Fascynujący morski świat

Zakończył się pierwszy etap przygotowań do budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną: wycięto drzewa rosnące w miejscu, gdzie planowany jest przekop. Czy ta inwestycja wpłynie na środowisko przyrodnicze Morza Bałtyckiego?

Bałtyk jest morzem młodym, które początkowo pojawiło się w formie słodkowodnego, arktycznego jeziora. Stało się to kilkanaście tysięcy lat temu wraz z ustępowaniem i topnieniem lądolodu. Nieco później, kiedy lądolód cofnął się jeszcze bardziej, Bałtyk uzyskał połączenie z Morzem Północnym i słonymi wodami wszechoceanu. Zdarzało się, że połączenie to tracił, wysładzając się, po czym ponownie odzyskiwał. Klimat terenów nadmorskich zależnie od okresu również zmieniał się od arktycznego, przez umiarkowany, aż po niemalże śródziemnomorski.

Bałtyk jest morzem wyjątkowo płytkim. Jego średnia głębokość wynosi zaledwie 60 m, podczas gdy średnia głębokość porównywalnego powierzchniowo Morza Czarnego to aż 1200 m. Wąskie połączenie z Morzem Północnym przez Cieśniny Duńskie oraz cyrkulacja wód sprawiają, że morze to jest dość silnie izolowane, a cykl całkowitej wymiany wód bałtyckich (biorąc pod uwagę wlewy z Morza Północnego, dopływające rzeki, opady i równoważące je parowanie) trwa aż 24 lata.

Warunki te sprawiają, że Morze Bałtyckie jest akwenem podatnym na wszelkiego rodzaju niekorzystne zmiany, zanieczyszczenia i bardzo powoli się regeneruje. Wielka katastrofa ekologiczna, długotrwałe, intensywne zanieczyszczanie czy znaczne przekształcenia mogłyby uczynić z niego pustynię – na długi czas lub nawet na zawsze, jeśli destrukcyjne działanie nie ustałoby i nie zostałyby podjęte działania naprawcze, obliczone na bardzo długą perspektywę czasową.

Wszystko to sprawia, że Bałtyk – charakteryzujący się intrygującym życiem przyrodniczym, szczególnie ważny dla Polski, którego ochrona spoczywa w dużej mierze na nas i który przynosi nam istotne korzyści – wymaga traktowania szczególnego i nadzwyczaj ostrożnego.

Dorsze, śledzie i podwodne łąki

W akwenie tym żyje wiele gatunków ryb, zarówno typowo słonowodnych – jak dorsze, śledzie, szproty czy płastugi, jak i dwuśrodowiskowych, czyli spędzających część życia w wodach słonych, a wchodzących do rzek na tarło – jak łososie, lub wędrujących w przeciwnym kierunku – jak na przykład węgorze, które po okresie dorastania w rzekach spływają do Morza Bałtyckiego będącego jednym z etapów ich podwodnej migracji w tajemnicze głębie Morza Sargassowego.

W zimnych partiach wód występuje rzadki dennik – relikt z czasów arktycznych. Z kolei płytka, ciepła i zarośnięta Zatoka Pucka jest siedliskiem igliczni – ryby spokrewnionej z konikami morskimi, długiej i wąskiej jak tasiemka, która owija się wokół łodyg falujących traw morskich.

Ze względu na niskie zasolenie wód w partiach przybrzeżnych żyją ryby słodkowodne: okazałe płocie, zębate szczupaki, kolczastopłetwe sandacze i leszcze o połyskujących mosiądzem łuskach.

Frapujący przegląd świata bezkręgowców można rozpocząć od podwoi olbrzymich, wyglądających jak stworzenia z innych, odległych epok. W Bałtyku spotkamy też nieziemsko wyglądające meduzy nazywane Perigonimus, duże i mocno parzące (w przeciwieństwie do chełbi modrych) bełtwy włosienniki, gąbki, mszywioły, ramienionogi oraz żyjące przy brzegu, wypełzające nocami na mokry piasek raczkowate zmieraczki.

Morze żywi także całe rzesze ptaków – zarówno bytujących na Bałtyku w sezonie lęgowym wielu gatunków rybitw, jak i zimujących milionowych stad morskich kaczek uhli, markaczek i miękkopiórych edredonów. Pisząc o faunie naszego morza, nie można pominąć też gatunków tak rzadkich jak foki szare czy morświny.

Mierzeja, zalew i kanał

Każda ingerencja w ekosystem Bałtyku jest działaniem wymagającym chirurgicznej precyzji i szczegółowego rozpoznania. Z przyczyn historycznych warunki przyrodnicze panujące w Zalewie Wiślanym, oddzielonym od Zatoki Gdańskiej mierzeją, różnią się od tych, jakie panują w całkowicie odciętym od morza słonawym jeziorze Łebsko czy od tych z półotwartej Zatoki Puckiej.

Narastająca Mierzeja Wiślana, pierwotnie będąca ciągiem łączących się stopniowo wysp, odcięłaby już dawno zbiornik nazywany Zalewem Wiślanym, gdyby nie sztormy z końca XV i początku XVI wieku, które przerwały tę naturalną groblę. Zapewne luka ta zostałaby z czasem ponownie zamknięta, gdyby nie ingerencja człowieka. Skutkiem celowych prac jest utrzymywana od dawna w formie kanału dostępnego dla żeglugi Cieśnina Piławska, znajdująca się na terytorium Rosji. Połączeniem o innym charakterze jest delta Wisły, niedostępna dla żeglugi.

Zalew Wiślany ma duże znaczenie przyrodnicze i gospodarcze, na przykład jako tarlisko śledzi należących do podstawowych gatunków poławianych w Bałtyku, które stanowią jeden z podstawowych składników ekosystemu bałtyckiego, czy jako środowisko życia coraz rzadszych minogów rzecznych docierających do Zalewu z wodami rzek i spędzających w nim dorosłe życie.

Co grozi Bałtykowi?

Dużym wyzwaniem dla planowanego przekopu Mierzei jest życie podwodne akwenu. Wiemy o nim niewiele – poza tym, że jest zagrożone przede wszystkim na skutek czynników, których działaniu Bałtyk poddawany jest od dawna. Nie wiemy, co i w jakich ilościach trafia do wód ani jakie konsekwencje wywołuje to w tym milczącym, lecz wrażliwym świecie.

Najczęściej w mediach mówi się o zakwitach sinic, które okresowo pozbawiają tlenu i życia znaczne obszary. To jednak początek długiej listy. Sama Wisła każdego roku dostarcza do Bałtyku setki ton cynku, niklu, ołowiu, chromu, miedzi, kadmu i rtęci. Do tego dołączają się zanieczyszczenia komunalne, zmywane z pól nawozy przeżyźniające morskie wody, wycieki ze statków. Dużo mówi się – choć nikt nawet w przybliżeniu nie zna rozmiarów ukrytego zagrożenia – o zabójczych substancjach zdeponowanych na dnie morza przede wszystkim podczas II wojny światowej.

Dlatego należy zachowywać ostrożność w każdym działaniu dotyczącym jedynego w swoim rodzaju morza, jakim jest Bałtyk. Przykłady ingerencji w ekosystemy wodne z całego świata pokazują, że możliwe są rozmaite scenariusze. Znane są wszak działania zakończone gigantycznymi katastrofami – jak wyparowanie Morza Aralskiego na skutek manipulowania biegiem rzek Syr-daria i Amu-daria czy wielkie straty w rybostanie Wielkich Jezior amerykańskich na skutek otwarcia drogi dla drapieżnych minogów morskich.

Czy przekop Mierzei Wiślanej może zagrozić Bałtykowi? W przypadku takich prac ważne są szczegóły – na przykład czy przejścia dla zwierząt pod przekopem będą wystarczająco długie.

Rolą naukowców i specjalistów opracowujących prognozy oddziaływania na środowisko jest zaproponowanie sposobów rekompensowania ewentualnych strat, ich eliminowanie, a nawet poprawa przy tej okazji niektórych elementów środowiska. Doświadczenie wskazuje, że potrafimy w tej dziedzinie osiągnąć naprawdę wiele – jesteśmy w stanie korzystać ze środowiska, nie szkodząc mu, a nawet pomagając. Umiemy żyć z przyrodą w symbiozie. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama