomie 50 mg. Ale strona internetowa nie wystarczy. Informacja powinna być dostępna na ulicach ażeby ludziom otworzyć oczy szczególnie w sytuacjach kiedy poziom PM10 przekracza dozwolony o 1000%.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.