Ołów w Miasteczku Śląskim? Długa tradycja

Podziemny piec hutniczy do termicznego przetwarzania rud ołowiu mający ok. tysiąca lat, a także o wiele starsze fragmenty ceramiki i narzędzi krzemiennych odnaleźli archeolodzy na terenie Miasteczka Śląskiego (Śląskie).

Jak poinformował w środę Grzegorz Rudnicki ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, Eugeniusz i Edelgarda Foltynowie, którzy na zlecenie stowarzyszenia prowadzą badania archeologiczne na terenie Miasteczka Śląskiego, odkryli aż 127 wytworów pracy człowieka. Wśród nich była tzw. jama wygrzewcza, czyli podziemny piec do termicznej obróbki rudy ołowiu, a także m.in. fragmenty ceramiki, z których najstarszy może mieć nawet 4 tys. lat.

Piec składa z kilku warstw - gliny, brązowego i białego piasku oraz kamieni ognioodpornych. Środek jest wypełniony tlenkowymi rudami ołowiu. Piec służył do podgrzewania rudy, wstępnego elementu jej obróbki. "Chodziło o to, żeby siarczki przeszły w tlenki, żeby wsad był bardziej kruchy. Następnie wydzielano skałę płoną, a z rudy wytapiano płynny ołów" - wyjaśnił kierujący badaniami dr Eugeniusz Foltyn.

"Okazało się, że badane miejsce skrywa także inne cenne artefakty pochodzące zarówno z pradziejów, jak i wczesnego średniowiecza" - dodała dr Edelgarda Foltyn.

Zdaniem naukowców piec może mieć nawet 1000 lat. Podobny wiek mają fragmenty węgli drzewnych odnalezione na dnie pieca. "Badania były prowadzone na przełomie października i listopada, teraz hipotezy naukowców potwierdziły wyniki badań fizykochemicznych" - powiedział PAP Rudnicki.

Badacze uważają, że odnalezione przez ostatnią dekadę artefakty, a także analiza zanieczyszczeń w osadach pochodzących z okrywek geologicznych w torfach, poddane badaniom fizykochemicznym mogą świadczyć o działalności produkcyjnej rozciągniętej w czasie. "Działalność produkcyjna na tym terenie toczyła się najprawdopodobniej od czasów prehistorycznych" - zaznaczył Rudnicki.

Anna Gumułka

«« | « | 1 | » | »»