Raj dla zwierząt na… wysypiskach?

Wysypisko śmieci kojarzy się z czymś odpychającym, miejscem, w którym po prostu nie chcemy przebywać. To, co dla nas jest odrażające, zwierzętom wcale nie przeszkadza. Dlaczego różnego rodzaju ssaki lub ptaki lgną do wysypisk całymi stadami?

Wokół bociana białego narosło wiele legend oraz opowiastek, które wybielają zachowania tego gatunku. Przeciętnemu mieszkańcowi Polski ptak ten kojarzy się z majestatem, honorowym postępowaniem, troską o rodzinę. Także w kwestiach pozyskiwania jedzenia uważamy bociana za ptaka niezwykłego, polującego z gracją, której próżno szukać u innych drapieżców.

Bociani pit stop

Prawda jest jednak zupełnie inna. Z każdym rokiem coraz więcej bocianów podczas swoich wiosennych oraz jesiennych wędrówek robi przystanki na składowiskach odpadów. Kilka lat temu takie obserwacje poczynił zespół badaczy z Instytutu Ornitologii Uniwersytetu Maxa Plancka, którym kieruje dr Andrea Flack. Badacze założyli młodym bocianom nadajniki GPS, by śledzić pokonywaną przez ptaki drogę. Udało się ustalić, że przemierzając Europę, regularnie odwiedzają one składowiska śmieci. Najwięcej bocianów obserwowano na wysypiskach w Maroku. Ornitolodzy twierdzą, że w tym środowisku ptaki mogą znaleźć więcej jedzenia bogatego w tłuszcze oraz białka, niż przebywając na łąkach czy polach uprawnych. Nie wiadomo jednak, jakie długoterminowe efekty niesie za sobą stołowanie się bocianów na składowiskach śmieci. – Niewykluczone, że ptaki tam przebywające mogą zjadać również rzeczy wywołujące choroby – mówi dr Andrea Flack. O ile w Europie Zachodniej to zjawisko jest znane, o tyle w Polsce wcześniej nie obserwowano bocianów na wysypiskach śmieci, a obecnie ptaków tych widuje się tam coraz więcej. Ornitolodzy kojarzą ten fakt z systematycznym zmniejszaniem się powierzchni łąk. – Łąki w Polsce nadal są głównym żerowiskiem bociana białego, ale od jakiegoś czasu wyraźnie widać, że liczba takich miejsc spada, a te, które są, stają się uboższe, dlatego bociany chodzą na wysypiska – mówi Bartosz Smyk, prezes Śląskiego Towarzystwa Ornitologicznego.

Fast food

Lis określany jest w wielu kulturach jako sprytny łowca, który skutecznie wykrada kury z kurnika. Wilk z kolei to zwierzę niemające żadnych skrupułów, również skuteczny myśliwy polujący na owce. Zarówno kury, jak i owce żyją w pobliżu człowieka, więc są strzeżone – jak nie przez psy, to przez samego człowieka lub różne urządzenia skonstruowane specjalnie na wypadek spotkania z dzikim drapieżnikiem. Właśnie dzięki tej ochronie drapieżniki muszą obejść się smakiem, a niekiedy nawet tracą życie. Korzystanie ze składowisk odpadów eliminuje trudności. Ze względu na unoszący się fetor ludzie rzadko tam się pojawiają. Ssaki drapieżne korzystają więc z wysypisk śmieci niczym z barów szybkiej obsługi. Do takich wniosków doszły Aldo Martina i Monica Gallaraci z Wydziału Biologii Zwierząt Uniwersytetu Rzymskiego. Przez 21 miesięcy obserwowały populacje psów domowych, lisów, kotów domowych oraz wilków, które korzystały z wysypisk śmieci ulokowanych w masywie Maiella położonym w regionie Abruzzo w centrum Włoch. – Sprawdzałyśmy, o której porze dnia i z jaką częstotliwością oraz w jak licznych grupach ssaki drapieżne korzystają z tego typu środowisk – wyjaśniają w swojej pracy badaczki. Drapieżniki pojawiały się przede wszystkim nocą. W największych grupach zjawiały się psy domowe, a pojedynczo obserwowano najczęściej wilki. – Podstawową jednostką funkcjonowania wilków są watahy. Czasami zdarza się, że z różnych przyczyn pojedyncze osobniki odłączają się od nich – wyjaśnia prof. Rafał Kowalczyk, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN. Przeważnie są to osobniki stare, schorowane albo młode, które wędrują, szukając dogodnego miejsca na założenie własnej watahy. – Można wysnuć wniosek, że dla tych wilków, które jeszcze nie mają doświadczenia łowieckiego, składowiska odpadów są miejscem, gdzie zdobycie pokarmu jest o wiele łatwiejsze – mówi prof. Kowalczyk.

Wilki korzystające z wysypisk jako stołówki są narażone na zatrucia prowadzące nawet do śmierci. O wiele częściej spotykanymi przez włoskie badaczki zwierzętami były lisy, które m.in. wybierały spośród śmieci resztki jedzenia wyrzucone przez człowieka, ale jak się okazuje, nie tylko to zwabia te zwierzęta do tego środowiska. – Wokół wysypisk, gdzie rosną odpowiednie rośliny, występuje dużo drobnych ssaków, takich jak np. norniki. To one stanowią główny składnik diety lisa – podkreśla prof. Kowalczyk. Oprócz odpadków to właśnie drobne ssaki przyciągają lisy do wysypisk. Zwierzę, jeśli ma do wyboru upolować żywego gryzonia lub zjeść stare resztki jedzenia znajdujące się na wysypiskach, raczej wybierze gryzonia. Resztki pokarmu są swego rodzaju rezerwą wykorzystywaną wtedy, kiedy zwierzę jest bardzo słabe i nie da rady czegoś upolować lub jeśli liczba gryzoni jest niska.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.