Tajemnica modraszka ariona

Naukowcy wyjaśnili przyczynę wyginięcia modraszka ariona w Wielkiej Brytanii. Według artykułu z magazynu „Science”, na który powołuje się Reuters to nie kolekcjonerzy, ale subtelne zmiany środowiska 30 lat temu unicestwiły motyla. .:::::.



Kukułka w świecie motyli

Wyginięcie jednego z modraszków w Wielkiej Brytanii to pouczająca historia, która powinna nam pomóc w nowoczesnej ochronie wielu gatunków zwierząt i roślin. Zanim jednak dowiemy się kto i dlaczego unicestwił te błękitne motyle, warto poznać je nieco bliżej.

Modraszki to niewielkie motyle, należące do jednej z podrodzin rodziny modraszkowatych (Lycaenidae). Samce wielu gatunków mają błękitna barwę wierzchniej strony skrzydeł (stąd nazwa), dla odmiany większość samic jest brązowa. Obok gatunków, u których stadia larwalne żywią się roślinami są i takie, które wykorzystują do tego mrówki. W przypadku tych ostatnich aby cykl życiowy mógł się zamknąć larwa modraszka musi być zabrana do mrowiska, gdzie w ciągu kilku miesięcy rośnie, po czym się przepoczwarza i opuszcza „rodzinny dom” jako piękny motyl. Oczywiście ewolucja wyposażyła larwy modraszków w odpowiednie „narzędzia”, wpływające na zachowanie mrówek. Larwy wielu gatunków modraszków wydzielają specjalne substancje chemiczne przywabiające mrówki i niwelujące ich agresję. Cześć larw produkuje słodka wydzielinę, która uwielbiają mrówki, inne naśladują larwy mrówek wyglądem i zachowaniem. Poszczególne gatunki opanowały te oszustwa i sztuczki do perfekcji, a wszystko by ich larwy znalazły się w kopcu mrówek.

Wydawałoby się, że motyl nie ma żadnego interesu by naśladować zachowanie kukułki. O wiele prościej byłoby, aby larwy żywiły się roślinami – i tak jest w przypadku wielu gatunków, w tym tych z rodziny modraszkowatych. Okazuje się jednak, że prościej nie zawsze znaczy skuteczniej. W mrowisku larwa modraszka ma zapewnioną doskonałą ochronę przed drapieżnikami, co oznacza, że potencjalnie więcej larw osiągnie stadium imago, by potem wydać na świat własne potomstwo. Co więcej larwa motyla w mrowisku albo jest karmiona przez mrówki, albo sama żywi się larwami mrówek – jest to uzależnione od gatunku. W przypadku obu strategii pokarmu jest przeważnie pod dostatkiem. Oczywiście odpowiednie sygnały chemiczne sprawiają że mrówki nie tylko nie zabijają bezczelnego motyla, ale wręcz się nim opiekują. Po kilku miesiącach (najczęściej już po przezimowaniu, w następnym roku) larwa przemieszcza się w pobliże wierzchnich warstw mrowiska, gdzie dochodzi do przepoczwarzenia. By oszustwo było doskonale motyl opuszcza kokon w porze najmniejszej aktywności mrówek – wszak dorosły owad stanowi dla tych owadów potencjalną zdobycz.

Gatunki wykorzystujące mrówki są jednak dość wrażliwe na subtelne zmiany środowiska, w efekcie czego wiele spośród nich jest gatunkami ginącymi w Europie. W Polsce występuje kilkadziesiąt gatunków, spośród których kilka wykorzystuje mrówki do opieki nad larwami. Można tu wymienić m. in.: modraszka tolejusa (Glaucopsyche teleius), ariona (G. arion), rebeli (G.rebeli) czy też alkona (G. alion).

Brytyjska lekcja

Jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku z Wysp Brytyjskich zniknął jeden z gatunków modraszków, którego larwy przepoczwarzają się w mrowisku. Przez całe dziesięciolecia uznawano, ze jedną z przyczyn jest nadmierna presja ze strony kolekcjonerów motyli, którzy po prostu wyłapali lwia cześć populacji. Jak powiedział Jeremy Thomas z Oxford University – prawda okazała się znacznie bardziej złożona, bo okazało się że ten gatunek modraszka jest znacznie bardziej wyspecjalizowany niż ktokolwiek przypuszczał. Okazało się, że motyle mogą się rozwijać tylko na terenach tylko na terenach gdzie trawa jest regularnie zgryzana przez zwierzęta, w efekcie czego ma tylko 1-2 cm wysokości. Dłuższa trawa bardziej zacienia ziemie, w efekcie czego gleba jest chłodniejsza o 2-3 stopnie Celsjusza. Jak wspomina naukowiec - dla ludzi jest to bardzo subtelna zmiana, ale dla owadów oznacza ogromną zmianę w ich mikrosiedliskach.

Jak wiadomo larwy modraszka ariona początkowo zerują na kilku gatunkach roślin (np. na tymianku) wkrótce jednak opadają na ziemie i są zabierane do mrowiska przez jeden z gatunków mrówek wścieklic (Myrmica sabuleti). Okazuje się, ze wystarczyła subtelna zmiana temperatury gleby, by mrówki te przestały budować gniazda na łąkach gdzie występował modraszek. Rzecz jasna przyroda nie znosi pustki i w miejsce jednego gatunku mrówek pojawił się inny. Tyle tylko że dla modraszka ariona była to zmiana zasadnicza – ponieważ inny gatunek wcale nie reagował na sygnały wysyłane przez larwę motyla, w efekcie czego ta pozbawiona opieki wkrótce ginęła.

Uważny czytelnik zada pytanie, jak to się stało, że trawa nagle stała się wyższa ? Otóż już dawno zauważono, ze w Wielkiej Brytanii lata mniej modraszków ariona. By je chronić ekolodzy wykupili całe połacie terenu z przeznaczeniem na rezerwaty. Tereny te zostały ogrodzone, w efekcie czego nie prowadzono tu wypasu bydła ani owiec. Jednak ku zdziwieniu obrońców przyrody na terenach chronionych populacja motyla miała się coraz gorzej i wkrótce zniknęła. Ostatni modraszek ariona był w Wielkiej Brytanii obserwowany w 1979 roku.

Wtedy nie znano jeszcze przyczyn, na szczęście dzisiaj wiemy już więcej o tym jak subtelne zmiany siedliska mogą wpłynąć na populacje danego gatunku. Już w 1980 roku pierwsze modraszki ariony zostały sprowadzone do Anglii ze Szwecji. Dziś po 25 latach programu reintrodukcji tego gatunku w Wielkiej Brytanii istnieje już ponad 30 kolonii, a liczebność tego gatunku na wyspach szacowana jest na około 20 000 sztuk. Przykład ten pokazuje, ze by skutecznie chronić jakiś gatunek, trzeba bardzo dobrze znać jego biologię, bo jak się okazuje dobre chęci to często jednak za mało. A przecież wystarczyłby ekstensywny wypas bydła na niektórych terenach kilkadziesiąt lat temu, by motyla (ale takze niektórych innych gatunków owadów i ptaków) nie trzeba było ratować z opresji. Jak widać czynna ochrona przyrody (dopuszczająca pewne zabiegi) jest czasami niezbędna by ocalić niektóre gatunki.



ekologia środowisko przyroda - artykuły i wiadomości
Artykuł ten pochodzi z portalu ekologia.pl
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja